<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378</id><updated>2012-01-24T02:34:25.233+01:00</updated><category term='musical'/><category term='konkurs'/><category term='psychologiczny'/><category term='ekranizacja'/><category term='muzyka filmowa'/><category term='zwiastuny'/><category term='biograficzny'/><category term='avatar'/><category term='obf'/><category term='z historią kina za pan brat'/><category term='melodramat'/><category term='zapowiedzi'/><category term='wojenny'/><category term='familijny'/><category term='thriller'/><category term='akcja'/><category term='seriale'/><category term='znalezione w sieci'/><category term='nie tylko filmy'/><category term='horror'/><category term='sf'/><category term='dramat'/><category term='podsumowanie roku'/><category term='komedia'/><category term='komedia kryminalna'/><category term='kryminalny'/><category term='fantasy'/><category term='kostiumowy'/><category term='sensacja'/><category term='romans'/><category term='przygodowy'/><category term='wpis sponsorowany'/><category term='animacja'/><category term='short films'/><title type='text'>KINO-DVD</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>231</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-9179858617591875685</id><published>2011-08-21T13:48:00.005+02:00</published><updated>2011-08-21T14:07:34.810+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Geneza planety małp (2011 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-FCYqGX1MJVM/TlDxSXQat0I/AAAAAAAABCA/WX5TPIv1WmY/s640/geneza.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5643275630878046018" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Planeta małp&lt;/i&gt;  – francuska powieść fantastyczno-naukowa autorstwa Pierre'a Boulle'a z 1963 roku, na podstawie której powstała seria amerykańskich filmów science-fiction, a także jednosezonowy serial telewizyjny. Ów produkcji powstało w sumie ponad dziesięć, z przypadku widziałem jedną (&lt;i&gt;Planeta Małp&lt;/i&gt; od Burtona – ledwo dotrwałem do końca) co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że świat gadających małp to zupełnie nie moja bajka (małpa to małpa). Najnowszego filmu, &lt;i&gt;Genezy planety małp&lt;/i&gt; w reżyserii Ruperta Wyatta też nie chciało mi się oglądać, ale chwalebny projekt Środy z Orange ma niestety tą wadę, że nie działa z filmami 3D co obecnie eliminuje jakieś 85% (chore) interesującego mnie repertuaru kinowego. A &lt;i&gt;Geneza planety małp&lt;/i&gt; będąca bądź co bądź blockbusterem, okazała się płaska jak decha więc idealną opcją do wykorzystania kodu.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Głównym bohaterem filmu jest oczywiście małpa o imieniu Cezar. Losy ów jegomościa obserwujemy od narodzin, przez dojrzewanie i ewoluowanie jego inteligencji (pod wpływem leku wyprodukowanego przez ludzi), po dorosłe życie będące jednocześnie dramatem stworzenia żyjącego w niewoli. Jak nietrudno się domyśleć, rozejdzie się o to do czego każdy ma prawo – wolność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="535" height="330" src="http://www.youtube.com/embed/WVu7iPy0ME4?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Duże, pozytywne zaskoczenie. &lt;i&gt;Geneza planety małp&lt;/i&gt; to od początku do końca bardzo dobre, trzymające w napięciu kino wakacyjne. Jest tu wszystko czego dusza zapragnie – świetna muzyka, doskonałe efekty specjalne, ciekawi bohaterowie, dialogi trzymające poziom oraz prosta acz nader wciągająca fabuła. Twórcy nie ustrzegli się pewnych denerwujących schematów (chciwość korporacji, pomyleniec w zoo), ale z drugiej strony trzymają widza w napięciu od początku do końca umiejętnie unikając niepotrzebnych zwolnień oraz, co się chwali, głupich rozwiązań. Fakt, chciałoby się, aby pewne wątki były głębsze w treść, aby skrótów myślowych było ciut mniej, ale mimo wszystko wydaje mi się, że jak na wakacyjnego blockbustera i tak wyszło lepiej niż dobrze. Akcja zmierza do określonego celu, motywacja i działania poszczególnych bohaterów mieszczą się w graniach zdrowego rozsądku i tak najzwyczajniej w świecie &lt;i&gt;Genezę&lt;/i&gt; pod względem fabularnym chce się oglądać do samego końca. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Same małpy jako tako uważam za mało ciekawy obiekt do podziwiania… W końcu małpa… to małpa :) Jednak te w filmie wyglądają… bajecznie realistycznie. Ich ruchy, gestykulacja, mimika twarzy, a przede wszystkim oczy to małe mistrzostwo świata dla którego warto ten film obejrzeć. Wypada jednak zaznaczyć, że realizm, czyli bardzo dobre efekty specjalne, to jedno, uwierzenie w to co się widzi i przejmowanie się takim cyfrowym małpiszonem (przypominam: małpa to małpa) to drugie. A w tej materii &lt;i&gt;Genezę planety małp&lt;/i&gt; widzę już jako małe arcydzieło, które trzeba zobaczyć. Z drugiej strony ciekawe, że pod względem wizualnym film nie stara się być bardziej wielki niż w rzeczywistości jest. Tzn. wszystko jest dopracowane w najmniejszych detalach, ale nie ma tu przesadnego widowiska czy też tradycyjnego „jeb” w finale. Rzekłabym nawet, że to taka zajebiście dopracowana, ale kameralna mega produkcja. Brak 3D uważam za gigantyczny plus bo a) mam dość 3D, b) jakoś nie wyobrażam sobie tego filmu w cyfrowej jakości (to tak jakby te małpy wrzucić do &lt;i&gt;Mody na sukces&lt;/i&gt; – jakoś tego nie widzę). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-lJfFdIDbvIk/TlDxSf5_mzI/AAAAAAAABCI/gexgtvE_OTc/s640/geneza2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5643275633199913778" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Reasumując, nie byłem przekonany, zresztą dalej uważam, że pomysł na film o małpach jest deczko poroniony – małpa to małpa :). A jednak okazało się, że w dobie Avatarów, Transformersów, Potterów  i innych cudów, bunt małp spokojnie dają radę. Przemyślany, wciągający, dobrze nakręcony film czyli duże, pozytywne zaskoczenie. Warto zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-9179858617591875685?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/9179858617591875685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=9179858617591875685&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/9179858617591875685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/9179858617591875685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/08/geneza-planety-map-2011-kino.html' title='Geneza planety małp (2011 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-FCYqGX1MJVM/TlDxSXQat0I/AAAAAAAABCA/WX5TPIv1WmY/s72-c/geneza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2120526227955908608</id><published>2011-06-28T22:46:00.003+02:00</published><updated>2011-06-28T22:57:40.804+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#26 SHORT FILMS: Polish Cinema</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe width="535" height="334" src="http://www.youtube.com/embed/QupzG_4RaAQ?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2120526227955908608?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2120526227955908608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2120526227955908608&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2120526227955908608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2120526227955908608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/06/26-short-films-polish-cinema.html' title='#26 SHORT FILMS: Polish Cinema'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1361341812763809606</id><published>2011-06-19T22:50:00.006+02:00</published><updated>2011-06-19T23:05:15.185+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Sucker Punch (2011 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-6Z_j5fWD59U/Tf5ijcjLpcI/AAAAAAAABBs/vbswLgFuKxE/s640/sucker.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620037746103657922" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Zack Snyder konsekwentnie uderzał i uderza w esencję tego co w sali kinowej brzmi i wygląda najlepiej - audio-wizualny rozpierdziel. Zagorzali fanatycy kina ambitnego - Bergmana, Kubricka, Polańskiego i innych wielkich nie mają tu czego szukać. No chyba że traktują Snydera jako podstawka do bycia full profesionall - przyrównać popcorniarza do ww. reżyserów i powiedzieć, że Snyder to kompletne dno. Niemniej, pomimo mojej wielkiej sympatii do tegoż reżysera i jego slow motion style pozbawionego jakichkolwiek głębszych treści, muszę powiedzieć, że &lt;i&gt;Sucker Punch&lt;/i&gt; to niewiarygodna słabizna. Snyder miał dać czadu… No i dał, jak krowa na beton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="535" height="334" src="http://www.youtube.com/embed/hfxdjaEXK8c?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W kwestii najbardziej charakterystycznej, czyli efekciarstwa, Snyder dał radę. Warto jednak zaznaczyć, że dać radę oznacza, że jest ok, a takie ok po tym co Snyder pokazał w poprzednich filmach już takie ok dla mnie nie jest. Ogólnie rzecz ujmując &lt;i&gt;Sucker Punch&lt;/i&gt; to film po brzegi wypełniony walkami, wybuchami, strzelaninami, pościgami i wszystkim innym co na blue screenach wygląda najlepiej (a za co Snyder jest uwielbiany - przynajmniej przez tych, którzy idą do kina się “rozerwać“). Choreografia walk wypada momentami świetnie, montaż nie jest oczojebny, a akcję uzupełnia maaaaasa charakterystycznych zwolnień oraz przesadnych detalizacji różnych przedmiotów/sekwencji. W sumie można spokojnie powiedzieć, że w porównaniu do poprzednich filmów Snydera, w &lt;i&gt;Sucker Punch&lt;/i&gt; akcji jest dwa, a może nawet trzy razy więcej. Problem w tym, że wygląda to wszystko ładnie, ale ani to grzeje, ani ziębi. Po pierwsze, wszystko już gdzieś było, po drugie, nawet w głupim, wysokobudżetowym mordobiciu trzeba uważać aby nie przegiąć z infantylizmem. Momentami miałem wrażenie, że ktoś tu garściami czerpie z kreskówek typu Dragonball co kompletnie nie wpisuje się w moje osobliwe wyobrażenie kina akcji. Za dużo tu nadnaturalnych zdolności, przewidywalności i walk na zasadzie “jeden na wszystkich”, które były dobre za czasów Chucka Norrisa. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Historia u Snydera zawsze jest na drugim planie, ale gdy za scenariusz odpowiada sam Snyder okazuje się, że ów historii nie potrzebuje wcale. Gdyby tak wyciąć śladowe ilości dialogów i wszystko inne co odpowiada za jakiś tam związek przyczynowo skutkowy to mielibyśmy do czynienia z nudnym jak flaki teledyskiem. A tak, dzięki wizjonerstwu Snydera jest i nudno i głupio. W telegraficznym skrócie historia ma się następująco: tleniona blondyna Babydoll zostaje umieszczona przez ojczyma w zakładzie psychiatrycznym i za pięć dni ma przejść zabieg lobotomii. Babydoll wariatką niby nie jest, ale od problemów ucieka w zdrowo porypany świat wyobraźni, w którym nie braknie smoków, nazistów, robotów, olbrzymów, a ona sama w spódniczce mini (coś na wzór mangi) biega z M14 i killuje wszystko co się rusza rozwiązując tym samym problemy w realu (zmyślne, prawda?). Dałoby się to łyknąć gdyby nie nieśmiertelność głównej bohaterki i pomysł na idiotyczne poszukiwanie 5 przedmiotów pozwalających na ucieczkę z zakładu psychiatrycznego. W grach komputerowych jasne zasady to rzecz normalna, a nawet bardzo pożądana, dlatego są tzw. tutoriale pokazujące co, kogo i w jaki sposób. Dzięki temu można szybko ogarnąć zasady rozgrywki i potem giercować przez pół nocy. W &lt;i&gt;Sucker Punch&lt;/i&gt; sytuacja ma się niestety podobnie - po pierwszym przeniesieniu do świata wyobraźni wszystko staje się jasne, ale tu widz nie ma żadnego wpływu na dalszą akcje. Musi siedzieć i bezmyślnie lampić się na fajerwerki ze świadomością tego, że tak już będzie do końca filmu (5 przedmiotów, 5 światów, 5 walk) i niczego nowego nie zobaczy. Lipa, Snyder od razu rzuca na stół wszystkie karty, potem konsekwentnie tłucze idiotyczne poszukiwania (co jest tak interesujące jak zeszłoroczny śnieg), nie martwiąc się przy tym o fatalne dialogi i kompletny brak bohaterów - liczy się tylko 1,5 godzinna teledyskowa rozjebka, której zwyczajnie nie chce się oglądać do końca (bo i po co, i tak wszystko jest jasne). Trzeba przyznać, że w kinie akcji to jakiś ewenement - cały czas coś dudni, wybucha, akcja zapiernicza jak głupia, a z nudów można sobie flaki powypruwać.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Słów kilka elemencie drażniącym, ale i zarazem bardzo udanym, czyli o muzyce. Do tej pory często odsłuchuje poszczególne kawałki (szczególnie Sweet Dreams) i muszę przyznać, że to jeden z ciekawszych i dynamiczniejszych soundtracków, jakie dane było mi posłuchać. Problem w tym, że ów muzyka w moim odczuciu kompletnie nie pasuje do filmu. Nigdy nie lubiłem w muzyce filmowej utworów śpiewanych bo wg mnie jest to zwyczajnie ‘mało filmowe’ i zabija klimat. Oczywiście, w przeróżnych komediach, animacjach zdaje to egzamin, pod warunkiem, że jest to jeden/dwa utwory obrazujące jakiś ciekawy motyw (taki przerywnik na złapanie oddechu). W &lt;i&gt;Sucker Punch&lt;/i&gt; filmowy klimat zabijają zbyt charakterystyczne wokale, które nijak nie komponują się z akcją. Wszystko sprawia wrażenie “na siłę zajebistego”, tak jakby sponsorem podkładu muzycznego było MTV promujące nowe gwiazdy muzyki POP. Co ciekawe, w momencie najbardziej odjechanej sekwencji, w której to babeczki po kolei eliminują zastępy robotów, a wszystko sprawia wrażenie “pociągnięcia jednym ujęciem” w tle słychać ryczące chóry, które do dynamicznej rozpierduchy pasują jak pięść do oka (chyba właśnie w tym momencie powinna dudnić jakaś szpanerska melodyjka - tak jak przy walce Neo z oddziałami specjalnymi w pierwszej części Matrixia) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-Pt2tKOCC3b8/Tf5ijqKjXmI/AAAAAAAABB0/KDxSi_C6kHQ/s640/sucker2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620037749758451298" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Cóż, wg mnie Snyder zaliczył mega wtopę i nie sądzę, aby wersja reżyserka miała tu cokolwiek zmienić (ponoć ma rzucić nowe światło na całą fabułę i w ogóle pozamiatać - jasne..). Sucker Punch to film rzeczywiście dynamiczny, widowiskowy, ale nie bez powodu teledyski na MTV trwają 4 minuty, a nie 1,5 godziny. Wniosek dla mnie jest oczywisty - ze Snydera taki scenarzysta jak z braci Mroczków aktorzy. Mam nadzieję, że jego następne filmy nie będą jego autorskimi pomysłami a jeno adaptacjami - książek, gier, czegokolwiek co nie będzie podpisane jego nazwiskiem. I świat znowu będzie piękny.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 3+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1361341812763809606?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1361341812763809606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1361341812763809606&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1361341812763809606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1361341812763809606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/06/sucker-punch-2011-kino.html' title='Sucker Punch (2011 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6Z_j5fWD59U/Tf5ijcjLpcI/AAAAAAAABBs/vbswLgFuKxE/s72-c/sucker.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7301115607405957374</id><published>2011-05-10T23:10:00.003+02:00</published><updated>2011-05-10T23:16:29.769+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#25 SHORT FILMS: Czarny punkt</title><content type='html'>Teraz Polska!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe width="535" height="334" src="http://www.youtube.com/embed/StxS51cR1Yk?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7301115607405957374?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7301115607405957374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7301115607405957374&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7301115607405957374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7301115607405957374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/05/25-short-films-czarny-punkt.html' title='#25 SHORT FILMS: Czarny punkt'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7340092028902487785</id><published>2011-05-07T18:36:00.007+02:00</published><updated>2011-05-07T19:45:03.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Kod nieśmiertelności (2011 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-KKqFgFz9T88/TcV7cDg3daI/AAAAAAAABBI/1j7v9ToFIdM/s640/kod.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604021033242162594" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2011/01/zwiastuny-source-code-2011.html"&gt;Odważyłem się&lt;/a&gt; mieć nadzieję, że &lt;i&gt;Kod nieśmiertelności&lt;/i&gt; będzie jednym z lepszych filmów roku 2011. Liczyłem na nowatorstwo reżysera Duncana Jonesa, który w gatunku SF dał popis swoich możliwości w kameralnym, ale udanym &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html"&gt;Moon&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Oczekiwałem czegoś nowego, dobrze pogmatwanego, ale i dynamicznego. Po obejrzeniu zapowiedzi wszystko wskazywało na to, że dopiero teraz Jones pokaże na co go stać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="535" height="334" src="http://www.youtube.com/embed/yG4omp0xO6o?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Pierwsze rozczarowanie przychodzi z pierwszymi sekundami filmu, kiedy to na ekranie pojawia się fantastyczna panorama Chicago, a z głośników zaczyna rozbrzmiewać muzyka pozbawiona jakiegokolwiek motywu przewodniego. Ot tak, po prostu sobie brzdąka, trochę złowieszczo, trochę dla samego dudnienia. Zupełnie jak do filmów katastroficznych sprzed 20 lat. Wniosek? Tego nie mógł skomponować Clint Mansell. I  rzeczywiście, po krótkiej chwili na ekranie pojawia się info 'music by nikomu nieznany Chris Bacon'. Co się stało z Mansellem, który miał być autorem ścieżki dźwiękowej? Nie wiem, ale nie mam wątpliwości co do pana Bacona - odkrycia nie będzie z niego żadnego. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Po pierwszym zgrzycie przychodzi czas na fabułę. Tytułowym Kodem okazuje się system pozwalający na wejście w ciało człowieka na kilka minut przed jego śmiercią. Kapitan Colter Stevens (Jake Gyllenhaal) otrzymuje misję - rozpoznać i powstrzymać terrorystę podkładającego bomby w Chicago. Wystarczy, że przy pomocy kodu nieśmiertelności wejdzie w ciało ofiary ostatniego zamachu i odnajdzie zamachowca. Zadanie wydaje się być dość proste, ale Jake przeczuwa, że jego przełożeni nie są z nim do końca szczerzy i coś przed nim ukrywają. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kod nieśmiertelności&lt;/i&gt; pomimo całkiem oryginalnego pomysłu grzeszy olbrzymią schematycznością. Stopień przewidywalności jest tak wielki, że nie sposób nie wyczekiwać oczywistych zwrotów akcji. Poza tym zwolennicy realistycznego kina SF, czyli takiego które jest naciągane, ale nie głupie (np. &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;Incepcja&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;) powinni dwa razy zastanowić się przed wypadem do kina bowiem fabuła Kodu przypomina nasze polskie drogi - kiepskie oznakowanie oraz dziurki, dziury i kratery. Niewielkim usprawiedliwieniem może być fakt, że &lt;i&gt;Kod Nieśmiertelności&lt;/i&gt; wpisuje się w dość trudny do opanowania nurt filmów o podróżach w czasie/między alternatywnymi rzeczywistościami. A wiadomo, że w tego typu filmach z logiką bywa ciężko i wiele niedomówień/przegięć trzeba jakoś łyknąć bądź na siłę sobie dopowiadać. &lt;i&gt;Kod Nieśmiertelności&lt;/i&gt; jest filmem o rzeczywistości, stawia proste pytania - co jest rzeczywistością, gdzie jest jej granica, jaki mamy na nią wpływ. Ale trzeba mieć naprawdę dużą tolerancję na wszelakie niedomówienia i rozwiązania fabularne, aby próbować odpowiedzieć sobie na to pytanie. Całości dopełnia zakończenie, które przyznaje, było na swój sposób zaskakujące, ale (uwaga) zupełnie niepotrzebne. Film powinien się skończyć dokładnie w tym momencie, w którym sprawia wrażenie, że się kończy. Byłby to słodko-gorzki, ale naprawdę dobry finał. Jednak twórcy woleli pójść o krok dalej i dorzucić trochę słodyczy oraz pozostawić otwartą kwestie tego czy ten film ma jakiś sens czy nie. Po co? Wolałbym, aby ostatnie 5 minut było dorzucone na dvd w formie dodatku, alternatywnego zakończenia - wtedy wrażenie po filmie miałbym zdecydowanie lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-77og0KIZbwQ/TcV7cetYrKI/AAAAAAAABBQ/3gca7xRMOA4/s640/kod2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604021040542428322" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Sytuacje odrobinę ratuje nieźle dobrana obsada, dobra gra aktorska, oraz postać głównego bohatera Coltera Stevensa, który ma sporo wspólnego z Samem z &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html"&gt;Moon&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; (bez spoilerów więcej powiedzieć nie mogę). Nie mniej film Dunacana nie porywa. Brakuje mu tempa i wciągającej fabuły. Poza tym &lt;i&gt;Kod nieśmiertelności&lt;/i&gt; jest produkcją zupełnie bez stylu, charakteru. Sprawia wrażenia filmu nakręconego zgodnie z instrukcją “Jak nakręcić najbardziej klasyczny, podstawowy film SF?”