Czekałem na to!
Film zapewne będzie tragiczny (nazwiska reżyserów mówią wszystko), ale zwiastun można spokojnie zobaczyć :)
Nowe posty pojawią się na blogu po 10 września (wakacje w Chorwacji) :)
23 sierpnia 2010
ZWIASTUNY: Vampires Suck (2010)
Etykiety:
zwiastuny
6
[dodaj komentarz]
____________________________________________________
17 sierpnia 2010
#11 SHORT FILMS: Blind Spot
Etykiety:
short films
1 [dodaj komentarz]
____________________________________________________
10 sierpnia 2010
Tak to się teraz robi - KONKURS
Etykiety:
konkurs
4
[dodaj komentarz]

To nie ściema, proszę nie regulować odbiorników :)
Najpierw słów kilka o komedii "Tak to się teraz robi" (produkcja twórców Juno i Mała Miss)
Kassie (Jennifer Aniston), wykształcona singielka, dochodzi do wniosku, że najwyższy czas na dziecko. Jej najbliższy przyjaciel, neurotyczny Wally (Jason Bateman) ma mieszane uczucia odnośnie samotnego macierzyństwa, ale Kassie stawia na swoim, mimo że oznacza to skorzystanie z pomocy dawcy spermy. W ostatniej chwili następuje całkiem nieoczekiwana podmiana. Sprawa wychodzi na jaw siedem lat później, gdy Wally poznaje nieco neurotycznego synka Kassie.A teraz do rzeczy.
Pierwszy konkurs na kino-dvd przygotowany przy współpracy z Klubem Filmowym Orange. Do zgarnięcia 10 podwójnych wejściówek na przedpremierowy pokaz "Tak to się teraz robi", który odbędzie się 19 sierpnia (czwartek) o godz 20:00 w kinie Cinema City Bemowo w Warszawie.
Co trzeba zrobić? Wystarczy przesłać na mojego maila kino-dvd@go2.pl odpowiedź na poniższe, wymagające niebywałej wiedzy filmowej, pytanie:
W jakim popularnym serialu komediowym zagrała Jennifer Aniston?
a) Cudowne lata
b) Przyjaciele
c) 90210 Beverly Hills
d) w żadnym z powyższych
Mail (prośba, aby w temacie wpisać Konkurs) z prawidłową odpowiedzią zapewnia udział w losowaniu wejściówek. Od razu uprzedzam, że wszelkie dodatki w postaci dowcipów, wierszyków, jpg'ów i wszystkiego innego co pozytywne i zabawne, są kategorycznie dozwolone (a nawet wskazane :P).
Na maile czekam do 12.08.2010 (czwartek) do godz 20:00. Zwycięzcy otrzymają maila zwrotnego z instrukcją co dalej.
Szanse na wygraną są naprawdę duże.
Good luck :)
____________________________________________________
8 sierpnia 2010
#10 SHORT FILMS: Nuit Blanche
Etykiety:
short films
0
[dodaj komentarz]
____________________________________________________
2 sierpnia 2010
Incepcja (2010 - kino)
Etykiety:
akcja,
sf,
thriller
16
[dodaj komentarz]