. Oczywiście, to nie musi od razu oznaczać, że film jest do bani, ale jeżeli oczekuje się od niego  “nie wiadomo czego” to rozczarowanie jest raczej uzasadnione :) &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 5/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7340092028902487785?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7340092028902487785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7340092028902487785&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7340092028902487785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7340092028902487785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/05/kod-niesmiertelnosci-2011-kino.html' title='Kod nieśmiertelności (2011 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-KKqFgFz9T88/TcV7cDg3daI/AAAAAAAABBI/1j7v9ToFIdM/s72-c/kod.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7294319014837366099</id><published>2011-05-05T16:04:00.004+02:00</published><updated>2011-05-05T16:31:10.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sensacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Tożsamość (2011 - kino) Pokaz przedpremierowy</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-uH1L0fP9mQY/TcKuz9OXzlI/AAAAAAAABAw/y4JWFXLzjHk/s640/tozsamosc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603233094033722962" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Reaktywacja :). Spontaniczna, ponad półtoramiesięczna przerwa nie tylko od blogowania, ale i od kina chyli się właśnie ku końcowi. Czasami trzeba odsapnąć od swojego hobby, a remont i meblowanie 4 kątów sprzyja tego typu "urlopom". Mam nadzieję wrócić do w miarę regularnego pisania i nadrobić spore zaległości nie tylko z tego, ale jeszcze z zeszłego roku (a trochę się tego nazbierało). Na wszystko przyjdzie jednak czas, bo dzisiaj, żeby było ciekawiej, totalny exclusive, absolutnie przedpremierowo, bo o filmie, którego jeszcze nie ma w kinach. Zabrzmiało szumnie, szczególnie, że premiera owego filmu pt. &lt;i&gt;Tożsamość&lt;/i&gt; w reżyserii Jaume Collet-Serr dopiero za hen, hen czyli za kilka godzin, tj. jutro 6 maja :). No ale co tam, mogę sobie pozwolić - w końcu ja już film widziałem, a Wy jeszcze nie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="535" height="334" src="http://www.youtube.com/embed/zeREdFYNi6c?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Głównym bohaterem &lt;i&gt;Tożsamości&lt;/i&gt; jest Dr Martin Harris (Liam Neeson), który będąc w Berlinie uczestniczy w wypadku komunikacyjnym. 4 dni śpiączki, przebudzenie i, klasycznie już, nic nie jest takie jak było przed wypadkiem. Żeby nie było, Martin mniej więcej pamięta kim jest, ale w rzeczywistości w której się obudził nikt go nie poznaje. Wielkie WTF! podkręca żona Martina, która informuje go, że nie może być jego żoną, bo od lat jest żoną innego faceta, który... również nazywa się Dr Martin Harris. Kto więc jest prawdziwym Martinem Harrisem? &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Tożsamość&lt;/i&gt; to przemyślany, bardzo dobrze zrealizowany thriller sensacyjny. Trzyma w napięciu gdzieś tak od 35 minuty do samego końca :) Wbrew pozorom wcale nie jestem złośliwy, bowiem z początku cała intryga wydaje się być lekko ślamazarna i do tego schematyczna. Motyw przebudzenia i szukania odpowiedzi na pytanie "kim jestem?" chyba nikomu nie jest obcy, więc siłą rzeczy trudno oprzeć się oczywistym oczywistościom. Ta go nie poznaje, ten pewnie go wyroluje, tamten na pewno udaje, i tak człowiek układa sobie naciągany finał misternej intrygi. Ale zdaje się, że twórcy doskonale zdawali sobie z tego sprawę i na początek wrzucili wszystko, co już gdzieś, kiedyś było, by potem bez problemu zaskakiwać widza zwrotami akcji, których nie sposób przewidzieć. Siedzę więc sobie w nieszczęsnym kinie, oglądam film bez jakiegoś szczególnego zachwytu i już mam patrzeć na zegarek, już podnoszę rękę, już zawijam rękaw, już mam włączyć podświetlenie w zegarku gdy właśnie mniej więcej w 35 minucie fabuła zaczyna się nieprzyzwoicie kiełbasić wywracając moje domysły do góry nogami, a akcja gwałtownie rusza z kopyta chwytając mnie za gardło i tarmosząc na wszystkie strony. Bez koloryzowania muszę powiedzieć, że zaskoczenie, może nie aż tak wgniatające w fotel, wyszło twórcom całkiem zgrabnie (i to kilka razy), a rozwiązanie całej zagadki, bez wdawania się w szczegóły okazało się więcej niż satysfakcjonujące (chociaż sam finał taki, jakiś… no nie wiem… za mało mocny? Zbyt hollywoodzki? Obawiam się, że z czasem dojrzeje do tego, aby stwierdzić, że zbyt oklepany. Ale póki co wrażenie nawet, nawet i tego się trzymajmy :) ).&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Do technicznej strony &lt;i&gt;Tożsamości&lt;/i&gt; trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Akcja ma miejsce w Berlinie, więc jest dosyć swojsko, muzyka nieźle podkręca dynamikę, efekty specjalne przyjemnie błyskają z ekranu, a montaż będący niemalże kalką tego z trylogii Bourneya (najlepiej widać to w całkiem widowiskowym pościgu) nie przyprawia o ból głowy. Drażnić może obecność cierpiętnika Liama Neesona, którego ogólnie toleruję, aczkolwiek nie ukrywam, że dla mnie to aktor grający na zasadzie kopiuj-wklej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-z_v5OEwIQsY/TcKwcz3VrgI/AAAAAAAABA4/S9Y44S6DrJQ/s640/tozsamosc2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603234895407459842" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Tożsamość to film w sam raz na jeden raz. Dynamiczne, trzymające w napięciu kino, które jakoś trzyma się kupy i nie ogłupia (przynajmniej nie bardziej niż inne filmy). Konkretna dawka rozrywki, którą mogę spokojnie polecić. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7294319014837366099?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7294319014837366099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7294319014837366099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7294319014837366099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7294319014837366099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/05/tozsamosc-2011-kino-pokaz.html' title='Tożsamość (2011 - kino) Pokaz przedpremierowy'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uH1L0fP9mQY/TcKuz9OXzlI/AAAAAAAABAw/y4JWFXLzjHk/s72-c/tozsamosc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-336588563647414302</id><published>2011-03-13T14:22:00.004+01:00</published><updated>2011-03-13T14:38:43.202+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><title type='text'>Skyline (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-0IEweDRaxPo/TXzGyVIhv4I/AAAAAAAABAg/ueoNnR-xW58/s640/skyline.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583556206001241986" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Za &lt;i&gt;Skyline&lt;/i&gt; odpowiada Colin Strause i Greg Strause, dwóch specjalistów (ponoć) od efektów specjalnych nie mających bladego pojęcia o reżyserskim rzemiośle (na pewno). Nie oszukujmy się, praca nawet z najlepszymi reżyserami nikogo jeszcze reżyserem nie uczyniła, a Panowie Strause są tego najlepszym przykładem. Wspólnie wykręcili już dwa filmy, ale delikatnie mówiąc jeden gorszy od drugiego. W tym rodzinnym przypadku chcieć i móc to jednak trochę za mało. Nawet na bardzo słaby film.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="331" src="http://www.youtube.com/embed/m0DjXh_EB7w?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Co można powiedzieć o &lt;i&gt;Skyline&lt;/i&gt;? Nie oglądajcie tego. Po prostu. Trudno w to uwierzyć, ale zwiastuny prezentujące fabularne nic okraszone okropnym aktorstwem i tak naginają rzeczywistość na plus. Inwazja mózgojadów (tzn. obcych) została ukazana z perspektywy młodych idiotów, którzy na kacu gigancie walczą o przetrwanie. Będąc w miarę w bezpiecznym miejscu wychodzą z założenia, że koniecznie coś trzeba zrobić (wiecie, takie filmowe ADHD: ruszyć się z miejsca, uciekać albo walczyć) więc przez 1,5 godziny biegają po wieżowcu góra-dół zatrzaskując się w przeróżnych pomieszczeniach i krzycząc co chwilę "uciekamy!" albo "musimy coś zrobić!". Scenariusz poraża amatorszczyzną, dialogi składają się z max 3-4 słów, a wszystko to podkreśla wyjątkowo drętwe aktorstwo. To co widać na zwiastunie to o dziwo najlepsze momenty, które w 2 minutowej zajawce da się jeszcze przeboleć. Ale w półtoragodzinnym filmie... Męczarnia. Co ciekawe, aktorzy naprawdę się starają. Nawet w najbardziej idiotycznych sytuacjach, przesadnie wczuwają się w swoje role i dają z siebie maksimum dramatyzmu. Efekt? Żal, bo w rezultacie mamy do czynienia z karykaturami ludzkich reakcji w obliczu jakiejś tam inwazji obcej cywilizacji (która nawiasem mówiąc jest skrzyżowaniem obcych z &lt;i&gt;Wojny Światów&lt;/i&gt; Spielberga i... małp).&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Myślałem, że &lt;i&gt;Skyline&lt;/i&gt; sprawdzi się przynajmniej jako przyzwoite widowisko, ale nawet pod tym względem film okazał się mocno nierówny. Widać, że ze 2 sekwencje są lepiej dopracowane (migawki oczywiście w zwiastunie) i jakoś wyglądają (np. atak na obcych), ale reszta delikatnie mówiąc nie zachwyca. Albo akcja została pokazana z bardzo daleka i nic tak naprawdę nie widać, albo z bardzo bliska (tak, że niewiele mieści się w kadrze) i też nic nie widać. Innym manewrem, jaki zastosowali twórcy na ukrycie komputerowych niedociągnięć to oślepiające, niebieskie światło lub niewyraźny drugi plan, w którym dzieje się najwięcej. O co chodzi? Np. ostrość ustawiona na kwiatka stojącego na parapecie (kwiatek taki zwykły, najzwyklekszy), a za kwiatkiem rozmazana rozpierducha :) Prawdę mówiąc mam wrażenie, że cały film powstał tylko i wyłącznie pod designerskie niebieskie refleksy/smugi, które najlepiej wyglądają na plakatach i napisach końcowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-ntkcqqCmEN8/TXzGyl72rkI/AAAAAAAABAo/vtDXQYkQeVA/s640/skyline2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583556210511490626" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jeżeli ktoś z Was po obejrzeniu trailera pomyślał: ale kupa, to gratuluje. Trafiony, zatopiony - na Skyline szkoda czasu, pieniędzy, nawet transferu. Bracia Strouse zmasakrowali kino SF i jeszcze odgrażają się kontynuacją. Nie mam pojęcia, kto da się zaciągnąć do kina na powtórkę ze 100% amatorszczyzny, ale ja na pewno nie. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 2+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-336588563647414302?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/336588563647414302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=336588563647414302&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/336588563647414302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/336588563647414302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/03/skyline-2010-kino.html' title='Skyline (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-0IEweDRaxPo/TXzGyVIhv4I/AAAAAAAABAg/ueoNnR-xW58/s72-c/skyline.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4208039828151814576</id><published>2011-03-02T14:52:00.003+01:00</published><updated>2011-03-02T15:30:02.053+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>ZNALEZIONE W SIECI: Endhiran</title><content type='html'>Pamiętacie film &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/03/znalezione-w-sieci-alluda-majaka.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Alluda Majaka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;? Fruwające &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nie wiadomo dlaczego&lt;/span&gt; samochody, tytanowe przyrodzenie głównego superhero no i legendarny ślizg na koniu. Myślałem, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A jednak... :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="331" src="http://www.youtube.com/embed/yysbbPStfWw?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatyka, prawda? :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4208039828151814576?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4208039828151814576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4208039828151814576&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4208039828151814576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4208039828151814576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/03/znalezione-w-sieci-endhiran.html' title='ZNALEZIONE W SIECI: Endhiran'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/yysbbPStfWw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6940663089511325762</id><published>2011-03-02T00:07:00.002+01:00</published><updated>2011-03-02T00:12:11.430+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#24 SHORT FILMS: Mighty Antlers</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/18008261?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6940663089511325762?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6940663089511325762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6940663089511325762&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6940663089511325762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6940663089511325762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/03/24-short-films-mighty-antlers.html' title='#24 SHORT FILMS: Mighty Antlers'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7078221724344960857</id><published>2011-02-26T13:29:00.004+01:00</published><updated>2011-03-13T13:50:37.259+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologiczny'/><title type='text'>Czarny łabędź (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iA5qplAohZ8/TWjwW7S_wJI/AAAAAAAABAU/rrYmM5vy_Hs/s1600/black.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-iA5qplAohZ8/TWjwW7S_wJI/AAAAAAAABAU/rrYmM5vy_Hs/s1600/black.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nina (Natalie Portman) jest baleriną w jednym z najlepszych zespołów baletowych w Nowym Jorku. Przygotowuje się do głównej roli, królowej łabędzi w spektaklu &lt;i&gt;Jezioro Łabędzie&lt;/i&gt; Czajkowskiego. Jednak wymarzona rola nie należy do najłatwiejszych - Nina musi grać zarówno słodkiego, delikatnego Białego Łabędzia, jak i mrocznego, uwodzicielskiego Czarnego Łabędzia. Z pierwszą rolą nie ma problemu, ale z drugą nie może sobie poradzić przez co jej udział w spektaklu zostaje zagrożony przez wyluzowaną (uwodzicielską) Lily (Mila Kunis).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="331" src="http://www.youtube.com/embed/5jaI1XOB-bs?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Na pierwszy rzut oka &lt;i&gt;Czarny Łabędź&lt;/i&gt; zapowiada się jak filmidło z wypisz wymaluj typowo ‘taneczną’ historyjką o skromnej, ciężko pracującej tancerce, której całe życie zamyka się w ciężkich treningach czyli dążeniu do bycia one of the best. Wielbiciele tanecznych sportów (do których się nie zaliczam) na wieść o kolejnej tego typu produkcji z pewnością zacierają ręce, mnie natomiast ta tematyka kompletnie nie interesuje. Filmu nie wyczekiwałem i pewnie w ogóle bym go nie obejrzał (nawet trailera nie widziałem), gdyby nie reżyser Darren Aronofsky, którego nazwisko wyło mi w obliczu tak banalnego skryptu. Z pewnością wielu widzów było przekonanych, że Aronofsky ‘da czadu’ robiąc coś z niczego, dla mnie natomiast balet + twórca &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/requiem-dla-snu-2000.html"&gt;&lt;i&gt;Requiem dla snu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; to tak jakby napisać &lt;i&gt;Muminki&lt;/i&gt; w reżyserii Rolanda Emmericha :), po prostu jedno do drugiego nie pasuje. Nie mniej sympatia do reżysera, a także pozytywne opinie bloggerów sprawiły, że wylądowałem w kinie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;A byłem w nim ponad dwa tygodnie temu i z perspektywy czasu mogę spokojnie powiedzieć, że gdyby tak ogołocić &lt;i&gt;Czarnego Łabędzia&lt;/i&gt; z wizjonerstwa Aronofsky’ego to rzeczywiście wyszedłby z tego mało porywający przeciętniak. W filmie nie brakuje typowych kulis osiągania perfekcji w swoim fachu - ukazuje wielogodzinne treningi i związane z tym załamania psychiczno-fizyczne, ciągłą ostrą rywalizacje współzawodniczek no i oczywiście wiecznie niezadowolonego trenera, który do znudzenia powtarza “jeszcze raz” lub puste “poczuj to, wyraź to!”. Tego typu motywy były przerabiane z milion razy, są oklepane do bólu i do tego najczęściej (chociaż tak naprawdę mam na myśli “zawsze”) podawane w miłosno-bajkowej niewiele mającej wspólnego z rzeczywistością otoczce (chociaż, co ja tam mogę wiedzieć, w końcu nie oglądam tego typu filmów..:).&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Na szczęście w &lt;i&gt;Czarnym Łabędziu&lt;/i&gt; pierwsze skrzypce gra nie do końca kolorowy świat Niny. Dziewczyna skromna, ale potwornie ambitna, przeraźliwie obowiązkowa i przesadnie wymagająca od siebie rzeczy niemożliwych. Zagrożenie utraty wymarzonej roli budzi w niej chorą obsesję osiągnięcia perfekcji i spełnienia pokładanych w niej oczekiwań, głównie tych wyznaczonych przez nią samą. Nie ułatwia jej tego nadopiekuńcza matka, rozczarowany trener, i Lily - mająca “cos” w sobie, przez co frapująca rywalka. Dążenie do perfekcji zamienia się w szaleństwo co Aronofsky pokazuje bez żadnych ugrzecznień najczęściej stawiając widza face to face z obłędem Niny. Kamera nie odstępuje głównej bohaterki nawet na chwilę (w filmie nie ma ani jednego momentu bez genialnej Portman), podąża za nią omalże przylepiona do jej pleców, ale najczęściej pokazuje bohaterkę w bardzo dużym zbliżeniu. Chcąc nie chcąc, widz z każdą kolejną minutą wchodzi w świat młodej perfekcjonistki i zaczyna odczuwać na własnej skórze jej przytłaczającą presję. A Aronofsky, twórca dosadnego &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/requiem-dla-snu-2000.html"&gt;Requem dla snu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, wie jak rzucić widzem o ścianę, aby zrozumiał co siedzi w głowie jego bohaterki - mix surrealizmu, dramatu, horroru i erotyki powoduje, że po, momentami drastycznej projekcji trudno ot tak wstać z fotela, wyjść z sali kinowej i zapytać się “no i jak, podobało się?”. Wrażenie z ostatnich 30 minut filmu, w których muzyka dudni na całego, kamera szaleje w tańcu wraz z Niną (coś niesamowitego), jest nie do opisania. Autentycznie przeżycie, odczuwanie, spełnienie a co za tym idzie, pełne identyfikowanie się z główną bohaterką. Muszę powiedzieć, że &lt;i&gt;Czarny Łabędź&lt;/i&gt; to jeden z niewielu filmów, podczas którego na chwilę wyłączyłem się, zapomniałem, że siedzę w sali kinowej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Lubię zaczytywać się w przeróżnych ciekawostkach z filmu i dowiadywać się, że ściany były ze styropianu, że spluwy były gumowe, że czegoś tam wykorzystano w tysiącach itp., itd., ale dowiedzieć się, że aktorka przez rok, po 10 godzin dziennie trenowała i ogólnie przygotowywała się do roli zatyka. Natalie Portman błyszczy w każdej sekundzie, szczególnie wtedy, kiedy jest o włos od kamery i myślę, że to właśnie do niej powędruje złoty golas czyli Oscar. Muszę również wspomnieć o Mili Kunis, którą do tej pory znałem z &lt;i&gt;Max Payen’a&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Księgi Ocalenia&lt;/i&gt; (role raczej średnie) - bardzo pozytywne zaskoczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-PwZfhNnx5T0/TWjtqn47fVI/AAAAAAAABAM/ZzPNQRgjQKw/s1600/black2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-PwZfhNnx5T0/TWjtqn47fVI/AAAAAAAABAM/ZzPNQRgjQKw/s1600/black2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Muszę przyznać, że wgniotło mnie w fotel. &lt;i&gt;Czarny Łabedź&lt;/i&gt; okazał się trochę takim spektakularnym, hipnotyzującym przerostem formy nad treścią. I mówię to bez cienia ironii czy rozczarowania, a z wielkim uznaniem. Aronofsky znane wszystkim schematy pokazał od kulis prześwietlając psychikę Ninę na wszystkie możliwe sposoby pokazując tym samym wartość i konsekwencje dążenia do perfekcji. Oczywiście można przyczepić się naiwności, pretensjonalności, wyraźnych kontrastów na zasadzie czerń-biel, ale wg mnie to tylko ułatwia zżycie się z główną bohaterką i odczuwanie tego, czym dla niej był taniec. A ten został sfilmowany w niezwykły sposób. Warto zobaczyć, koniecznie w kinie.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7078221724344960857?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7078221724344960857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7078221724344960857&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7078221724344960857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7078221724344960857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/02/czarny-abedz-2010-kino.html' title='Czarny łabędź (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iA5qplAohZ8/TWjwW7S_wJI/AAAAAAAABAU/rrYmM5vy_Hs/s72-c/black.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-5332776218801867135</id><published>2011-02-22T23:11:00.003+01:00</published><updated>2011-02-22T23:26:46.378+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#23 SHORT FILMS: Dead Island</title><content type='html'>Poniższy trailer gry Dead Island wywołał niemałe zamieszanie w necie. Jeżeli gra będzie chociaż w 1/5 tak dobra jak ten zwiastun to śmiem twierdzić, że to będzie gra roku. &lt;br /&gt;Aha, jeszcze jedno - made in Poland!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="331" src="http://www.youtube.com/embed/lZqrG1bdGtg?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-5332776218801867135?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/5332776218801867135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=5332776218801867135&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5332776218801867135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5332776218801867135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/02/23-short-films-dead-island.html' title='#23 SHORT FILMS: Dead Island'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8401950535435909447</id><published>2011-02-20T01:55:00.012+01:00</published><updated>2011-02-20T13:38:44.852+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obf'/><title type='text'>Nominacje OBF</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-C-Qmu1SqQQE/TWEBzrweJFI/AAAAAAAAA_8/-lXWJSPnOOw/s1600/logo.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 140px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-C-Qmu1SqQQE/TWEBzrweJFI/AAAAAAAAA_8/-lXWJSPnOOw/s400/logo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575739801092367442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAGRODY OBF 2011&lt;/span&gt; czyli 7 bloggerów mających zdrowego hopla na punkcie filmów wybiera najlepszych z najlepszych. &lt;br /&gt;W pierwszym etapie każdy z nas miał za zadanie przyznać punkty (od 5 do 1) pięciu najlepszym filmom na daną kategorię, których w sumie jest szesnaście. Jak nietrudno się domyśleć, etap ten mamy za sobą, punkty zostały podliczone i wiemy już kto 'awansował' do etapu drugiego, w którym to wybierzemy zwycięzców (ponownie przyznając punkty). Ogłoszenie wyników w marcu, a już teraz zapraszam do zapoznania się z listą nominowanych filmów w poszczególnych kategoriach &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejność wymienionych tytułów przypadkowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY FILM&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Czarny łabędź &lt;br /&gt;- Incepcja &lt;br /&gt;- Jak zostać królem &lt;br /&gt;- Toy Story 3 &lt;br /&gt;- W chmurach &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY SCENARIUSZ&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Mark Heyman, John J. McLaughlin, Andres Heinz (Czarny Łabędź) &lt;br /&gt;- Christopher Nolan (Incepcja) &lt;br /&gt;- David Seidler (Jak zostać królem) &lt;br /&gt;- Sheldon Turner, Jason Reitman (W chmurach) &lt;br /&gt;- Laeta Kalogridis (Wyspa Tajemnic) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Colin Firth (Jak zostać królem) &lt;br /&gt;- Colin Firth (Samotny mężczyzna) &lt;br /&gt;- Jesse Eisenberg (Social Network) &lt;br /&gt;- George Clooney (W chmurach) &lt;br /&gt;- Leonardo DiCaprio (Wyspa Tajemnic) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Pierce Brosnan (Autor widmo) &lt;br /&gt;- Toby Maguire (Bracia) &lt;br /&gt;- Tom Hardy (Incepcja) &lt;br /&gt;- Geoffrey Rush (Jak zostać królem) &lt;br /&gt;- Andrew Garfield (Social Network) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Rachel Weisz (Agora) &lt;br /&gt;- Carey Mulligan (Była sobie dziewczyna) &lt;br /&gt;- Natalie Portman (Czarny Łabędź) &lt;br /&gt;- Gabourey Sidibe (Hej, skarbie) &lt;br /&gt;- Magdalena Boczarska (Różyczka) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Marion Cotillard (Incepcja) &lt;br /&gt;- Helena Bonham Carter (Jak zostać królem) &lt;br /&gt;- Chloe Moretz (Kick-ass) &lt;br /&gt;- Julianne Moore (Samotny mężczyzna) &lt;br /&gt;- Anna Kendrick (W chmurach) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY REŻYSER&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Roman Polański (Autor widmo) &lt;br /&gt;- Darren Aronofsky (Czarny Łabędź) &lt;br /&gt;- Christopher Nolan (Incepcja) &lt;br /&gt;- David Fincher (Social Network) &lt;br /&gt;- Martin Scorsese (Wyspa Tajemnic) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZE ZDJĘCIA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Matthew Libatique (Czarny Łabędź) &lt;br /&gt;- Wally Pfister (Incepcja) &lt;br /&gt;- Grieg Fraser (Jaśniejsza od gwiazd) &lt;br /&gt;- Eduard Grau (Samotny mężczyzna) &lt;br /&gt;- Robert Richardson (Wyspa Tajemnic) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZA MUZYKA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Clint Mansell (Czarny Łabędź) &lt;br /&gt;- Alexandre Desplat (Harry Potter I Insygnia Śmierci Part One) &lt;br /&gt;- Hans Zimmer (Incepcja) &lt;br /&gt;- Trent Reznor &amp; Atticus Ross (Social Network) &lt;br /&gt;- Daft Punk (Tron: Dziedzictwo) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Harry Potter i Insygnia Śmierci Part One &lt;br /&gt;- Incepcja &lt;br /&gt;- Iron Man 2 &lt;br /&gt;- Książe Persji: Piaski czasu &lt;br /&gt;- Tron: Dziedzictwo &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY MONTAŻ&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Czarny Łabędź &lt;br /&gt;- Incepcja &lt;br /&gt;- Social Network &lt;br /&gt;- Wall Street: Pieniądz nie śpi &lt;br /&gt;- Wyspa Tajemnic &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZA SCENOGRAFIA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Agora &lt;br /&gt;- Incepcja &lt;br /&gt;- Jak zostać królem &lt;br /&gt;- Nostalgia anioła &lt;br /&gt;- Wyspa Tajemnic &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZE KOSTIUMY&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Agora &lt;br /&gt;- Czarny Łabędź &lt;br /&gt;- Jak zostać królem &lt;br /&gt;- Jaśniejsza od gwiazd &lt;br /&gt;- Tron: Dziedzictwo &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY ZWIASTUN&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5jaI1XOB-bs"&gt;- Czarny Łabędź&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ziixLbLKBXU"&gt;- Incepcja - zwiastun 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=suIIHZqDR30"&gt;- Incepcja - zwiastun 2 &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=lB95KLmpLR4)"&gt;- Social Network &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=opvP8NVI8xs"&gt;- TRON: Dziedzictwo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY UTWÓR&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://malenski.wrzuta.pl/audio/08tyN9mEdDO/danny_elfman_-_alice_s_theme_alice_in_wonderland_ost"&gt;- "Alice Theme" Danny Elfman (Alicja w krainie czarów)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w610.wrzuta.pl/audio/3F9XTIpVj8Y/clint_mansell_-_opposites_attract_black_swan"&gt;- "Opposites attract" Clint Mansell (Czarny Łabędź)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ashle13.wrzuta.pl/audio/0lVuOLKDwpT/hans_zimmer_-_time"&gt;- "Time" Hans Zimmer (Incepcja)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ashle13.wrzuta.pl/audio/9boEe1tkw45/hans_zimmer_-_dream_is_collapsing"&gt;- "Dream is collapsing" Hans Zimmer (Incepcja)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w908.wrzuta.pl/audio/7Q4MpRLSGHu/trent_reznor_and_atticus_ross_-_in_motion"&gt;- "In motion" Trent Reznor &amp; Atticus Ross (Social Network)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NAJLEPSZY PLAKAT&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://blastr.com/assets_c/2010/11/AlternateInceptionPoster112410-thumb-550x815-52143.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 90px; height: 130px;" src="http://1.fwcdn.pl/po/08/91/500891/7345094.2.jpg?l=1290828547000" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.onlinemovieshut.com/wp-content/uploads/2010/06/inception-poster.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 90px; height: 130px;" src="http://1.fwcdn.pl/po/08/91/500891/7331481.2.jpg?l=1277620166000" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/04/Inception_poster.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 90px; height: 130px;" src="http://1.fwcdn.pl/po/08/91/500891/7325697.2.jpg?l=1278123837000" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://geektyrant.com/storage/page-images/black-swan-poster-2.jpeg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1289935409532"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 90px; height: 130px;" src="http://1.fwcdn.pl/po/61/37/526137/7345323.2.jpg?l=1290914795000" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/6/7621/z7621966X,Plakat-filmu---Rozyczka--.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 90px; height: 130px;" src="http://1.fwcdn.pl/po/03/28/490328/7316394.2.jpg?l=1266117833000" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;WYRÓŻNIENIE DLA NAJLEPSZEGO BLOGA FILMOWEGO&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Reviews ( &lt;a href="http://reviews.blox.pl"&gt;http://reviews.blox.pl&lt;/a&gt; ) &lt;br /&gt;- Kino – oknem na świat ( &lt;a href="http://lola-king.blog.onet.pl"&gt;http://lola-king.blog.onet.pl&lt;/a&gt; ) &lt;br /&gt;- Cinemacabra (&lt;a href="http://cinemacabra.blog.onet.pl"&gt;http://cinemacabra.blog.onet.pl&lt;/a&gt; ) &lt;br /&gt;- Łukasz ( &lt;a href="http://muzyka-kino.blog.onet.pl"&gt;http://muzyka-kino.blog.onet.pl&lt;/a&gt; ) &lt;br /&gt;- Kino-dvd ( http://kino-dvd.pl ) &lt;br /&gt;- Panorama kina ( &lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com"&gt;http://panorama-kina.blogspot.com&lt;/a&gt; )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8401950535435909447?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8401950535435909447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8401950535435909447&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8401950535435909447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8401950535435909447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/02/nominacje-obf.html' title='Nominacje OBF'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-C-Qmu1SqQQE/TWEBzrweJFI/AAAAAAAAA_8/-lXWJSPnOOw/s72-c/logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1632541733877664340</id><published>2011-02-08T23:14:00.002+01:00</published><updated>2011-02-08T23:17:39.689+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#22 SHORT FILMS: Lady and the Reaper</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="330" src="http://www.youtube.com/embed/hVHiQBEJLFc?rel=0&amp;amp;hd=1" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Written and directed by Javier Recio Gracia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1632541733877664340?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1632541733877664340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1632541733877664340&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1632541733877664340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1632541733877664340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/02/22-short-films-lady-and-reaper.html' title='#22 SHORT FILMS: Lady and the Reaper'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8336771203762539918</id><published>2011-02-05T14:31:00.005+01:00</published><updated>2011-02-05T16:18:07.850+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Maczeta (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TU1UPyJEPOI/AAAAAAAAA_s/jXzYkZStsTk/s640/maczeta2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570200944261741794" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Maczeta&lt;/i&gt; niespecjalnie wpisuje się w obecny szał blogerów w recenzowaniu &lt;i&gt;Czarnego Łabędzia&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Jak zostać królem&lt;/i&gt;. Wszyscy na poważnie, refleksyjnie, pochłonięci oscarowymi nominacjami, ja oczywiście o cyckach i flakach :P&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Do rzeczy. Kiedy Internet obiegła informacja, że pełnometrażowa &lt;i&gt;Maczeta&lt;/i&gt; powstanie i wyreżyseruje ją Robert Rodriguez ja czekałem na choćby plotkę, która dałaby nadzieje na udział w projekcie Quentina Tarantino. Niestety, nic takiego nie nastąpiło. Rodrigueza lubię, szczególnie za &lt;i&gt;Desperado&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Sin City&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/grindhouse.html"&gt;Planet Terror&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, ale ogólnie uważam go za średniego reżysera. Potrafi wykręcić dobre momenty, gorzej jednak z wykręceniem dobrego filmu, czego chyba najlepszym przykładem jest właśnie &lt;i&gt;Maczeta&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="535" height="330" src="http://www.youtube.com/embed/wdL7Oz2yqu8?rel=0&amp;amp;hd=1" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Exploitation movie - niskobudżetowe, tandetne, kiczowate filmy poruszające tematy uznawane za głupie, prymitywne, wulgarne i niemoralne czyli seks, zboczenia, przemoc, krew, okrucieństwo, potwory, mutanty. Pomijając mutanty i potwory można spokojnie rzec: witaj w świecie Maczety. Zaczyna się ostro - krew bryzga w przesadnych ilościach, kończyny w spazmatycznych drgawkach odskakują od ludzi niczym konfetti, bluzgi lecą aż miło, a wszystko wieńczą jędrne cycki i tyłek napalonej młódki. Jest super :) Tak właśnie wyobrażałem sobie ten film, mało gadania, dużo bezmyślnego i przerysowanego rąbania w stylu &lt;i&gt;Planet Terror&lt;/i&gt;. Ale… co dalej? Dalej jest już tak sobie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Fabuła? Zemsta Maczety. Szczegóły? Krwawa zemsta Maczety. Nie sądzę aby w tym przypadku komukolwiek brakowało do szczęścia związku przyczynowo skutkowego. Byłbym wręcz zaskoczony, gdyby w tym filmie cokolwiek miało, że się tak wyrażę, “ręce i nogi” :) Niemniej po pierwszych minutach akcja, tempo, cały urok filmu siada bowiem wszystko sprowadza się do mało subtelnego doklejania kolejnych ujęć do tych wykorzystanych w fikcyjnym (kiedyś) trailerze. Wygląda to mniej więcej tak: gadają, gadają (nie dotyczy głównego bohatera), scenka z trailera, gadają, gadają, caaaałlyyy czas gadają, o scenka z trailera (może trochę wyolbrzymiam, ale przy kiepściutkich dialogach, milczącym głównym bohaterze i niewielkiej ilości akcji trudno o inne wrażenie). Zaskakujące jest fakt, że tego typu film okazuje się być delikatnie (ale jednak) przegadanym. Nuda, proszę Państwa. Dłużyzny, niewielka ilość humoru (chociaż kilka momentów daje kopa) dużo bezbarwnych postaci (!), mało sieczki (!!), brak dobrego zakończenia (!!!), no helloł? Wg mnie Rodriguezowi nie udało się ukryć tego, że najpierw powstał trailer, a dopiero potem pełnometrażowy film. Było to, co prawda do przewidzenia, ale nie do wybaczenia jest śladowa ilość humoru i brak postaci do “polubienia”. Szczególnie w takim filmie i przy takim reżyserze, który ma odpowiedni experience - choćby &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/grindhouse.html"&gt;Planet Terror&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, które było filmem równie głupim i kiczowatym, ale oglądało się go dobrze, bo wszystkiego było pod dostatkiem (szczególnie humoru, dobrych dialogów no i flaków). Niestety, &lt;i&gt;Maczeta&lt;/i&gt; sprawia wrażenie produkcji na siłę, bez pomysłu, chociaż jak wieść gminna niesie scenariusz był gotowy już w 1993r.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Najgorsze w tym filmie jest chyba to, że Maczetę jako bohatera trudno w ogóle polubić. Stary dziad, obleśny buc, zachowaniem przypominający emerytowanego dresiarza, który jedyne co potrafi powiedzieć to bezmyślne “No“ (w domyśle: przypierdolić Ci?). Spodziewałem się jakiś ostrych, ciętych tekstów, humoru, przerysowanego mada faka, a ten leniwie spaceruje sobie po ekranie i geriatryczne wymachuje maczetą tudzież innymi fantami. Z Danny’ego Trejo aktor żaden, i o ile w epizodycznych rolach morderców, gwałcicieli, psychopatów wypada super (głównie przez “oryginalny” wizerunek), o tyle w pełnometrażowym filmie, w którym wypadałoby zagrać cokolwiek/minimum, wypada marnie. Jeszcze gorzej jest z Albą, na którą trudno patrzeć (chociaż do tej pory patrzyłem na nią 'ochoczo') i byłbym szczerze zdziwiony brakiem złotej maliny za jej kunszt aktorski (a jest nominowana). To już takie beztalencie jak Lindsay Lohan wypada o niebo lepiej chociaż tu duża zasługa w samym pomyśle Rodrigueza: rozebrać i uśpić :)  W każdym razie Maczeta zawodzi jeżeli chodzi o głównego bohatera, zawodzi również jako narzędzie do siekania. Może ja jakiś dziwny jestem, bo w filmie teoretycznie nie brakuje soczystych momentów, ale jak dla mnie rzeźni, czyli flaków było zdecydowanie za mało. Najbardziej pod tym względem rozczarowało mnie zakończenie - zupełnie bez polotu, bez żadnej wgniatającej w fotel bomby (przynajmniej ze 3 głowy powinny polecieć), po prostu nudne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TU1UQG-vdII/AAAAAAAAA_0/fjgNfsKxhj8/s640/maczeta1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570200949855581314" /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wszystkie mankamenty &lt;i&gt;Maczety&lt;/i&gt; można podciągnąć pod filmwebowe stwierdzenie “tak miało być! Nie rozumiesz idei filmu, nie znasz się!”. Ja się znać nie muszę, mnie się po prostu ma podobać, a maczeta ma swoje dobre momenty, ale jako całość wypada tak sobie. Peace!&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 5/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8336771203762539918?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8336771203762539918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8336771203762539918&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8336771203762539918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8336771203762539918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/02/maczeta-2010-kino.html' title='Maczeta (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TU1UPyJEPOI/AAAAAAAAA_s/jXzYkZStsTk/s72-c/maczeta2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3589308951940207931</id><published>2011-01-22T14:49:00.009+01:00</published><updated>2011-01-26T01:46:07.494+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Jak się pozbyć cellulitu - KONKURS</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TGCPis-XXPI/AAAAAAAAAwE/yWS1JPOOfjo/s400/konkurs.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503556570997808370" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTrgbgonJOI/AAAAAAAAA_g/nGfue28pGYw/s400/7352432.2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5565007052791031010" /&gt;&lt;b&gt;UPDATE: Konkurs zakończony. Zwycięzcy otrzymają maila jutro późnym wieczorem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drodzy czytelnicy kino-dvd! &lt;br /&gt;Wraz z &lt;a href="http://www.facebook.com/KlubFilmowyOrange"&gt;&lt;b&gt;Klubem Filmowym Orange&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, a tak naprawdę w dwóch konkursach, w których do wygrania są:&lt;br /&gt;- podwójne wejściówki na przedpremierowe pokazy "Jak się pozbyć cellulitu" Andrzeja Saramonowicza ("Testosteron", "Ciało") &lt;br /&gt;- gadżety związane z filmem*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedpremierowe pokazy odbędą się 2 lutego o godz 20:30 w następujących kinach:&lt;br /&gt;Warszawa: Cinema City Sadyba&lt;br /&gt;Poznań: Cinema City Kinepolis&lt;br /&gt;Kraków: Cinema City Bonarka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby zdobyć wejściówki należy odpowiedzieć na przesadnie trudne pytanie:&lt;br /&gt;Którego filmu NIE wyreżyserował Andrzej Saramonowicz:&lt;br /&gt;a. Jak się pozbyć cellulitu?&lt;br /&gt;b. Ciało&lt;br /&gt;c: Weekend &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź wysyłajcie na adres &lt;a href="mailto:kino-dvd@go2.pl"&gt;kino-dvd@go2.pl&lt;/a&gt;. W temacie maila wpisujcie "konkurs", natomiast w treści maila wpiszcie odpowiedź, swoje imię i nazwisko oraz miasto (Warszawa, Poznań, Kraków), w którym chcielibyście obejrzeć film. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedzi można wysyłać do wtorku (25 stycznia 2011) do godz 22:00. Ze zwycięzcami skontaktuje się (mailowo) jeszcze tego samego wieczora (wieczoru?) lub w dniu następnym. Szanse na wygraną są jak zwykle bardzo duże :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Aby zdobyć filmowe gadżety trzeba najpierw polubić kino-dvd :) Drugi konkurs ruszy jutro po południu na fanpejdżu kino-dvd, czyli na facebooku. Wystarczy kliknąć w "Lubię to" po prawej stronie, a potem wziąć udział w konkursie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powodzenia :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3589308951940207931?