Incepcja rozkręca się baardzooo szybko. Podobnie jak w Mrocznym Rycerzu akcja nie zwalnia ani na moment, efekty specjalne chwilami wbijają w fotel (zmiana grawitacji – jak oni to nakręcili?), a dynamiczna muzyka Hansa Zimmera (za utwór Time znowu go kocham, mistrzostwo świata) doskonale komponuje się z obrazem. Nolan stopniowo odkrywa prawie wszystkie elementy zaskakującej fabuły i aż trudno uwierzyć, że tak fantastycznie pokręcona i nieprzewidywalna intryga (która z każdą kolejną minutą kiełbasi się coraz bardziej), jest tak klarowna i przejrzysta.
Incepcja to kapitalne widowisko, przy czym zmuszające do wysiłku nawet najbardziej rozleniwione szare komórki. Tego filmu nie da się oglądać ot tak, będąc biernym, obojętnym, nastawionym tylko na bezmyślną rozpierduchę. Tu trzeba być uważnym, na bieżąco analizować wydarzenia, łączyć mniej lub bardziej oczywiste elementy układanki. Nolan zaskoczył mnie swoim oryginalnym (a jak rozbudowanym!) pomysłem snu w śnie (i nic więcej z fabuły nie zdradzę), zafascynował i w końcu wciągnął niczym odkurzacz. Jego film się chłonie, przeżywa, bo nie da się go ot tak rozgryźć, przewidzieć co za chwilę się wydarzy. W trakcie seansu cały czas miałem wrażenie, że jestem wciągany w świat, jakiego jeszcze nikt nie wykreował. W historię, której nikt nie opowiedział. Taka jest właśnie Incepcja - nietuzinkowa, świeża, oryginalna. To genialne widowisko z adekwatnie genialną fabułą i bohaterami, którzy nie są wypełniaczem na zasadzie „są, bo muszą” (co w blockbusterach jest normalne). Ich postępowanie w tej kompletnie nierealnej opowieści jest wiarygodne, a towarzyszące im emocje, rozterki autentycznie poruszają. Jak na napompowaną efektami produkcję SF, realizm emocjonalny jest uderzający. Tutaj szczególne brawa dla DiCaprio, który wykonał chyba najlepszą robotę w swojej karierze (m.in. moment, w którym rozmawia z żoną na gzymsie chwycił mnie centralnie za serce).
Moim zdaniem Nolan nakręcił film będący kompletnie nową jakością kina popcornowego. Pomimo skomplikowania (co przecież nie jest domeną blockbusterów) Incepcja dalej pozostaje rozrywką przystępną dla praktycznie każdego widza. Jest tu wszystko, co najważniejsze: oryginalna i co ważne nieprzewidywalna fabuła, niespodziewane zwroty akcji, widowisko. Ogląda się to naprawdę bardzo dobrze, wróć, rewelacyjnie. A jednak czuje.. mały, acz denerwujący głód. Chodzi o zakończenie, czyli jakieś ostatnie 10-15 minut. Przez większą cześć filmu, pomimo jego złożoności i wielowymiarowości, panuje porządek. Nie ma żadnych nielogiczności, niedociągnięć, wszystko ma ręce i nogi (chociaż może wydawać się inaczej). Jednak pod koniec nagle pojawiają się niedopowiedzenia i urwane ujęcia (choćby moment wybudzenia Cobba i Saito). W „Wyspie tajemnic” Martina Scorsese film wieńczyło w miarę oczywiste zakończenie. Jednak im dłużej człowiek myślał nad poszczególnymi detalami całego filmu tym więcej wątpliwości się pojawiało. W Incepcji pod koniec wprowadzono jeden, dwa momenty, które wiemy, że mają miejsce, ale ich przebieg zostaje ukryty. Możemy się tylko domyślać co się stało i przez pryzmat tej niewiedzy interpretować sobie zakończenie. Każdy zadaje sobie pytanie czy to w końcu „był czy nie był” (wiadomo o co chodzi, moim zdaniem był), ale niestety ta niepewność nie wynika z całej 2 godzinnej fabuły, a z samej końcówki, która została zwyczajnie pocięta w najbardziej potrzebnych do zrozumienia momentach. Zabieg prosty, skuteczny, ale czy właściwy? Pytanie jakie śmignęło mi przez głowę to czy ten film rzeczywiście kończy się tak tajemniczo, czy zwyczajnie ma niedociągnięcia (brak pomysłu na fabularne wkręcenie widza?), które przy tak skomplikowanym skrypcie widz bierze za kolejne łamigłówki..? Zapewne kolejne podejście do Incepcji, już bardziej na chłodno, w jakimś stopniu rozwieje wątpliwości lub (czego się obawiam) może przynieść lekkie rozczarowanie (podobnie jak w Mrocznym Rycerzu, dalej będzie to film stanowiący doskonałą rozrywkę, ale zgrzyty w scenariuszu będą o wiele bardziej widoczne przez co pojawi się więcej pytań niż odpowiedzi).

Wg mnie Incepcja nie jest arcydziełem, choć w pierwszej chwili po obejrzeniu filmu nic bardziej sensownego do głowy nie przychodzi. W końcu 2 godziny zaskakującego, innowacyjnego scenariusza i doskonałych efektów specjalnych robi swoje. To doskonała rozrywka, przy której ocena tradycyjnych blockbusterów spada minimum o 2 oczka. Nie ma się co czarować, poprzeczka dla kina popcornowego została wysoko zawieszona i podejrzewam, że długo, długo nikt jej nie przeskoczy. Końcówka filmu wg mnie lekko niedopracowana, ale to moje czysto subiektywne wrażenie, mogę się mylić (jestem w mniejszości, wszyscy się zachwycają). Poza tym to ostatnie ujęcie (wcale nie tak zaskakujące), które kończy film w tak idealnym momencie... Chyba każdy uśmiechnął się pod nosem :) Trzeba zobaczyć, polecam.
::::::::::::::::: 9/10 :::::::::::::::::
____________________________________________________
Subskrybuj:
Posty (Atom)