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3589308951940207931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3589308951940207931&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3589308951940207931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3589308951940207931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/jak-sie-pozbyc-cellulitu-konkurs_22.html' title='Jak się pozbyć cellulitu - KONKURS'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TGCPis-XXPI/AAAAAAAAAwE/yWS1JPOOfjo/s72-c/konkurs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2674367492276066973</id><published>2011-01-20T21:00:00.004+01:00</published><updated>2011-01-20T21:28:43.250+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Turysta (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTiWBrIMrgI/AAAAAAAAA_I/fGScnQg6J2g/s640/turysta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564362295117393410" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Angelina Jolie i Johny Depp - że też nikt wcześniej nie wpadł na to, aby połączyć ich na ekranie. Nie wiem co lepsze - to, że w końcu mogę jednocześnie oglądać film i głośno, bezczelnie, seksistowsko zachwycać się Angeliną bez narażania się na uszczerbek na zdrowiu, czy to, że w końcu nie muszę udawać, że jakiś tam Depp czy inny goguś w ogóle mnie obchodzi :P W końcu każdy ma coś dla siebie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Turysta&lt;/i&gt; zapowiadał się całkiem nieźle. Trendy obsada, całkiem dobre trailery (młodzieżowe - głównie za sprawą muzyki od MUSE) rokowały lekką, przyjemną mieszankę sensacji i trzymającego w napięciu thrillera. Zresztą Hollywood, co by nie powiedzieć, z reguły wykręca przyzwoite kalki bardzo dobrego kina europejskiego, więc dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej. Tak, &lt;i&gt;Turysta&lt;/i&gt; to kolejna (niestety) hollywoodzka kopia francuskiego dramatu (&lt;i&gt;Anthony Zimmer&lt;/i&gt; w reżyserii Jérôme Salle - film z 2005 roku) którego oczywiście nie miałem przyjemności obejrzeć. Ale spokojnie mogę się założyć, że jest lepszy od hollywoodzkiej wersji. Why? Nie chce mi się wierzyć, że francuzi, ze swoim drygiem do dramatów i sensacji, nakręcili miłosną bajkę, której niewiele brakuje do infantylnego &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;Zmierzchu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Reżyser Turysty, Florian Henckel von Donnersmarck, chyba sam nie wiedział w jakim gatunku chce nakręcić swoją wersję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="535" height="330" src="http://www.youtube.com/embed/5XtbLezJtMg?rel=0&amp;amp;hd=1" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Najgorzej wypada tu cały romans, czyli jeden z najistotniejszych elementów całej intrygi. Zero (ZERO!) chemii. Obsada, że hej, a cały flirt sprowadza się do patrzenia sobie w maślane oczy i komunikowania się półsłówkami lub głupawymi odzywkami. Ona, diva, w każdym momencie nieskazitelnie piękna i seksowna, zwłaszcza w scenach akcji. Notorycznie bryluje ostrym, wyzywającym makijażem, nabrzmiałymi ustami upaćkanymi oczojebną szminką, i tym swoim piekielnie rozbrajającym wzrokiem oraz uśmiechem. Słowem, Angelina Jolie w roli, w jakiej każdy facet chce ją oglądać (co z tego że sztywna, zimna i że powoli zaczyna przypominać Gnijącą Pannę Młodą :P ma to coś!). On natomiast myszka - ładny, skromny, grzeczny, z błyskiem w oku, skrywający swoje tajemnicze oblicze w rozpuszczonych włosach. Pierdoła jakich mało (oczywiście w tym pozytywnym sensie), więc bywa zabawny i szarmancko rozbrajający. Słowem, Johny Depp  jakiego kobiety chciałyby mieć na własność. Aktorzy grają swoje przesadnie wyidealizowane wizerunki, ale romansu z tego nie ma żadnego. Wszystkie momenty, w których powinna być chemia (szczególnie pierwsza noc w hotelu) wydają się być nienaturalne i wymuszone. Najgorsze jest jednak to, że po kilkunastu minutach seansu człowiek ma wrażenie, że film zamienia się w wybieg dla przesadnie odpicowanych gwiazd Hollywoodu. Coś tu jest ostro nie halo. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Boli mnie też to, że przy takim romansie marnuje się muzyka jednego z moich ulubionych kompozytorów, Jamesa Newtona Howarda. Ładne utwory skomponował - melodyjne, romantyczne, zupełnie jak do filmów sprzed kilkudziesięciu lat. Kiedyś jak na ekranie dochodziło do pocałunku (jakie ładne słowo) to w tle rozbrzmiewała charakterystyczna, podniosła muzyka. W Turyście jest podobnie z ta różnicą, że bajkowe kompozycje rozbrzmiewają prawie cały czas (co na dłuższą metę drażni bo bohaterowie ciągle się lampią - albo na siebie, albo na widok za oknem), a te takie podniosłe wstawki pojawiają się przy byle okazji - a to on na nią spojrzy, a to ona zamknie za sobą drzwi.. Masakra.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ogólnie nie mam nic przeciwko filmom do pooglądania, ale w &lt;i&gt;Turyście&lt;/i&gt; nie ma niczego co mogłoby chociażby zaciekawić (o “chwyceniu za serce” nawet nie wspominam). Po zwiastunach spodziewałem się, że będzie to dynamiczne kino, które momentami zaserwuje trochę emocji, a to ani thriller, ani sensacja, komedia i romans też nie za bardzo... Takie nie wiadomo co. Przewidywalna, schematyczna do bólu fabuła (znowu ruskie jako Ci źli), oraz momentami okrutnie ślamazarne tempo. Prawdziwa męka to pierwsze 30min podczas których kilka razy pytałem sam siebie “kiedy zacznie się coś dziać?”. A czyż nie powinno być tak, że najpierw przysłowiowe trzęsienie ziemi, a potem już tylko zawał serca? W tym przypadku można co najwyżej rozboleć szczęka od regularnego ziewania, bowiem poza zwiedzaniem malowniczej Wenecji, właściwie nic się nie dzieje. A przepraszam - jest jeden moment, w którym człowiek budzi się z marazmu. MUSE na napisach końcowych J&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTiWB2Pdk8I/AAAAAAAAA_Q/wOus1dMdAHE/s640/turysta2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564362298100650946" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Rodzinny wypad na z pozoru nieszkodliwy film okazał się… bardzo udany. Łatwiej bowiem wspólnie (i do tego wyjątkowo zgodnie!) narzekać i marudzić, aniżeli powtarzać na okrągło “dobry film, podobało mi się” :P. Zatem &lt;i&gt;Turysta&lt;/i&gt; dostarczył niewiele rozrywki, ale za to sporo jałowej dyskusji na resztę wieczoru, którą moja mamuśka skwitowała następująco: Angelina Jolie fajna. Szkoda tylko, że film do dupy :) &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 4/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2674367492276066973?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2674367492276066973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2674367492276066973&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2674367492276066973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2674367492276066973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/turysta-2010-kino.html' title='Turysta (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTiWBrIMrgI/AAAAAAAAA_I/fGScnQg6J2g/s72-c/turysta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8839596293534349298</id><published>2011-01-16T13:36:00.005+01:00</published><updated>2011-01-16T13:59:47.775+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Pogrzebany (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTLm5q17H7I/AAAAAAAAA-4/olejtlPgvjQ/s640/pogrzebany.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562762368183377842" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;99% recenzji &lt;i&gt;Pogrzebanego&lt;/i&gt; zaczyna się tak samo i… ja nie będę wyjątkiem :) Bo prawda jest taka, że niespecjalnie byłem zainteresowany tym filmem. Raz przez przypadek obejrzałem niezły zwiastun, ale jakoś trudno było mi uwierzyć w to, że przez 1,5 godziny dane mi będzie obserwować człowieka z telefonem komórkowym w zakopanej gdzieś trumnie. W takich produkcjach, dodajmy współczesnych, normalne są retrospekcje, marzenia, sny, halucynacje i inne mniej lub bardziej dziwne zabiegi pozwalające wyjść kamerze “na zewnątrz” (np. &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html"&gt;Moon&lt;/a&gt;). Z reguły grozi to zmarnowanym pomysłem (miało być oryginalnie, wyszło normalnie), a w najgorszym wypadku sentymentalno-refleksyjnym bełkotem. Tak też prognozowałem w odniesieniu do &lt;i&gt;Pogrzebanego&lt;/i&gt;, co automatycznie przestawiło jego notowania z “muszę obejrzeć” na “kiedyś przy okazji obejrzę”. Jednak gdy dowiedziałem się, że Pogrzebany to naprawdę historia jednego bohatera zamkniętego w trumnie zakopanej nie wiadomo gdzie, pomyślałem, że grzechem byłoby nie zobaczyć tego filmowego eksperymentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KqJS4dmI144?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KqJS4dmI144?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Rzeczywiście, akcja filmu koncentruje się na człowieku zamkniętym w zakopanej trumnie, który mając do dyspozycji telefon komórkowy, próbuje zadzwonić “do kogo trzeba” i uzyskać pomoc. Zatem sprawa wydaje się dość prosta - pracodawca, policja, czy w końcu rodzina, ktoś przecież musi zareagować. Jednak reżyser Rodrigo Cortés nie ma litości, i cały czas rzuca swojemu bohaterowi kłody pod nogi w postaci teleinformatycznej codzienności. Ciągłe oczekiwanie na połączenie i wsłuchiwanie się w przeróżne kojące nerwy melodyjki, spychologia i biurokracja, sztuczny proceduralny profesjonalizm zamiast zwykłej chęci pomocy, czy w końcu takie bzdety jak gubienie zasięgu w najmniej odpowiednim momencie. Cortés wypluwa z siebie wszystko co wiążę się z efektem “błękitnej linii”, i chociaż momentami balansuje na granicy przesady, to trzeba powiedzieć jedno: fucking truth. Oczywiście &lt;i&gt;Pogrzebany&lt;/i&gt; nie jest analizą bezmyślnej obsługi klienta, ale dzięki prostym nawiązaniom do codzienności nie ma problemu, aby  zżyć się bohaterem i kibicować mu w uratowaniu własnej skóry. Poza tym w szerszym kontekście pytania nasuwają się same: co może jeden człowiek? Kogo obchodzi ta jedna, szara, nie rzucająca się w oczy jednostka społeczeństwa? Jaką  wartość tak naprawdę ma ludzkie życie dla innego człowieka? Cortés nie tylko pyta, ale bez wahania odpowiada i niestety trudno się z nim nie zgodzić.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Film trzyma w napięciu, aczkolwiek przez pierwszą połowę nie za bardzo w to wszystko wierzyłem. Chodzi o to, że nie mogłem pozbyć się wrażenia, że ta trumna, pozostawienie telefonu, cała ta sytuacja to jakaś jedna wielka ściema. Cały czas przez głowę przewijały mi się różne głupie pomysły typu: pewnie to jakiś test wojskowy, albo znęcanie się jakiegoś psychopaty, który inspirował się serią filmów Piła :). Nie wiem czy to ja jestem już tak zepsuty hollywoodzkim shitem, czy jednak &lt;i&gt;Pogrzebany&lt;/i&gt; ma pewnie niedociągnięcia (za film zabrałem się nie znając żadnych szczegółów fabuły), niemniej ostatecznie wszystko rekompensuje świetny, trzymający w napięciu i jednak zaskakujący finał.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kamera rzeczywiście nawet na moment, momencik nie opuszcza ciasnego pomieszczenia, chociaż spodziewałem się, że film będzie bardziej klaustrofobiczny - jakoś nie odczułem ciasnoty drewnianego pudła (no, może pod koniec, ale to i tak nie to samo wrażenie, które miałem podczas oglądania horroru “Zejście“). Również ograniczona do minimum muzyka, jakkolwiek dynamiczna i wpadająca w ucho, była zupełnie zbędna (choć w sumie nie przeszkadzała). Wg mnie śmiertelna cisza budzi większą grozę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTLm5gU_L0I/AAAAAAAAA_A/VfTmr8F4Qpk/s640/pogrzebany2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562762365360877378" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Cortes napisał scenariusz, wyreżyserował, nakręcił (ponoć zdjęcia trwały aż 17 dni), a wszystko zamknął w budżecie ok. 3mln zielonych. Można? Można. Film pomysłowy, na czasie, trzymający w napięciu - really good job. Można mu, co prawda, sporo zarzucić, ale wydaje mi się, że na pewne rzeczy wypada (a czasami trzeba, szczególnie przy takich rzadkich oryginałach) po prostu przymrużyć oko. Dobry film. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8839596293534349298?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8839596293534349298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8839596293534349298&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8839596293534349298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8839596293534349298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/pogrzebany-2010-kino.html' title='Pogrzebany (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TTLm5q17H7I/AAAAAAAAA-4/olejtlPgvjQ/s72-c/pogrzebany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6368329983767393783</id><published>2011-01-13T23:02:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T23:03:30.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#21 SHORT FILMS: The Chase Film</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZM0ptMqNhso?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZM0ptMqNhso?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6368329983767393783?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6368329983767393783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6368329983767393783&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6368329983767393783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6368329983767393783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/21-short-films-chase-film.html' title='#21 SHORT FILMS: The Chase Film'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3238313837653562295</id><published>2011-01-08T20:26:00.004+01:00</published><updated>2011-01-08T21:33:12.940+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seriale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>SERIALE: Zagubieni - sezon 3</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSi6ujkhPSI/AAAAAAAAA-o/NyRj2BBV6kY/s640/lost3.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559899048974040354" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nie ma to jak podczas oglądania ostatniego odcinka zdać sobie sprawę, że już kiedyś przez przypadek obejrzało się go w tv :) Mimo wszystko finał trzeciego sezonu Lostów podobał mi się najbardziej (w porównaniu do dwóch poprzednich) i jestem śmiertelnie ciekawy o czym będą kolejne sezony. Szczególnie, że ostatni odcinek mógłby być (jeżeli przymknąć oko na masę niewyjaśnionych wątków) tym ostatnim odcinkiem w ogóle. A tu jeszcze 3 sezony, czyli ponad 40 odcinków do końca…&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Trójeczka została wyraźnie poświęcona Innym (mieszkańcy wyspy,  którzy porwali kilku rozbitków) i muszę przyznać, że serial nic nie stracił ze swojego klimatu. Obawiałem się, że po sukcesie pierwszego i drugiego sezonu, twórcy mogą ulec syndromowi “jest dobrze, dajmy wszystkiego 2x więcej i będzie bardzo dobrze”, ale na szczęście tak się nie stało. Fakt, nowych postaci przybyło, ale główni bohaterowie nie spadli z piedestału i na szczęście pozostali na pierwszym planie. &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nNu_Yk5cLfU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="250" hspace="3" align="left"&gt;&lt;/embed&gt;Niemniej muszę wspomnieć o przywódcy Innych, Benjaminie Linus, który okazał się być chyba największym manipulatorem z jakim miałem do czynienia w filmach. Odcinki z jego udziałem potrafią przyprawić o ból głowy - nieważne czy sypie półsłówkami, czy elaboratami, i tak nigdy nie wiadomo czy ściemnia, czy mówi prawdę (a jak już wyjątkowo zdobywa się na to, by rzec coś bez ściemy to i tak robi to w taki sposób, aby mu nie uwierzyć). Aktor Michael Emerson, odwalił naprawdę kawał dobrej roboty chociaż obawiam się, że już na zawsze zostanie Benem - potwornie charakterystyczna rola/postać. Z drugiej strony przywódca rozbitków, Jack Shephard to chyba najbardziej nieprzesadnie pozytywna postać i tutaj też jestem pełen uznania dla aktora Matthew Foxa. Słuchajcie, jak on płacze! :) Mistrzostwo świata. Nie znoszę beczących facetów, ale Fox, nawet w głupich sytuacjach, jak się rozbeczy to ja płacze razem z nim :P&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Trzeci sezon Lostów jest lepszy od drugiego i wg mnie ciut lepszy od pierwszego. Żadnych odcinków “zapychaczy”, natomiast napięcia i oczywiście nagłych zwrotów akcji nie brakuje. Każdy epizod został doskonale rozplanowany i kończy się tak, że można dostać zawału, a potem jeszcze dogorywać z ciekawości tego co będzie dalej. W moim przypadku sprowadzało się to mniej więcej do: “To co, jeszcze jeden odcinek? Ale to już ostatni na dzisiaj, zaraz będzie trzecia w nocy” :) O Lostach trudno pisać nie spojlerując więc kwestii fabularnej można rzec tylko tyle: w tym sezonie, jak i pierwszym oraz drugim, sporo się wyjaśnia, ale przede wszystkim wyjaśnia się niewiele. Każde rozszyfrowanie zagadki rodzi 5 nowych (o co kaman z tym Jacobem?) i, co tu dużo gadać, nie sądzę aby miało się to zmienić - taki już urok tego serialu. Natomiast jak zwykle świetnie wypadają wszelakie retrospekcje z życia poszczególnych bohaterów (nie tylko rozbitków!). Rzekłbym nawet, że tym sezonie są, jakby to ująć, bardziej intensywne w emocje i po prostu ciekawsze. Godne podziwu jest to, że twórcy w jednym odcinku trwającym nieco ponad 40 minut potrafią opowiedzieć dwie historie jednocześnie i w obu przypadkach trzymać widza za gardło.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;72 odcinki za mną, 49 przede mną i jakoś mnie to nie przeraża :) Jeszcze mi się nie znudziło, nie czuje się zmęczony, cały czas chce więcej. Ponoć najsłabsze sezony przede mną (początek czwartego jest jakiś taki dziwny), czas pokaże jakie są naprawdę. Natomiast do 3 sezonu jest bardzo dobrze.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSi6vemSZxI/AAAAAAAAA-w/lMORzOW-27A/s640/lost33.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559899064819148562" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3238313837653562295?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3238313837653562295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3238313837653562295&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3238313837653562295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3238313837653562295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/seriale-zagubieni-sezon-3.html' title='SERIALE: Zagubieni - sezon 3'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSi6ujkhPSI/AAAAAAAAA-o/NyRj2BBV6kY/s72-c/lost3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-189768534424596884</id><published>2011-01-07T13:27:00.002+01:00</published><updated>2011-01-07T13:36:04.240+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwiastuny'/><title type='text'>ZWIASTUNY: Source Code (2011)</title><content type='html'>&lt;b&gt;SOURCE CODE&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;reżyseria: Duncan Jones (człowiek od Moon!)&lt;br /&gt;scenariusz: Ben Ripley &lt;br /&gt;muzyka: Clint Mansell (!!!)&lt;br /&gt;w rolach głównych: Jake Gyllenhaal, Michelle Monaghan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natrafiłem na ten trailer zupełnie przypadkiem i muszę powiedzieć, że zapowiada się bardzo dobrze. Premiera 6 maja 2011.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vkKuj_SXeEE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vkKuj_SXeEE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-189768534424596884?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/189768534424596884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=189768534424596884&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/189768534424596884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/189768534424596884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/zwiastuny-source-code-2011.html' title='ZWIASTUNY: Source Code (2011)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8191029473917382172</id><published>2011-01-06T02:45:00.005+01:00</published><updated>2011-01-06T03:29:12.110+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Niepowstrzymany (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSUhGXr6iSI/AAAAAAAAA-Y/0v3Aqh5B77w/s640/niepow.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558885708379883810" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Film oparty na wydarzeniach, które miały miejsce w 2001 roku w USA. Przez głupotę jednego z pracowników kolei w trasę wyjeżdża pociąg bez maszynisty, który rozpędza się do ponad 100km/h i mknie samotnie przez całą Pensylwanie. Zdalne zatrzymanie pociągu nie wchodzi w grę, bo wspomniany wyżej pracownik wykazał się nadzwyczajnym brakiem rozumu i nie podłączył hamulców. Katastrofa wisi w powietrzu - jak zatrzymać rozpędzony pociąg transportujący groźne chemikalia, który taranuje wszystko co stanie mu na drodze? (uwaga, będą małe spoilery)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_8qBNoRXimw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_8qBNoRXimw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W filmografii Tony’ego Scotta trudno doszukać się filmu innego niż sensacyjny czy akcji. Trzeba przyznać, że w tej materii powodziło mu się całkiem nieźle - wystarczy wspomnieć takie tytuły jak kultowy &lt;i&gt;Top Gun, Ostatni Skaut, Karmazynowy przypływ, Wróg publiczny&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Człowiek w ogniu&lt;/i&gt;. Wg mnie to właśnie na tym ostatnim filmie z ww. skończył się Tony Scott którego lubiłem. Wszystko co potem, czyli &lt;i&gt;Domimo, DejaVu,&lt;/i&gt; a w szczególności &lt;i&gt;Metro Strachu&lt;/i&gt; było naiwnymi, nie trzymającymi w napięciu średniakami. Po tylu rozczarowaniach nie spodziewałem się po &lt;i&gt;Niepowstrzymanym&lt;/i&gt; niczego dobrego, ale gro pozytywnych opinii (że świetne kino akcji, że trzyma w napięciu od początku do końca, że miał być gniot a wyszło ok.) przekonało mnie, że może tym razem Scottowi wyszło.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Niestety, moim zdaniem, wyszło jak zwykle. Akcja została zamarkowana szalonym, agresywnym, teledyskowym montażem, który momentami potrafi przyprawić o zawrót głowy. Żeby nie było, zdjęcia są w porządku, najazdy kamerą, ujęcia z lotu ptaka, efekty, charakterystyczna kolorystka Tony’ego Scotta itp. - wszystko wygląda naprawdę ok. Ale jeżeli, przykładowo, bohaterowie prowadzą już jakiś durny dialog to do białej gorączki może doprowadzić ciągłe wrzucanie między zdania (albo nawet między słowa) flash migawek jadącego pociągu. Praktycznie co chwile pojawiają się jakieś nowe, wypasione, mega dynamiczne wstawki, które są dodatkowo doprawione drażniącym udźwiękowieniem. Nie mówię o muzyce, bo ta jest całkiem niezła, ale o ryczących samplach dźwiękowych imitujących buczenie, skrzypienie, świsty, które docelowo sugerują zbliżanie się czegoś ogromnego. Za dużo tego! A wierzcie mi, przez większą część filmu NIC się nie dzieje. Są zaledwie dwa, no może dwa i pół :) momenty, w których autentycznie akcja rusza z kopyta. Reszta to teledysk, od którego można dostać oczopląsu.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Czy film trzyma w napięciu? Momentami tak, ale z reguły sprowadza się to do ryzykownych wybryków głównych bohaterów, którzy próbując zatrzymać pociąg balansują na granicy zdrowego rozsądku. Niestety ogólnie film nie grzeje, nie ziębi z dwóch, prostych powodów - przewidywalności oraz przede wszystkim bijącej z ekranu głupoty. Ktoś powie “ale to kino akcji, o co Ci chodzi” i może ma rację, ale wg mnie film oparty na autentycznej historii, nie będący w typie “zabili go i uciekł” mógłby być trochę bardziej.. normalny? No bo tak na zdrowy rozum, jak zatrzymać pociąg bez maszynisty? Najprościej byłoby dostarczyć maszynistę. np. podlecieć helikopterem i spuścić go na linie lub podjechać drugą lokomotywą (najlepiej od przodu), tak aby człowiek mógł sobie przejść (nawet nie musiałby skakać) do rozpędzonej bestii. Z tego co wiem, w wersji “naprawdę” było tak, że podjechała druga lokomotywa, która po prostu wyhamowała pociąg bez maszynisty (chyba najbezpieczniejszy, ale za to najmniej widowiskowy sposób). W &lt;i&gt;Niepowstrzymanym&lt;/i&gt; mamy wszystkiego po trochu i to, nie wiedzieć czemu, jednocześnie. Wszystko ma miejsce mniej więcej w 40 minucie filmu, w której to rozpoczyna się pierwsza próba zatrzymania pociągu. Podlatuje Helikopter z człowiekiem na linie, który szybko, w bliżej nieokreślonych okolicznościach, podczas “desantu” zostaje ranny i traci przytomność. W między czasie druga lokomotywa próbuje wyhamować tą bez maszynisty. Przemilczając już sposób wyhamowywania dodatkowa lokomotywa również w dziwnych okolicznościach wykoleja się, po czym robi widowiskowe boom. Tak więc prowadzone jednocześnie dwie akcje ratownicze kończą się kompletnym fiaskiem - trudno, stało się. Ale chyba normalnym byłoby podjęcie ponownej próby zatrzymania pociągu? W końcu idzie o ludzkie życie i skażenie środowiska, a pociąg przez kilkadziesiąt km jedzie niemalże po linii prostej. Ale nie, po co. Służby ratownicze wychodzą z założenia, że są tak nieudolne, że już nic więcej robić nie będą. I poza obstawianiem szlabanów, nic nie robią. Do akcji wkracza Denzel Washington i Chris Pine (bohaterowie z przypadku), którzy przez jakąś godzinę gonią swoją lokomotywą uciekający im pociąg rozmawiając o jakiś duperelach. Nawiasem mówiąc aktorzy nie mieli tu nic do zagrania więc można tylko zachodzić w głowę, co w takim filmie robi Denzel Washington. Finał tej gonitwy wymownie przemilczę, bo to jeszcze gorsza końcówka od tej jaką Scott zafundował w &lt;i&gt;Metrze Strachu&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSUhGr6kH7I/AAAAAAAAA-g/vcxvQ_HnOT4/s640/niepow2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558885713810038706" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Średni to film. Ma swoje momenty, ale jako całość nie zachwyca. Drażni agresywny montaż, którym próbuje się nadać napięcie i dynamikę - nie kupuje tego. Fabuła jest tutaj szczątkowa (rozpędzony pociąg), a wszystkie poboczne wątki sprawiają wrażenie wciśniętych na siłę (rozstałeś się z żoną? Zaryzykuj życie, wróci do ciebie w podskokach. Chcą cie wywalić z pracy? Zaryzykuj życie, dadzą ci podwyżkę). Oczywiście, &lt;i&gt;Niepowstrzymany&lt;/i&gt; z założenia jest filmem płytkim, więc nie moralizuje, nie poucza, nie zmusza do przemyśleń, ale wg mnie nawet jak na czystą rozrywkę za dużo tu walącej po oczach głupoty. Myślę, że obejrzeć (góra raz) można - dla zdjęć i niezłych efektów, chociaż montaż potrafi zmęczyć, dla dobrej muzyki oraz dla prędkości, którą w kilku momentach można poczuć.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 5/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8191029473917382172?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8191029473917382172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8191029473917382172&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8191029473917382172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8191029473917382172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/niepowstrzymany-2010-kino.html' title='Niepowstrzymany (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TSUhGXr6iSI/AAAAAAAAA-Y/0v3Aqh5B77w/s72-c/niepow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-5158539242450311053</id><published>2011-01-04T21:51:00.003+01:00</published><updated>2011-01-04T22:36:03.902+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>20# SHORT FILMS: A Very Zombie Holiday</title><content type='html'>Seksowny poradnik na wszelki wypadek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0UqEhUm2B_8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0UqEhUm2B_8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-5158539242450311053?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/5158539242450311053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=5158539242450311053&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5158539242450311053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5158539242450311053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/20-short-films-very-zombie-holiday.html' title='20# SHORT FILMS: A Very Zombie Holiday'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8825140589268817399</id><published>2011-01-02T13:50:00.004+01:00</published><updated>2011-01-02T13:54:19.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podsumowanie roku'/><title type='text'>Podsumowanie roku 2010</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9asHhfpuI/AAAAAAAAA6g/5t0NFueuBQ8/s640/KINO.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557260179178759906" /&gt;&lt;br /&gt;Czas na małe, czysto subiektywne podsumowanie roku 2010. Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym wszystko będzie opierać się na nominacjach (tym razem po 3) i zwycięstwie jednego filmu (takim symbolicznym) w kilku kategoriach. Zasady są proste, bo pod uwagę wziąłem filmy:&lt;br /&gt;- obejrzane w 2010&lt;br /&gt;- opisane na blogu (w tym roku mniej bo niespełna 40)&lt;br /&gt;Tak więc premiera danego filmu nie ma najmniejszego znaczenia, a seriale oraz filmy z cyklu “Z historią za pan brat” (raptem 6) w podsumowaniu nie zostały przeze mnie uwzględnione. Kategorii niewiele więc wszystko zamyka się w jednym poście.&lt;br /&gt;Tak gwoli ścisłości i przypomnienia, chociaż kto zagląda na kino-dvd ten doskonale wie, zestawienie zawiera głównie filmy rozrywkowe :) Enjoy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9c626HC6I/AAAAAAAAA6o/77pJuO-XcCA/s640/sound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557262631439895458" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9jJqApHyI/AAAAAAAAA6w/Y1VuXROlEKQ/s640/druzynaasound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557269482745437986" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/06/druzyna-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Drużyna A (2010) muzyka: Alan Silvestri&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Muzyka jest w tym wypadku chyba najlepszym elementem filmu, ale tylko w momentach z charakterystycznym motywem przewodnim oryginalnej Drużyny A. Reszta to takie symfoniczne łubu-dubu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9j7lWz6lI/AAAAAAAAA64/2z0AETf-biU/s640/starciesound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557270340489701970" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Starcie tytanów (2010) muzyka: Ramin Djawadi&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Muzyka w Starciu Tytanów nie jest aż taka zła. Jednak jeżeli ktoś wyznaje się na twórczości Hansa Zimmera to na pewno usłyszy bezlik podobieństw (nie wspominając o motywach z Gladiatora, Piratów itp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9k6OMMHJI/AAAAAAAAA7A/uGR-CcfDWII/s640/niezniszczalnisound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557271416602893458" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/niezniszczalni-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Niezniszczalni (2010) muzyka: Brian Tyler&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potwornie nudny i schematyczny soundtrack, którego trudno dosłuchać do końca bez przysypiania (chociaż w filmie jakoś dawał radę, szczególnie przy drętwych dialogach). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9laffECUI/AAAAAAAAA7I/uV-7YlDlYSk/s640/sound2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557271971001272642" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9mnhT961I/AAAAAAAAA7Q/GxA5pmlMAOU/s640/incepcjasound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557273294341532498" /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Incepcja (2010) muzyka: Hans Zimmer&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za siłę i rozmach Incepcji w dużej mierze odpowiada muzyka Hansa Zimmera, za którym ostatnio nieszczególnie przepadałem. Jednak po filmie Nolana wszystko się zmieniło. Na początku na okrągło słuchałem utworu Time, ale potem raz za razem zasłuchiwałem się w całej płytce. Genialna muzyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9nZB91-7I/AAAAAAAAA7Y/GdHY0Kw2wfI/s640/tronsound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557274144920697778" /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/12/tron-dziedzictwo-2010-kino-pokaz.html"&gt;&lt;b&gt;Tron: Dziedzictwo (2010) muzyka: Daft Punk&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O muzyce było głośno na długo przed premierą filmu. Właściwie wszystkie próbki/sample, które pojawiały się w sieci bardziej, zachęcały do filmu niż oficjalne trailery. Pod tym względem Tron nie zawiódł – ba, w połączeniu ze szklanym światem neonów muzyka Draft Punk brzmi obłędnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9oNGCbx9I/AAAAAAAAA7g/89Y2OXudld4/s640/moonsound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557275039366891474" /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Moon (2009) muzyka: Clint Mansell&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bez epickiego rozmachu, bez dudnienia, ale klimatycznie. Clint Mansell i wszystko jasne. Jego muzyka nigdy nie pozostawia widza obojętnym na emocje, które ze sobą niesie. Tak samo jest w przypadku Moon, którego soundtrack jest chyba najpogodniejszym z dotychczasowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9pM0JRkuI/AAAAAAAAA7w/42d5zx2d-vc/s640/widowiska.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557276134075372258" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9qz3PNnxI/AAAAAAAAA74/EExPCak1njM/s640/druzynaa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557277904432111378" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/06/druzyna-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Drużyna A (2010) reż. Joe Carnahan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zacytuje sam siebie :) to chyba najbardziej, za przeproszeniem, oczojebny film jaki w życiu widziałem. Montaż, nagłe zbliżenia i drgania kamery są tak gwałtowne, że większość rozpierduchy przypomina machanie „po oczach” włączoną latarką. Ten film podobnie jak wszystkie gry komputerowe, powinien mieć ostrzeżenie przed epilepsją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9thduGzNI/AAAAAAAAA8A/9Ybcqa8vTX4/s640/ksiezyc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557280886879603922" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/saga-zmierzch-ksiezyc-w-nowiu.html"&gt;&lt;b&gt;Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu (2009) reż. Chris Weitz&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Utrzymanie filmu w blado-zielonkawych kolorach to jednak trochę za mało. Zamiast klimatycznych zdjęć z pierwszej części w dwójce wieje nudą na kilometr, a kiepskiego wrażenia dopełniają średnie efekty specjalne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9vzGDBB-I/AAAAAAAAA8Q/N4gdnKM_Bg8/s640/resident.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557283388785756130" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/resident-evil-afterlife-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Resident Evil: Afterlife (2010) reż. Paul W.S. Anderson&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przykład na to, że poza technologią trzeba mieć jeszcze łeb na karku, aby ją wykorzystać. Resident powstał ponoć w tej samej technologii co Avatar, chociaż po obejrzeniu filmu trudno w to uwierzyć. Kiepskie 3d, bardzo dużo widocznych efektów komputerowych przypominających cut-scenki z gier komputerowych – po prostu szkoda gadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9w1xxTQ2I/AAAAAAAAA8Y/YUVpAIruO7w/s640/widowiska1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557284534393979746" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9yI65pNHI/AAAAAAAAA8g/_wTcjrK5w2Y/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557285962774033522" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chyba każdy, kto widział Incepcję zgodzi się ze mną, że ten film mógłby być definicją widowiskowego kina akcji. Nie ma tu ani jednego słabego momentu, za to tych wbijających w fotel jest od groma. W tym roku to chyba jedyna produkcja, którą od początku do końca obejrzałem z szeroko otwartymi oczami (i szczęką przy ziemi) co chwilę zadając sobie pytania „jak oni to zrobili?”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9zeqVdVrI/AAAAAAAAA8o/bIBnOu6Y_BM/s640/ksiaze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557287435796043442" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/05/ksiaze-persji-piaski-czasu-2010-kino.html"&gt;Książę Persji: Piaski Czasu (2010) reż. Mike Newell&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Spore zaskoczenie. Wybierając się do kina nie spodziewałem się, że Książę Persji będzie wypełniony po brzegi widowiskową akcją. Świetne efekty specjalne, doskonałe zdjęcia (te panoramiczne cały czas siedzą mi w głowie) oraz piękna scenografia (miasta, wsie itp.). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR90v4a3e7I/AAAAAAAAA8w/dC0TZAYrkYk/s640/button.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557288831146228658" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/ciekawy-przypadek-benjamina-buttona.html"&gt;&lt;b&gt;Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (2008) reż. David Fincher&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To chyba jedyny film, w którym kompletnie nie widać pracy grafików. Praktycznie każde ujęcie przeszło cyfrową obróbkę, albo w ogóle powstało w pamięci komputera, a mimo to film sprawia wrażenie leniwego, tradycyjnie nakręconego dramatu. No i Brat Pitt jako dziadek oraz nastolatek – bezbłędna charakteryzacja, zarówno speców od charakteryzacji i cyfrowych efektów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR91cSD5h5I/AAAAAAAAA84/POLsubDCCoI/s640/rozczarowania.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557289593943459730" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR92WBlfuiI/AAAAAAAAA9A/CbhA6dC19Ic/s640/9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557290585953384994" /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/06/9-2009-dvd.html"&gt;&lt;b&gt;9 (2009) reż. Shane Acker&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiele sobie obiecywałem po filmie Ackera. W krótkometrażówce pokazał intrygującą wizję post-apokaliptycznego świata, pomysłowych bohaterów i sporo niedomówień skłaniających do pytań „jak, dlaczego, po co, co dalej?”. W filmie pełnometrażowym Acker miał możliwość rozbudowania swojej wizji, nadania jej jeszcze głębszego sensu, ale on po prostu… rozciągnął swój projekt do nieco ponad godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR94EmzjlfI/AAAAAAAAA9I/3lYn1h6syI8/s640/legendy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557292485730080242" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/11/legendy-sowiego-krolestwa-straznicy.html"&gt;&lt;b&gt;Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole (2010) reż. Zack Snyder&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Legendy sowiego królestwa to naprawdę dobra animacja. Obiecywałem sobie po tym filmie „nie wiadomo co” głównie ze względu na nazwisko reżysera, Zacka Snydera, który zachwycił mnie 300 i Strażnikami. Legendy to wizualnie doskonała, omalże foto realistyczna animacja, ale niestety całością nie potrafiłem się zachwycić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR95KV13MpI/AAAAAAAAA9Q/fydJb3V5LFw/s640/alicja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557293683767194258" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/alicja-w-krainie-czarow-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Alicja w Krainie Czarów (2010) reż. Tim Burton&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Alicja w krainie czarów to z jednej strony 100% Burtona, a z drugiej strony za mało Burtona w Burtonie. Kto widział poprzednie filmu tegoż reżysera nie znajdzie tu za wiele nowego, bo Alicja to taki zlepek wszystkich burtonowskich wizji świata umarłych. To oczywiście może być zaletą, mnie jednak rozczarowała wyraźna wtórność. Poza tym, gdzie ten specyficzny, Burtonowski humor?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR95_VVKF0I/AAAAAAAAA9Y/QVUPkoqRgMM/s640/zaskoczenia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557294594163087170" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9yI65pNHI/AAAAAAAAA8g/_wTcjrK5w2Y/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557285962774033522" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wszystko wskazywało na to, że Incpecja będzie hitem. Nolan wyrobił sobie renomę, trailery zapowiadały coś wielkiego i, co tu dużo gadać, Incepcja nie zawiodła. Wrzucam do „Największych zaskoczeń” bo poszedłem do kina wierząc w te wszystkie zapowiedzi, a otrzymałem znacznie więcej. Wydaje mi się, że ten film przeszedł oczekiwania większości widzów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9zeqVdVrI/AAAAAAAAA8o/bIBnOu6Y_BM/s640/ksiaze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557287435796043442" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/05/ksiaze-persji-piaski-czasu-2010-kino.html"&gt;Książę Persji: Piaski Czasu (2010) reż. Mike Newell&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Poszedłem do kina jak na kolejną, ładną produkcję od Disney’a, a okazało się, że to taki Disney po konkretnym tuningu. Akcja, akcja i jeszcze raz widowisko, doprawione świetnymi efektami specjalnymi (w cyfrowej jakości!), dynamiczną muzyką i szczyptą humoru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR97JkaenlI/AAAAAAAAA9g/iYrXz3HaSVg/s640/smok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557295869522255442" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/jak-wytresowac-smoka-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Jak wytresować smoka (2010) reż. Dean DeBlois, Chris Sanders&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po obejrzeniu „Jak wytresować smoka” kilka razy zadałem sobie pytanie „to naprawdę był Dreamworks”? Trudno w to uwierzyć, jeżeli w filmie nie ma ciężkiego humoru, bohaterów „dziwolągów” oraz ciągłych nawiązań do innych filmów. A jednak, Dreamworks miał przebłysk geniuszu i wykręcił znakomitą przygotówkę dla każdego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR98ViUxPRI/AAAAAAAAA9o/DeocYo1Npck/s640/najgorsze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557297174631496978" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR99LbFa4gI/AAAAAAAAA94/BXZ2W5gkp3o/s640/starcie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557298100401005058" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Starcie tytanów (2010) reż. Louis Leterrier&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie posłuchałem innych, chociaż ostrzegano mnie przed tym filmem. Nie posłuchałem siebie, chociaż po fatalnym zwiastunie miałem złe przeczucia. Poszedłem więc do kina i mało sobie włosów z głowy nie powyrywałem :). W tej produkcji trudno znaleźć cokolwiek dobrego, a nawet jeżeli ktoś mi palcem wskaże to i tak nie zmieni to jednego – wymęczyłem się na tym filmie potwornie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9qz3PNnxI/AAAAAAAAA74/EExPCak1njM/s640/druzynaa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557277904432111378" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/06/druzyna-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Drużyna A (2010) reż. Joe Carnahan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oryginalna, komediowa Drużyna A była całkiem niezłym fundamentem na nowoczesną przeróbkę. Mam jednak wrażenie, że za produkcję wzięła się osoba, która widziała ze 3 odcinki oryginału. Poza Murdockiem zupełnie nie trafiona obsada, fatalna fabuła, trudna do zdzierżenia muzyka oraz tragiczny, oczojebny montaż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9thduGzNI/AAAAAAAAA8A/9Ybcqa8vTX4/s640/ksiezyc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557280886879603922" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/saga-zmierzch-ksiezyc-w-nowiu.html"&gt;&lt;b&gt;Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu (2009) reż. Chris Weitz&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Już większą przyjemność sprawiałoby mi pranie mózgu z Mechanicznej Pomarańczy niż oglądanie miłosnych uniesień Belli i Edwarda :) Film zabija głupotą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9-48cQ5lI/AAAAAAAAA-A/2hJoKRONY9g/s640/najlepsze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557299981960930898" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9yI65pNHI/AAAAAAAAA8g/_wTcjrK5w2Y/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557285962774033522" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co tu dużo gadać – Nolanowi udało się coś co udaje się rzadko i raczej nielicznym. Nakręcił film jakiego jeszcze nie było czyli w końcu coś nowego. Przedziwny, ale jakże przemyślany scenariusz, genialna oprawa audio-wizualna oraz doskonałe aktorstwo. Patrząc przez pryzmat tegorocznych filmów można spokojnie powiedzieć, że Incepcja to praktycznie bezbłędna produkcja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR-AYfswSpI/AAAAAAAAA-I/k_tgXjEXd-Q/s640/wyspa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557301623512910482" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/wyspa-tajemnic-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Wyspa tajemnic (2010) reż. Martin Scorsese&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie Wyspa tajemnic to definicja thrillera z krwi i kości. Na początku jest to taki typowy, trzymający w napięciu kryminalny thriller, potem zbacza już w rejony psychologicznego dramatu, ale dalej trzymającego w napięciu. Martin Scorsese miał lepsze i gorsze filmy, ten zdecydowanie jest jednym z najlepszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR97JkaenlI/AAAAAAAAA9g/iYrXz3HaSVg/s640/smok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557295869522255442" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/jak-wytresowac-smoka-2010-kino.html"&gt;&lt;b&gt;Jak wytresować smoka (2010) reż. Dean DeBlois, Chris Sanders&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W „Jak wytresować smoka” dzieje się naprawdę dużo, a końcówka swoim rozmachem zwyczajnie wbija w fotel. Do tego film jest rewelacyjnie udźwiękowiony (dubbing też na wysokim poziomie), a akcji przygrywa bardzo klimatyczna muzyka Johna Powella. Niczego więcej nie potrzeba, wszystko jest tak jak być powinno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR-G4K7CAMI/AAAAAAAAA-Q/F7PuXLAnias/s640/winner2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557308764761227458" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9jJqApHyI/AAAAAAAAA6w/Y1VuXROlEKQ/s640/druzynaasound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557269482745437986" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJGORSZY SOUNDTRACK 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/06/druzyna-2010-kino.html"&gt;Drużyna A (2010) reż. Joe Carnahan muz. Alan Silvestri&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że z najgorszym soundtrackiem 2010 miałem chyba największy problem. W tym roku większość tego co dane było mi usłyszeć była raczej na przyzwoitym poziomie. Z początku głównym faworytem do najgorszego soundtracka był ten od Niezniszczalnych, ale po ostatecznym odsłuchu doszedłem do wniosku, że muzyka z Drużyny A jest jednak gorsza. Brakuje mi w niej prostoty, jakiegoś łatwo przyswajalnego motywu przewodniego (oryginalnego było niestety niewiele), zamiast tego kompozycje Silverstri męczą hucznym łubu-dubu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9nZB91-7I/AAAAAAAAA7Y/GdHY0Kw2wfI/s640/tronsound.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557274144920697778" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJLEPSZY SOUNDTRACK 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/12/tron-dziedzictwo-2010-kino-pokaz.html"&gt;Tron: Dziedzictwo (2010) reż: Joseph Kosinski muz: Daft Punk&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W tej kategorii od początku faworyzowałem Moon i Incepcję. Prawdopodobnie wygrałaby muzyka z Incepcji, ponieważ wsłuchiwałem się w nią już ze 100 razy i jeszcze mi się nie znudziła. Ale muzyka Daft Punk bardzo szybko stała się dla mnie numer 1. Przede wszystkim dlatego, że ten rodzaj muzyki, czyli połączenie elektroniki i muzyki symfonicznej pojawia się w filmach bardzo rzadko, a jeśli już to połączenie jest skromne, nie rzucające się w ucho (jakieś tam mało znaczące wstawki). W Tronie to połączenie jest niczym Avatarowskie efekty specjalne - rzuca na kolana. Nawet teraz, pisząc to całe podsumowanie na okrągło słucham Daft Punk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9vzGDBB-I/AAAAAAAAA8Q/N4gdnKM_Bg8/s640/resident.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557283388785756130" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJGORSZE WIDOWISKO 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/resident-evil-afterlife-2010-kino.html"&gt;Resident Evil: Afterlife (2010) reż. Paul W.S. Anderson&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Długo zastanawiałem się nad tym co gorsze: tragiczny montaż w Drużynie A przez który widać co najwyżej przebłyski akcji, czy gigantyczna ilość slow motion w Residencie pokazująca zupełnie nic lub fatalne efekty komputerowe. Zdecydowałem, że wole doszukiwać się przebłysków dobrych efektów specjalnych, aniżeli patrzeć na żenujący pokaz szpanerskiego widowiska i to jeszcze pod szyldem technologii z Avatara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9yI65pNHI/AAAAAAAAA8g/_wTcjrK5w2Y/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557285962774033522" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJLEPSZE WIDOWISKO 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wygrana w tej kategorii nie powinna chyba nikogo dziwić. Incepcja to doskonałe efekty specjalne podane w genialnym montażu. To nie jest widowisko w którym strzelają się dla samego strzelania, a wszystko wybucha tylko po to, aby pokazać jak największe kaboom. W Incepcji wszystko jest surowe, pozbawione cyfrowego szlifu, po prostu realistyczne. Do dzisiaj pamiętam poszczególne sekwencję, a ta ze zmianą grawitacji ciągle nie daje mi spokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR94EmzjlfI/AAAAAAAAA9I/3lYn1h6syI8/s640/legendy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557292485730080242" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/11/legendy-sowiego-krolestwa-straznicy.html"&gt;Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole (2010) reż. Zack Snyder&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teoretycznie film ok, nawet bardzo ok, ale czuje po nim gigantyczny niedosyt. Klimatyczne, wypełnione widowiskową przygodą trailery oraz Zack Snyder, gość od 300 i Strażników, na stołku reżysera - to musiało wypalić wgniatającą w fotel produkcją. Nie wypaliło. Szkoda, chociaż Snydera nie spisuje jeszcze na straty. w przyszłym roku do kin wejdzie jego Sucker Punch i to będzie jego chwila prawdy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR97JkaenlI/AAAAAAAAA9g/iYrXz3HaSVg/s640/smok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557295869522255442" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;Jak wytresować smoka (2010) reż. reż. Dean DeBlois, Chris Sanders&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jest to jedna z najlepiej ocenianych produkcji Dreamworks ostatnich lat. Tak jak spora część zadowolonych widzów, znając większość produkcji tej wytwórni nie spodziewałem się po Jak wytresować smoka niczego dobrego. A jednak, film okazał się znakomitą przygodówką dla całej rodziny. Mam nadzieję, że Dreamworks jeszcze nas zaskoczy, chociaż patrząc na Megamocnego jest to raczej mało prawdopodobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR99LbFa4gI/AAAAAAAAA94/BXZ2W5gkp3o/s640/starcie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557298100401005058" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJGORSZY FILM 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html"&gt;Starcie tytanów (2010) reż. Louis Leterrier&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wymęczyłem się na tym filmie potwornie. Prosty jak budowa cepa scenariusz, fatalnie dobrana obsada (z Samem Worthingtonem na czele), słabo zagrany (ponownie z Samem Worthingtonem na czele), tragiczne dialogi i do tego średnie, jak na rozrywkowe kino, widowisko (tu całkiem spora zasługa beznadziejnego 3D). Ledwo wytrzymałem do końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9yI65pNHI/AAAAAAAAA8g/_wTcjrK5w2Y/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557285962774033522" /&gt;&lt;b&gt;W kategorii &lt;u&gt;"NAJLEPSZY FILM 2010"&lt;/u&gt; wygrywa:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;Incepcja (2010) reż. Christopher Nolan&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Doskonale skomplikowany, wciągający, widowiskowy i bezkonkurencyjny. Nawet jeżeli wziąć pod uwagę masę tytułów, których nie opisałem na blogu, trudno byłoby znaleźć godnego rywala. Wg mnie największą zaletą tej produkcji jest to, że potrafi trzymać jeszcze długo po jej obejrzeniu. O tym filmie chce rozmawiać, wnikać i rozkminiać. Obejrzeć raz, a nawet dwa, to zdecydowanie za mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to wszystko jeżeli chodzi o podsumowanie roku 2010. Mam nadzieję, że w 2011 będę miał trochę większy wybór... :) &lt;br /&gt;Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8825140589268817399?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8825140589268817399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8825140589268817399&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8825140589268817399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8825140589268817399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2011/01/podsumowanie-roku-2010.html' title='Podsumowanie roku 2010'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TR9asHhfpuI/AAAAAAAAA6g/5t0NFueuBQ8/s72-c/KINO.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1231129774338494611</id><published>2010-12-31T18:12:00.004+01:00</published><updated>2010-12-31T18:25:18.810+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>ZNALEZIONE W SIECI: Casting Kung-Fu</title><content type='html'>Filmik staaarryyyyy jak świat.&lt;br /&gt;Ale co tam - widziałem go z milion razy i zawsze poprawia mi humor :)&lt;br /&gt;Casting do filmu Kung-Fu - I HOPE﻿ YOU LIKE PAIN!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="426"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Fa-PhBRiuMU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Fa-PhBRiuMU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="426"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim czytelnikom kino-dvd życzę, aby nadchodzący rok był pod każdym względem lepszy od mijającego :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1231129774338494611?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1231129774338494611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1231129774338494611&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1231129774338494611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1231129774338494611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/znalezione-w-sieci-casting-kung-fu.html' title='ZNALEZIONE W SIECI: Casting Kung-Fu'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1490790126750471288</id><published>2010-12-29T21:20:00.003+01:00</published><updated>2010-12-29T21:42:36.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romans'/><title type='text'>Saga Zmierzch: Zaćmienie (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRuYp5D285I/AAAAAAAAA58/rTTeAjmHkPU/s640/zacmienie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556202410750702482" /&gt;&lt;br /&gt;      Trzeci odcinek z serii “Wampiry i przyjaciele” obejrzałem w kinie. Już nie pamiętam jak dałem się na to namówić (minęło z pół roku), ale do dzisiaj pamiętam, że, o dziwo,  podobało mi się. W sumie to dobrze, w końcu da się to oglądać, ale tak z drugiej strony trochę szkoda, bo nie za bardzo jest się z czego ponabijać :).&lt;br /&gt;      O co tym razem chodzi? Cóż, z grubsza o to samo co w poprzednich częściach. Bella dalej kocha się w Edwardzie, Jacob dalej kocha się w Belli i jakoś ten trójkącik się kręci. Ona chce zostać wampirem, Edward jakoś niekoniecznie na ten pomysł się pisze, co Jacob wykorzystuje i oferuje jej miłość, swoją gołą klatę oraz pozostanie człowiekiem. Bella sama już nie wie co ma robić i zupełnie jak w ping pongu uderza raz do jednego, raz do drugiego. W między czasie rudowłosa wampirzyca z pierwszej części zbiera ekipę, aby powrócić i ukatrupić Bellę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" id="VIgH6llpD9Ggjj" width="535" height="230"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.movieweb.com/v/VIgH6llpD9Ggjj"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.movieweb.com/v/VIgH6llpD9Ggjj" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="230"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;      &lt;i&gt;Zaćmienie&lt;/i&gt; jest chyba najbardziej dziurawym fabularnie odcinkiem. Nie żeby &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/saga-zmierzch-ksiezyc-w-nowiu.html"&gt;&lt;i&gt;Księżyc w nowiu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; były jakoś specjalnie sensowne, ale w tym przypadku nielogiczności jest trochę więcej niż u poprzedników. Znaczący mankament to to jednak nie jest, bowiem paradoksalnie tą część ogląda się o wiele lepiej. Głównie dlatego, że mdłe migdalenie, ciągłe patrzenie sobie w oczy, pląsanie po łąkach i inne tego typu bzdety zostały dość mocno okrojone z “czasu antenowego” (w końcu!). Jedynka i dwójka miały to do siebie, że przez 2/3 filmu jedyną akcją były umizgi naiwnej, niepełnoletniej nastki z ponad 100 letnim wampirem (może i z wyglądu młody, ale przecie niejedno w swoim długim życiu zrobił czy też zaliczył - ten typ tak ma) w ciemnym lesie, a dopiero na samym końcu coś się działo. &lt;i&gt;Zaćmienie&lt;/i&gt; na szczęście zrywa z tą formułą, w końcu ktoś pomyślał, że to ma być film, a nie poradnik “jak poderwać 15latkę na minę zbitego psa?”. Poza tym, tak na zdrowy rozum - ile można tłuc to, pożal się boże, romansidło? W &lt;i&gt;Zaćmieniu&lt;/i&gt; od początku wiadomo, że poza wątkiem miłosnym, nudnawej Belli grozi niebezpieczeństwo i ktoś będzie musiał murem za nią stanąć. Zatem spora część filmu to przygotowania do wielkiej walki w której nie kto inny, jak Edward i Jacob będą musieli się pojednać (w imię miłości do tej samej kobiety - jak to brzmi).&lt;br /&gt;      Przerywników na całuski, przytulanki i trudne do pojęcia rozterki głównych bohaterów jest raczej niewiele, chociaż jak już są to oczywiście z grubej rury. Nie zabraknie zatem momentów w których Edek długo i namiętnie całuje Bellę, by potem zwycięskim wzrokiem “ja tu rządzę” popatrzeć sobie na Jacoba (ten z kolei długo nie pozostaje dłużny i kilka sekund później bierze w ramiona Belle - do gołej klaty of course- tylko po to, aby dać do zrozumienia “1-1 koleś”). I tak co jakiś czas nieludzie bawią się w “kto jest bardziej super, kto bardziej zasługuje na najnudniejszą laskę ostatnich lat” sypiąc różnymi anegdotkami odnośnie życia, przemijania, przyszłości itp..&lt;br /&gt;      Muszę przyznać, że ta część jest, albo lepiej powiedzieć, udaje, że jest bardziej na poważnie (armia wampirów, mobilizacja do obrony, zagrożenie totalną masakrą i takie tam) chociaż więcej tu humoru niż w jedynce i dwójce. Jacob w tym przypadku potrafi od czasu do czasu rzucić dobrym tekstem i rozładować sztuczne napięcie. W ogóle jego postać jest chyba najsympatyczniejsza - nie jest taki sztywny i dystyngowany jak Edek z tą całą swoja wampirzą ferajną. Chyba najlepszym momentem jest scena w namiocie rozstawionym wysoko w górach, kiedy to Jacob chce położyć się przy Bell, aby ją ogrzać. Edward oczywiście się na to nie zgadza, na co Jacob wypala “spójrzmy prawdzie w oczy, jestem bardziej gorętszy od ciebie”. Po ciężkostrawnym poczuciu humoru (lub jego kompletnym braku) w poprzednich częściach taka riposta wydaje się być mistrzostwem świata. Kiedy Edek odpuszcza i półnagi Jacob obejmuje z czułością Bell, a następnie patrząc prosto w oczy Edziowi mówi “ogrzałabyś się szybciej, gdybyś wyskoczyła z ubrania” myślałem, że z miejsca zapiszę się do fanklubu Jacoba :) W końcu w tym nudnym romansidle pojawił się umiar w zamęczaniu widza przesadnie sztucznymi emocjami dzięki czemu da się ten film obejrzeć do końca bez zgrzytania zębami.&lt;br /&gt;      Muzyka, zdjęcia - wg mnie ta część prezentuje się znacznie lepiej od Księżyca w nowiu i prawie na tym samym poziomie co Zmierzch. Zaś pod względem efektów specjalnych i montażu Zaćmienie zdecydowanie wygrywa. Końcówka filmu może nie powala, ale walka wampiry vs. wampiry i komputerowe wilkołaki została nakręcona naprawdę kozacko. Widowisko, skromne ale jednak, było. Nawet pojedynek rudzielca z drętwym Edwardem, szczególnie finał, daje lekkiego kopa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRudH7Z2KlI/AAAAAAAAA6M/pj8CEeGnVq0/s640/zacmienie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556207324822383186" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Mam wrażenie, że fani tej sagi nie zaliczą Zaćmienia do najlepszego odcinka, natomiast Ci co uwielbiają tę serię w nieco inny sposób, w końcu obejrzą przygody Belli bez tego jakże uroczego wrażenia “zaraz się pochlastam“. Oceniam aż na 6- (wewnętrznie czuje, jakby to była 9 :) Można zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6-/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1490790126750471288?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1490790126750471288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1490790126750471288&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1490790126750471288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1490790126750471288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/saga-zmierzch-zacmienie-2010-kino.html' title='Saga Zmierzch: Zaćmienie (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRuYp5D285I/AAAAAAAAA58/rTTeAjmHkPU/s72-c/zacmienie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-928840229514302644</id><published>2010-12-26T00:27:00.005+01:00</published><updated>2010-12-27T00:53:05.256+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Tron: Dziedzictwo (2010 - kino) Pokaz przedpremierowy</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRaAmL5mq9I/AAAAAAAAA5k/KQ6_4H3767s/s640/tron.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5554768583925869522" /&gt;&lt;br /&gt;      Sean Flynn ma 27 lat i jest synem Kevina Flynna (Jeff Bridges). Poszukując przyczyny nagłego zniknięcia swojego ojca, zostaje wciągnięty do cyfrowego świata, w którym jego ojciec żył przez ostatnie 25 lat. Wraz z lojalną powierniczką Kevina, Quorą (Olivia Wilde), ojciec i syn wyruszają na wyprawę przez zaawansowany i nadzwyczaj niebezpieczny cybernetyczny wszechświat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="314"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Shvf1mtyRI4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Shvf1mtyRI4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="314"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Nie dalej jak wczoraj obejrzałem sobie &lt;i&gt;Tron&lt;/i&gt; z 1982r i trochę się wymęczyłem (nie wspominając już o przysypianiu). Niestety trudno powiedzieć, że czas, w tym przypadku ponad 20 lat, nie zrobił na tej produkcji żadnego wrażenia. Zdaje sobie sprawę, że te kilkadziesiąt lat temu film na pewno powodował opad szczęki, ale kultowym dziełem jednak bym go nie nazwał. Ot ciekawostka SF, która kolorowymi efektami specjalnymi potrafi zamęczyć oczy (przynajmniej moje). Sama historia też mnie jakoś specjalnie nie porwała, chociaż trzeba przyznać, że pomysł na żywe programy w cyberprzestrzeni był całkiem oryginalny. Tak czy inaczej, sięgnąłem po oryginał aby przekonać się “z czym to się je” i czego mogę spodziewać się po kontynuacji. Bo prawdę mówiąc zwiastuny, jakkolwiek będące estetyczno-dizajnerskim wypasem, jakoś niespecjalnie obudziły we mnie przekonanie “must see”. Po obejrzeniu oryginału niewiele się zmieniło, tak więc do kina wybrałem się zupełnie na luzie, aby sobie… popatrzeć.&lt;br /&gt;      Niewątpliwie największą zaletą filmu jest klimat na który składa się kilka elementów.&lt;br /&gt;      Po pierwsze muzyka Daft Punk - po prostu świetna. Chociaż momentami część instrumentalna dość mocno przypominała mi Hansa Zimmera (szczególnie z &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;i&gt;Incpecji&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/its-all-part-of-plan-jestem-fanem-filmw.html"&gt;&lt;i&gt;Mrocznego Rycerza&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), a części elektronicznej czasami brakowało odpowiedniego kopa (tak aby wgniatało w fotel) to uważam, że obok wspomnianej &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html"&gt;&lt;i&gt;Incpecji&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; jest to najciekawszy i najbardziej klimatyczny soundtrack jaki w tym roku słyszałem. Dźwięki samej czołówki wywołują dreszcze, ale i w trakcie filmu niektóre dźingle (przypominające muzykę z gier na Atari, Commodore i później Amigi) są tak bezbłędnie wkomponowane, że dostarczają masy audiofilskiej satysfakcji. Muszę przyznać, że nagłośnienie w IMAXie w którym miałem przyjemność oglądać film, przy elektronicznym transie po prostu powala - dźwięk krystalicznie czysty, dobiegający zewsząd, przenikający widza - re_we_la_cja. Poza tym ogólne udźwiękowienie filmu, czyli tak naprawdę czegoś co trudno zdefiniować dźwiękiem (w końcu to sieć komputerowa), stoi na bardzo wysokim poziomie.&lt;br /&gt;      Po drugie - kolorystyka, efekty specjalne i montaż. Skromne kilka minut filmu ma miejsce w świecie realnym ukazanym w 2D (z czego twórcy tłumaczą się na samiutkim początku filmu), reszta dzieje się w biało-niebiesko-czerwonym cyfrowym świecie 3D. Samo 3D nie powala, co może trochę dziwić - przy takim filmie, w którym akcja ma miejsce w cyberprzestrzeni można było pokusić się o coś bardziej… szpanerskiego? Nic z ekranu nie wyłazi, ale i tej ‘wklęsłej' przestrzenności jakoś tak niewiele. Być może wynika to z tego, że film prezentuje się dokładnie tak jak na zwiastunach - nie jest przeładowany kolorystycznie, nie ma zapierających dech w piersiach widoków (no, może ze dwa były), jest praktycznie pozbawiony masy detali, które były np. w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;&lt;i&gt;Avatarze&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. W Tronie wszystko przypomina smugi albo szkło - praktycznie wszystkie elementy świata są albo przeźroczyste, albo neonowe w niebieskich lub czerwonych tonacjach. Jednak mimo kiepskiego efektu 3D świat &lt;i&gt;Tronu&lt;/i&gt; ma swój urok, a w połączeniu z elektroniczną muzyką… frapuje. Jednak tego, że obraz był za ciemny już nie przepuszczę. Nie rozumiem, jak film przeznaczony pod 3D może być nie przystosowany do tej technologii? Przecież to nie jest pierwsza tego typu produkcja, od dawna wiadomo, że okulary przyciemniają. Przyznacie, można się porządnie wnerwić, zwłaszcza jak człowiek zdejmie okulary i zobaczy jakich znaczących kontrastów nabiera obraz… Wracając do akcji - tej jest całkiem sporo i trzeba przyznać, że robi bardzo pozytywne wrażenie. Dobry montaż, świetne efekty, no i rewelacyjna muzyka - i like it. Szczególnie pierwsze 30 min czyli walki na dyski i wyścigi motorów to sekwencje, które cieszą oczy. Jedyne co mi się średnio podobało to odmłodzony o 30 lat Jeff Bridges (za to bardzo podobały mi się charakteryzację kobiet :) ). Wyglądał jakby wyciągnęli go z filmu &lt;i&gt;Beowulf&lt;/i&gt; Roberta Zemeckisa. O ile w animacji podobieństwo do człowieka robiło duże wrażenie (wow, prawie jak człowiek), o tyle w filmie, bądź co bądź, fabularnym taki cyfrowo wymejkapowany delikwent zwyczajnie wyje (ech, no prawie jak człowiek, ale do ideału daleka jeszcze droga). Tak więc w kwestii komputerowego odmładzania &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/ciekawy-przypadek-benjamina-buttona.html"&gt;&lt;i&gt;Ciekawy przypadek Benjamina Buttona&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; dalej nie ma sobie równych chociaż wypada odnotować, że w filmie Finchera sekwencji z odmłodzonym Bradem Pittem było znacznie mniej.&lt;br /&gt;      Można spokojnie powiedzieć, że audio-wizualna strona filmu jest praktycznie bezbłędna, bardzo klimatyczna i, jakby nie patrzeć, jedyna w swoim rodzaju. Co z resztą? Najłagodniej mówiąc, średnio. Scenariusz filmu infantylny (co było do przewidzenia), dialogi są ubogie (co też można było przewidzieć), postacie płaskie i bezbarwne (co też w sumie było do przewidzenia), ale najgorsze jest to, że podczas seansu… wieje nudą. Fabuła nie wciąga, nie angażuje, brakuje jej lekkości, dynamizmu, dobrej narracji, humoru, po prostu… jest nudna. Wyłączając teledyskowe sekwencje, których na szczęście jest dużo, nic się w tym filmie nie dzieje. Ani relacje ojciec-syn, ani relacje komputer-człowiek, ani ratowanie świata - nic nie zdaje tutaj egzaminu. Nie żebym spodziewał się jakiejś głębi psychologicznej, ale chociaż jakiejś namiastki przygody, odkrywania czegoś nowego. A tu nawet nie ma kogo polubić…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRaAmJVMvFI/AAAAAAAAA5s/d7l0q-PHNgM/s640/tron2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5554768583236303954" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Cóż, &lt;i&gt;Tron: Dziedzictwo&lt;/i&gt; nie powalił mnie, ale i nie rozczarował. Przyzwoita rozrywka, która momentami ociera się o audio-wizualny majstersztyk. Obejrzeć na pewno nie zaszkodzi, a jeżeli brać pod uwagę klimatyczną muzykę i efekty to jest to seans wręcz obowiązkowy.  Mam jednak nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł wyprodukowania kontynuacji.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-928840229514302644?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/928840229514302644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=928840229514302644&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/928840229514302644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/928840229514302644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/tron-dziedzictwo-2010-kino-pokaz.html' title='Tron: Dziedzictwo (2010 - kino) Pokaz przedpremierowy'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TRaAmL5mq9I/AAAAAAAAA5k/KQ6_4H3767s/s72-c/tron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-529372786130483564</id><published>2010-12-24T15:35:00.004+01:00</published><updated>2010-12-24T15:43:47.106+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>19# SHORT FILMS: ToyLife</title><content type='html'>Wszystkim czytelnikom kino-dvd życzę Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/17931581?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-529372786130483564?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/529372786130483564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=529372786130483564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/529372786130483564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/529372786130483564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/19-short-films-toylife.html' title='19# SHORT FILMS: ToyLife'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2363361179263412307</id><published>2010-12-21T22:58:00.003+01:00</published><updated>2010-12-21T23:29:17.976+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komedia'/><title type='text'>Zanim odejdą wody (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TREjXZZwUGI/AAAAAAAAA5Q/rLSCHmt8N50/s640/date.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553258700387405922" /&gt;&lt;br /&gt;      Peter Highman (Robert Downey Jr.) po raz pierwszy ma zostać ojcem - jego żona ma urodzić dziecko już za pięć dni. Peter pragnie towarzyszyć jej podczas porodu, jednak jego plany ulegają diametralnej zmianie, kiedy przypadkiem spotyka początkującego aktora - Ethana Tremblay’ego (Zach Galifianakis). Seria niefortunnych zdarzeń sprawia, że obaj panowie wyruszają w podróż po Stanach do żony Highmana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NShI18D6J_E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NShI18D6J_E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Rzadko chadzam do kina na komedie. Od dawna wychodzę z założenia, że jak już iść do kina, to na coś co wykorzystuje gigantyczny ekran i te kilkanaście głośników wokół widza. Komedie mogę obejrzeć na luzie w domu, gdzie wielkość obrazu i dźwięk przestrzenny nie mają znaczenia. Tak też planowałem obejrzeć &lt;i&gt;Zanim odejdą wody&lt;/i&gt; chociaż prawdę mówiąc, byłem dość sceptycznie nastawiony do tej produkcji. Nie przekonywało mnie ani nazwisko reżysera (pomimo udanego &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/kac-vegas-2009.html"&gt;&lt;i&gt;Kac Vegas&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, które, o dziwo, też obejrzałem w kinie), ani udział Roberta Downey Jr., ani tego oszołoma Zacha Galifianakisa. Zwiastun też był raczej średni. Ale po kilku pozytywnych opiniach poszedłem do kina (swoją drogą nic innego ciekawego nie grali) i… nie żałuje.&lt;br /&gt;      Czemu? Ogólnie rzecz ujmując, to już było - Shrek spotyka Osła i mamy zabawny film. Z tą różnicą, że &lt;i&gt;Zanim odejdą wody&lt;/i&gt; to, co w komediach ostatnio jest dość rzadko spotykane, naprawdę zabawny film. Rzekłbym nawet kolokwialnie, zajebiście zabawny (choć może brzmi to trochę na wyrost. Ale niech tam). Nim jednak przejdę do meritum, muszę powiedzieć, że lubię filmy, w których bohaterowie podróżują (może dlatego, że sam lubię podróżować, albo raczej, chciałbym podróżować). Nie musi być to komedia, bo np. takie romansidło &lt;i&gt;Jedz, módl się, kochaj&lt;/i&gt; (wkrótce coś o tym filmie napiszę) - bardzo fajny film. Komedio-dramat &lt;i&gt;Mała Miss&lt;/i&gt; - film w moim odczuciu średni (chociaż wielu się nim zachwyca), ale sam motyw podróży bardzo fajny. Kino akcji, proszę bardzo: &lt;i&gt;Księga Ocalenia&lt;/i&gt; albo &lt;i&gt;Droga&lt;/i&gt; - tyż fajne. Albo &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/wszystko-za-ycie-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Wszystko za życie&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - chyba lider w moich filmowych podróżach. Generalnie zmierzam do tego, że &lt;i&gt;Zanim odejdą wody&lt;/i&gt; pod względem podróży też daje radę. “Ju es ej” to ładny kraj i jest na co popatrzeć, a panowie są ciągle w ruchu, choć sporo na ich drodze przystanków, sporo też atrakcji i niespodzianek. Chociaż motyw z Wielkim Kanionem, jakkolwiek pięknie uchwycony, był chyba lekko przesadzony (na pewno ten punkt widokowy nie jest ot tak dostępny dla każdego).&lt;br /&gt;      Humor - jak już powiedziałem, jest. Przede wszystkim występuje w mojej ulubionej formie, czyli dialogach. Tu szacun dla Osła, czyli Zacha Galifianakisa, który często i gęsto ripostuje, sypie głupimi acz trafnymi odzywkami, a nader często pieprzy na luzie takie głupoty, że trudno się z tego nie śmiać. Shrek, czyli Downey Jr, jak to Shrek próbuje wytrzymać towarzystwo Osła, więc zabawia widza przechodząc z fazy białej gorączki do czerwonej (co daje efekt głupich pomysłów jak np. terenówka i Osioł na pace - mało nie padłem ze śmiechu). Ale trzeba podkreślić, że Osioł bywa zabawny, ale bywa też obrzydliwie zabawny. Tak jest, obleśnego, ciężkiego humoru jest całkiem sporo, ale na szczęście jeszcze w granicach jakiejś tam przyzwoitości (chociaż jak sobie przypomnę moment zabawiania się w samochodzie to nie wiem czy tą przyzwoitością nie strzelam sobie kulą w nogę :P). Tak czy inaczej, jazdy po bandzie, tej w dialogach i tej sytuacyjnej, w filmie Todda Phillipsa nie brakuje i jest to zdecydowanie to czego brakowało w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/08/kac-vegas-2009.html"&gt;&lt;i&gt;Kac Vegas&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TREjXuTIMHI/AAAAAAAAA5Y/B_JxqbI-nFE/s640/date2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553258705996755058" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Reasumując, duet Downey Jr - Galifianakis wyszedł zacny i zabawny, i warto  zobaczyć tych dwóch panów w akcji. Poza tym, żeby mieć się od czego odchamiać trza się trochę schamić, a &lt;i&gt;Zanim odejdą wody&lt;/i&gt; nadaje się do tego doskonale. Schamia jeszcze na poziomie, czyli bez niepotrzebnych wulgaryzmów, obrzydliwości i gołych cycków… chociaż tego nigdy za wiele :P. Good stuff, polecam.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2363361179263412307?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2363361179263412307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2363361179263412307&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2363361179263412307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2363361179263412307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/zanim-odejda-wody-2010-kino.html' title='Zanim odejdą wody (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TREjXZZwUGI/AAAAAAAAA5Q/rLSCHmt8N50/s72-c/date.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4168376364793752120</id><published>2010-12-18T19:12:00.004+01:00</published><updated>2010-12-18T19:44:53.540+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='musical'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komedia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familijny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='animacja'/><title type='text'>Zaplątani  (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQz7eey6sHI/AAAAAAAAA5A/jxYtJztAJYk/s640/zapla.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5552088941722251378" /&gt;&lt;br /&gt;       Flynn, uroczy awanturnik ścigany przez rozbójników, znajduje schronienie w opuszczonej wieży. Spotyka tam piękną i pełną temperamentu Roszpunkę, dziewczynę, której złote włosy mają magiczną moc. Żyjąca na odludziu księżniczka marzy, by poznać świat i przeżyć coś ekscytującego. Czarujący łotrzyk Flynn staje się jej przepustką do wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BFEJzWi9fcc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BFEJzWi9fcc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Zapomnijcie o Pixarze - w &lt;i&gt;Zaplątanych&lt;/i&gt; nikt nie naucza, nie poucza, i nie zmusza na każdym kroku do głębszych refleksji nad życiem. Zapomnijcie o DreamWorks - w &lt;i&gt;Zaplątanych&lt;/i&gt; nie ma humoru na siłę, nie ma przesadnych nawiązań dla klasyków kina wymagających od widza znajomości nie wiadomo jakich filmów. &lt;i&gt;Zaplątani&lt;/i&gt; to zwyczajnie… 100% Disney’a.  Prosta, wzruszająca, romantyczna, ale przede wszystkim zabawna (a raczej odjazdowa) przygoda.  &lt;br /&gt;       Co prawda pierwsze 5 minut musiałem przebrnąć trochę na siłę i nawet przez krótką chwilę zastanawiałem się czy aby na pewno dotrwam do końca. Chodzi, o to, że przygoda zaczyna się jak sentymentalno-miłosny musical. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie melodyjnie wyśpiewywanie banałów o tęsknocie i miłości w stylu mdłej Beaty Kozidrak (dziwne skojarzenie, prawda?) oraz pląsanie bohaterów po ekranie. Disney swego czasu był liderem w tego typu musicalach (w zasadzie jest nadal), ale przez chwilę czułem się za stary na tego typu bajeczki. Jednak później, proszę ja Was, później popłynąłem całkowicie.&lt;br /&gt;       &lt;i&gt;Zaplatani&lt;/i&gt;, jak nietrudno się domyśleć, to opowieść o miłości, marzeniach oraz odwiecznej walki dobra ze złem. Siłą tej animacji jest przede wszystkim doskonały humor. Mamy tu zbuntowaną Roszpunkę, księżniczkę o gołębim sercu, która ma poważne zakusy na mistrza ciętej riposty (nie mylić z pyskowaniem, nie u Disney’a) oraz Flynna - człowieka w głębi duszy dobrego, ale na zewnątrz złodziejaszka i wygadanego babiarza od siedmiu boleści. Trudno tej pary nie polubić - Flynn rozbraja nieudolnymi umiejętnościami czarowania płci pięknej, Roszpunka z kolei niewiele z zalotów kuma, przez co ich dialogi potrafią rozbawić do łez. Oprócz głównych bohaterów jest jeszcze mały kameleon Pascal oraz biały koń Maximus, postacie które na szczęście porozumiewają się tylko i wyłącznie gestami i mimiką. Koń jest w tym przypadku absolutnym mistrzem - takie skrzyżowanie terminatora i zebry z &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/madagaskar-2005.html"&gt;Madagaskaru&lt;/a&gt;, którego perfekcyjnie wykalkulowane wyczyny rozłożą każdego. Trudno powiedzieć, która para jest bardziej śmieszna, bo tak naprawdę w Zaplątanych nie ma lepszych i gorszych - nikt nie powie, że postacie drugoplanowe znowu uratowały film. Najważniejsze, że &lt;i&gt;Zaplątani&lt;/i&gt; to animacja całkowicie wolna od ciężkiego, dwuznacznego humoru. Fakt, w dialogach pojawiają się słowa z języka potocznego, jednak nie ma tu ani jednego żartu bardziej dla dorosłego, albo bardziej dla dziecka. Przyjęło się, że animacja powinna być uniwersalna, dla każdego, i animacja Disney’a taka właśnie jest, choć jest to zupełnie inny uniwersalizm od tego jaki znamy z konkurencyjnych filmów.&lt;br /&gt;       Poza tym w &lt;i&gt;Zaplątanych&lt;/i&gt; jest mnóstwo widowiskowej akcji. Pościgi, walki, ucieczki - cały czas coś dzieje. Wszystko w bajkowej, czyli przesadnie kolorowej (jak to u Disney’a) oprawie graficznej. Animacja oczywiście perfekcyjna i trochę żałuje, że film obejrzałem w 2D bo było kilka momentów, które w 3D mogły robić wrażenie (np. klimatyczny tzn. romantyczny moment z lampionami). Również muzyka świetnie komponuje się z obrazem, szczególnie wstawki śpiewane. Muszę przyznać, że nie przepadam za musicalami, ale piosenki w Zaplątanych zupełnie nie przeszkadzają. Melodie i refreny łatwo wpadają w ucho, słowa są proste, a wykonanie naprawdę na wysokim poziomie. Tu warto wspomnieć o dubbingu - zaskakująco bardzo dobry (jeden z lepszych jakie słyszałem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQz9iMCJExI/AAAAAAAAA5I/nNl7EgShsO8/s640/zapla2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5552091204428567314" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Reasumując, Disney przypomniał się w znakomitym stylu. Wyszedłem kina w tak dobrym nastroju, że nawet mróz i zawieje śnieżne nie robiły na mnie wrażenia. Ba, nawet jęczące i pałętające się między rzędami dzieci jakoś nie przeszkadzały mi w oglądaniu filmu (zwykle doprowadzają mnie do pasji). Może dlatego, że sam poczułem się jak dzieciak sprzed lat, który po tygodniowym wyczekiwaniu na niedzielną wieczorynkę w końcu mógł obejrzeć cokolwiek co zaczynało się od migoczących gwiazd nad zamkiem. &lt;i&gt;Zaplątani&lt;/i&gt; przywołują wspomnienia (chyba każdy w niedzielę o godz 19 oglądał bajki) bo to prawdziwa klasyka Disney’a w nowoczesnym, ale nie przeładowanym fajerwerkami opakowaniu. Szczerze polecam, świetna animacja.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4168376364793752120?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4168376364793752120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4168376364793752120&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4168376364793752120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4168376364793752120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/zaplatani-2010-kino.html' title='Zaplątani  (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQz7eey6sHI/AAAAAAAAA5A/jxYtJztAJYk/s72-c/zapla.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4285056486644304540</id><published>2010-12-14T21:52:00.002+01:00</published><updated>2010-12-14T21:55:31.042+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#18 SHORT FILMS: The Light of Life</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/9325052?portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Director : Daihei Shibata&lt;br /&gt;Piano : Naomi Yaguchi&lt;br /&gt;Music : Debussy "clair de lune"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4285056486644304540?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4285056486644304540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4285056486644304540&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4285056486644304540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4285056486644304540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/18-short-films-light-of-life.html' title='#18 SHORT FILMS: The Light of Life'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3261459672612494058</id><published>2010-12-13T17:43:00.007+01:00</published><updated>2010-12-13T18:13:28.097+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie tylko filmy'/><title type='text'>Incepcja w App Store</title><content type='html'>&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/17519897?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;     Od niedawna każdy posiadacz iPoda, iPhone'a, iPada może za darmo na swoje urządzenie ściągnąć aplikacje nawiązującą do filmu Nolana. Prawdę mówiąc trudno jednoznacznie powiedzieć czy to bardziej gra czy aplikacja, nie mniej dla fanów filmu pozycja obowiązkowa. Dlaczego? Aplikacja daje możliwość, i tu proszę o uwagę, śnić na jawie. Ciekawe, prawda? :) &lt;br /&gt;     Jak to działa - najprościej rzecz ujmując zakładamy słuchawki, odpalamy aplikację i śnimy. Program generuje ogromną ilość mrocznych dźwięków - od łatwo przyswajalnych (np. deszcz, wiatr), przez różne dziwne szumy, stuki, huki, po najciekawsze czyli dudnienia, bicie serca, przejeżdżający pociąg czy w końcu muzykę z filmu. Wszystko to tworzy niesamowity klimat - wystarczy zamknąć oczy aby po chwili poczuć grozę, akcję, ogólnie jakiś taki inny wymiar bycia w rzeczywistości. Najlepsze jest jednak to, że program analizuje wszystkie dźwięki z zewnątrz i przerabia je na senne odpowiedniki. Np. teraz jak pisze ten tekst to dźwięk wciskanych przeze mnie przycisków słyszę tak, jakby... gdzieś daleko po prawej stronie z echem. Jeśli powiem coś do mikrofonu to za kilka sekund słyszę to samo, ale tak jakby ktoś siedział mi w głowie (głos oczywiście zostaje przerobiony, normalnie nie poznałbym, ze to ja :) ).&lt;br /&gt;     Program zawiera sny podzielone na kategorie - sen spokojny przeznaczony do wyciszonych pomieszczeń, sen wypełniony akcją przeznaczony na wypady na miasto i inne (jest nawet sen, który można wyśnić będąc tylko i wyłącznie w Afryce - słabo?).&lt;br /&gt;     Co tu dużo gadać, efekty powalają i wciągają jednocześnie. Po kilkunastu minutach słuchania spontanicznie wyszeptałem sobie "now you die" (wiem, deczko mnie poniosło). Aplikacja przerobiła to na szept jak z jakiegoś horroru, a potem przez kilkanaście sekund moje słowa dosłownie krążyły wokół mnie.. Brrr... :) Inny przypadek - siedzę sobie w fotelu, oczy zamknięte i wsłuchuje się w generowane przez aplikacje otoczenie. Nagle słyszę dziwny dźwięk, jakby coś wielkiego się do mnie zbliżało. Chwilę później dźwięk zamienia się w echo męskiego głosu przypominającego jęczącego, psychicznie chorego pacjenta na haju, zamkniętego w prawie szczelnym pomieszczeniu (takie pierwsze skojarzenie :P nie wiem jak to opisać). Słyszę "maaaaaszzzzz piiięęćć minuuuuut". Okazało się, że tym psycholem jest mój ojciec :). W ogóle go nie słyszałem (bo aplikacja zagłuszała), dopiero po kilku sekundach doszło to do mnie w takiej formie jak opisałem powyżej. Wierzcie mi, niby nic, ale poczułem się tak jakby zadzwoniła do mnie Alma z The Ring i powiedziała "siedem dni" :P&lt;br /&gt;     Program wart uwagi. Chyba jedyny taki, który opiera się tylko i wyłącznie na dźwięku i wyobraźni słuchacza. Polecam, wkręca :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Link do programu: &lt;a href="http://itunes.apple.com/app/inception-the-app/id405235483?mt=8"&gt;Incepcja w App Store&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQZRrlgG98I/AAAAAAAAA4o/SX9pK3zfens/s400/IMG_0236.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550213400023726018" /&gt;   &lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQZRrRwoN9I/AAAAAAAAA4g/ToQDZoouL20/s400/IMG_0232.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550213394724304850" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQZRrHvzBUI/AAAAAAAAA4Y/n0vtP_hQbUs/s400/IMG_0231.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550213392036463938" /&gt;   &lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQZRr4v6TgI/AAAAAAAAA4w/Jq1Koc7mXUE/s400/IMG_0237.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550213405190278658" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3261459672612494058?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3261459672612494058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3261459672612494058&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3261459672612494058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3261459672612494058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/incepcja-w-app-store.html' title='Incepcja w App Store'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQZRrlgG98I/AAAAAAAAA4o/SX9pK3zfens/s72-c/IMG_0236.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-5992546717528817770</id><published>2010-12-11T18:18:00.004+01:00</published><updated>2010-12-11T19:36:08.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seriale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>SERIALE: Zagubieni - sezon 2</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQOzBYnldLI/AAAAAAAAA3Y/WpoCCUrJnfA/s640/lost2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5549476002220307634" /&gt;&lt;br /&gt;      O co w tym serialu chodzi? Nie wiem. Po obejrzeniu drugiego sezonu mam coraz większe wrażenie, że twórcy lecą sobie w kulki z widzem i raczej nie zdradzą prawdy o tym kto, po co i dlaczego. Każdy odcinek to kolejne dziwne wydarzenia i pytania bez słowa jakiegokolwiek wyjaśnienia. Fakt, to wkręca, to intryguje, ale niestety powoli zaczyna irytować. Bohaterowie biegają po wyspie to w jedną, to w drugą stronę, znajdują kolejne bunkry, a nawet znajdują kasetę video z instrukcją tajemniczego projektu Dharma. Człowiek jest już happy, w końcu się czegoś dowie, ale w następnym odcinku znajduje się kolejna kaseta, która wyklucza tą pierwszą. I znowu człowiek jest w przysłowiowej czarnej dupie. Nowy bohater Desmond - z jego postacią wiązałem największe nadzieje, w końcu był na wyspie przed rozbitkami. Niestety, pojawia się na początku by &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cXbZlUlxzHs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="195" hspace="3" align="left"&gt;&lt;/embed&gt;zniknąć i wrócić w ostatnich odcinkach. O dziwo, twórcy poświęcili mu cały odcinek, retrospekcja z jego życia sięgała wydarzeń jeszcze na długo przed przybyciem na wyspę i co? Nic, cały epizod jest tak nakręcony, że ogląda się go z zapartym tchem by potem na spokojnie dojść do wniosku, że nic z niego nie wynika, za to stawia kolejne pytania. Tych pytań jest już tak dużo, że wydaje się być niemożliwym, aby twórcy na wszystko mieli logiczne wytłumaczenie. Natomiast finałowy odcinek to już kompletny kosmos. Wielki rozbłysk, motyw z żoną Desmonta - o co kurna tu chodzi, no pytam się?! :) Po drugim sezonie jestem głupszy, niż po pierwszym. Najgorsze jednak jest to, że człowiek chce więcej… :)&lt;br /&gt;      Bo twórcom nie można odmówić budowania napięcia, wciągających wątków, a przede wszystkim manipulacji. Mogliby jednak uchylić rąbka tajemnicy zamiast ciągle wodzić widza za nos i męczyć kolejnymi pytaniami. Szczególnie, że w tym sezonie jest kilka odcinków ewidentnie robiących za tzw. wypełniacze które kompletnie nic nie wnoszą do intrygi. A przecież poza główną osią fabularną jest kilka rzeczy z pierwszego sezonu - co się stało z tym czymś ryczącym w dżungli co łamało drzewa? Co to było? Gdzie się to podziało? W drugim sezonie nie ma o tym słowa, a przecież trudno zapomnieć o czymś co rozszarpuje ludzi na strzępy. Co z miśkami polarnymi? Wcięło. Na szczęście serial dalej obfituje w sporą ilość ciekawych retrospekcji zdradzających tajemnice głównych bohaterów. Ciekawe, że wszystkich bohaterów coś łączy - wpadli na siebie, mieli tych samych znajomych, mieszkali obok siebie… Mam nadzieję, że to też zostanie wyjaśnione...&lt;br /&gt;      Po obejrzeniu drugiego sezonu jestem nieco rozdrażniony brakiem jakichkolwiek wyjaśnień (ostatni odcinek rozwalił mnie kompletnie), ale z drugiej strony ciekawość nie ustępuje i na dniach biorę się za trzeci sezon. Mam nadzieję, że skończy się eksperymentowanie z widzem, a zacznie się jakaś fabularnie wciągająca przygoda (chcę choć trochę dowiedzieć się co to za wyspa, co to za projekt Dharma i kim są Inni).&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQOzBVm6bKI/AAAAAAAAA3g/l0mPnDPuM-U/s640/lost22.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5549476001412181154" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-5992546717528817770?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/5992546717528817770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=5992546717528817770&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5992546717528817770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5992546717528817770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/seriale-zagubieni-sezon-2.html' title='SERIALE: Zagubieni - sezon 2'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TQOzBYnldLI/AAAAAAAAA3Y/WpoCCUrJnfA/s72-c/lost2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4793733101098699452</id><published>2010-12-10T22:04:00.006+01:00</published><updated>2010-12-14T21:55:09.725+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#17 SHORT FILMS: Agent Provocateur - Love Me Tender</title><content type='html'>Niebawem (kwestia kilku dni) zadebiutuje oczekiwany przez fanów zwiastun trzeciej części Transformersów. Ale już teraz można obejrzeć krótki film, który raczej spokojnie można potraktować jako tzw. charakter trailer czyli zajawkę skupiającą się na jednej postaci, a tak naprawdę aktorze, w tym przypadku "aktorce"/modelce Rosie Huntington-Whiteley. Jak się okazuje, następczyni Megan Fox, często nazywana krzyżówką Jokera i Dżoany Krupy, też ma swoje talenty, którymi na pewno zabłyśnie. Na wszelki wypadek: 18+ :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/8722055?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Written and Directed by &lt;a href="http://www.gregwilliams.com/"&gt;www.GregWilliams.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4793733101098699452?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4793733101098699452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4793733101098699452&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4793733101098699452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4793733101098699452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/short-films-agent-provocateur.html' title='#17 SHORT FILMS: Agent Provocateur - Love Me Tender'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6975210455493141441</id><published>2010-12-05T13:20:00.008+01:00</published><updated>2010-12-05T14:09:31.322+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminalny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Dla niej wszystko (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPuJ3TRpD1I/AAAAAAAAA3A/pKxfdtUBimw/s640/dlaniej.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547178949196975954" /&gt;&lt;br /&gt;     Lara Brennan (Russell Crowe) i John Brennan (Elizabeth Banks) oraz ich synek Luke tworzą rodzinę doskonałą. Wszystko układa się jak w prawdziwym american dream do momentu niespodziewanego oskarżenia Lary o morderstwo. John robi co może aby oczyścić imię żony, składa apelacje, ale w świetle dowodów wina jest bezdyskusyjna i Lara ostatecznie zostaje skazana. John postanawia za wszelką cenę wyciągnąć ukochaną z więzienia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tnBYhwI5-6U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tnBYhwI5-6U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      O filmie Paula Haggisa dowiedziałem się zaledwie kilka minut przed seansem. Stojąc w kolejce do kasy po bilety na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;HP&lt;/span&gt; zauważyłem plakat, na którym było napisane "&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; - film twórcy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/miasto-gniewu-2004.html"&gt;Miasta Gniewu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;”. Nawiązanie do filmu, który bardzo sobie cenie przykuło moją uwagę na tyle, aby przypomnieć sobie, że Haggis poza &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/miasto-gniewu-2004.html"&gt;Miastem Gniewu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; ma na swoim koncie kilka innych znanych i udanych tytułów (jako scenarzysta), m.in. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Za wszelką cenę, &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/007-casino-royale-2006.html"&gt;007 Casino Royale&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/007-quantum-of-solace-2008.html"&gt;007 Quantum of Solace&lt;/a&gt;, Oszukana.&lt;/span&gt; Może nie jest to jakoś szczególnie imponujący dorobek, ale wystarczający, aby wyjść z założenia, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko &lt;/span&gt;złym filmem być nie może. I nie jest (a na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;HP&lt;/span&gt; przyjdzie jeszcze czas).&lt;br /&gt;     Po obejrzeniu trailera można odnieść wrażenie, że po raz kolejny mamy do czynienia z pędzącym kinem akcji. Jednak w filme Haggisa akcji nie ma prawie w ogóle, za to leniwego dramatu z domieszką thrillera znajdzie się sporo. Cała akcja koncentruje się na Johnie, który po niespodziewanej utracie żony zabiera się za  wyciągnięcie jej z więzienia. Po licznych tego typu filmach, organizowanie takiej ucieczki nie robi na nikim wrażenia, ale w filmie Haggisa ów pomysł wydaje się być przynajmniej szalony. Dlaczego? Wszystko przez to, że John nie jest byłym agentem CIA, nie ma wytatuowanego na sobie planu więzienia, nie wygrał w totka, jest…  zwyczajny. Człowiek, który mieszka na przedmieściach, jeździ ekologiczną Toyotą Prius i wykłada na uniwerku. Na szczęście Haggis umiejętnie unika podkoloryzowanego schematu “from zero to hero” - jego bohater popełnia masę błędów, jest wyniszczony psychicznie, a niektóre etapy przygotowań przerastają go i musi obierać inną ścieżkę do celu. Powiedzieć, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; jest dramatem psychologicznym byłoby lekkim nadużyciem, ale to właśnie psychika, rozterki, emocje Johna są na pierwszym planie. Haggis od początku do końca skupia się przede wszystkim na tym co siedzi w głowie normalnego człowieka, któremu w świetle prawa rozbito rodzinę, i co się w nim budzi gdy zaczyna być świadom swojej bezsilności. Samego procesu planowania ucieczki tak naprawdę nie ma prawie w ogóle, chociaż jestem pewien, że gro widzów po obejrzeniu filmu pierwsze co zrobi to odpali youtube’a i sprawdzi motyw z piłką tenisową i wytrychem. Nie mniej, to co pokazuje Haggis i tak służy tylko i wyłącznie temu, aby pokazać jak John walczy z samym sobą by w imię miłości przejść na ciemną stronę mocy. Trzeba przyznać, że jego determinacja oraz głębokie przekonanie o niewinności żony poraża. Szczególnie, że Haggis do samego końca nie daje żadnego powodu aby myśleć, że Lara rzeczywiście jest niewinna.&lt;br /&gt;     Od strony technicznej film prezentuje się doskonale. Trzyma w napięciu nie tylko w świetnie zmontowanej końcówce (w tym momencie akcja naprawdę pędzi jak szalona), ale również przez większą część filmu, w której nic się nie dzieje. Muzyka Moby’ego (&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/11/muzyczna-zagadka-61.html"&gt;muzyczna zagadka #61&lt;/a&gt;), a przede wszystkim Dannego Elfmana odbiegająca trochę od jego stylu stoi na wysokim poziome i bardzo dobrze współgra z akcją. Aktorsko również bezbłędnie - Russel Crowe to klasa sama w sobie, chociaż trudno uniknąć skojarzeń z jego poprzednimi filmami (cały czas miałem wrażenie, że John z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; to John z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pięknego umysłu&lt;/span&gt;). W każdym razie momenty zawahania, tęsknoty czy strachu (scena z kluczem w więzieniu mało nie przyprawiła mnie o zawał) są bardzo wiarygodnie i nie sposób być obojętnym na to co John robi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPuLnXyQfsI/AAAAAAAAA3Q/Ezq_rsEgn9Q/s640/dlaniej2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547180874552868546" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Wady? Czuć, że film trwa ponad dwie godziny. Z jednej strony tak długi czas pozwala zżyć się z głównym bohaterem i przejmować jego losem, z drugiej strony wyszedłem z kina po prostu zmęczony (chociaż nie potrafię powiedzieć, w którym momencie odczułem dłużyzny). Również zakończenie filmu pozostawia wiele do życzenia. Zbyt ckliwe, zbyt oczywiste, takie do bólu hollywoodzkie. Wg mnie ostatnia retrospekcja była fatalnie przemyślana - pojawia się 'nie wiadomo skąd' i ot tak, bez zbędnych ceregieli wyłuszcza całą prawdę. A można było pozostawić jakieś pole do domysłów. Kolejna rzecz - po powrocie do domu doczytałem się, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; to zwyczajna kalka francuskiego filmu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pour Elle&lt;/span&gt;. Co ciekawe, wersja amerykańska została nazwana &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Next Three Days&lt;/span&gt;, nasz dystrybutor wypuścił film pod tytułem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; co jest bezpośrednim tłumaczeniem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pour Elle&lt;/span&gt; :). Cóż, prawda jest taka, że gdybym nie obejrzał &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; to pewnie nigdy nie usłyszałbym o francuskim oryginalne. Jednak niesmak (przynajmniej dla mnie) po obejrzeniu zwykłej kopii pozostaje. Nawiasem mówiąc, niedługo prawdziwym rarytasem będzie możliwość zobaczenia filmu, który nie jest przeróbką kina francuskiego, hiszpańskiego czy japońskiego. Nie mniej, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla niej wszystko&lt;/span&gt; pomimo swoich wad to konkret w swoim gatunku, który warto zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6975210455493141441?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6975210455493141441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6975210455493141441&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6975210455493141441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6975210455493141441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/dla-niej-wszystko-2010-kino.html' title='Dla niej wszystko (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPuJ3TRpD1I/AAAAAAAAA3A/pKxfdtUBimw/s72-c/dlaniej.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6028559998275289226</id><published>2010-12-01T00:17:00.004+01:00</published><updated>2010-12-01T00:55:55.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#16 SHORT FILMS: Your Lucky Day</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/14017511?byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ff0179" width="535" height="224" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Director+writer: Dan Brown&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6028559998275289226?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6028559998275289226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6028559998275289226&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6028559998275289226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6028559998275289226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/12/16-short-films-your-lucky-day.html' title='#16 SHORT FILMS: Your Lucky Day'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4393900421232661003</id><published>2010-11-27T14:48:00.004+01:00</published><updated>2010-11-27T14:57:49.436+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #61</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Z jakiego filmu pochodzi poniższy utwór? Kto jest jego autorem? Co o nim sądzicie (odsłuchajcie do końca!)? Kto pierwszy, ten lepszy:&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=18jtkCUFcVz&amp;login=w188&amp;width=420&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozwiązanie poprzedniej zagadki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Massive Attack - I am home. Utwór pochodzi z filmu "Człowiek pies" w reżyserii Louisa Leterriera. Nikt nie udzielił prawidłowej odpowiedzi. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/muzyka-filmowa.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych.&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4393900421232661003?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4393900421232661003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4393900421232661003&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4393900421232661003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4393900421232661003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/muzyczna-zagadka-61.html' title='Muzyczna zagadka #61'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1023338277763757984</id><published>2010-11-25T23:00:00.003+01:00</published><updated>2010-11-25T23:18:19.015+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seriale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>SERIALE: Zagubieni - sezon 1</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TO7VyLri-VI/AAAAAAAAA2Q/EGblDoleMTk/s640/nawek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543603249445271890" /&gt;&lt;br /&gt;      6 sezonów, ponad 100 odcinków i miliony fanów na całym świecie. Zagubieni - fenomen małego ekranu, który kompletnie mnie nie interesował. Serial ciągnął się przez lata, a ja widziałem może ze 4 odcinki i to też przez przypadek (nic z nich nie zrozumiałem). Co ludzie widzą w 48 ocalałych z katastrofy samolotowej, którzy ganiają po bezludnej wyspie w tą i z powrotem? Po 6 latach od premiery pierwszego odcinka postanowiłem nadrobić zaległości i zobaczyć to na własne oczy.&lt;br /&gt;      Teraz już wiem - ciągłe napięcie, suspens i igranie z emocjami widza to domena praktycznie każdego odcinka. A tych jest niemało - pierwszy sezon Lostów liczy aż 24 odcinki, co jak na serial jest sporym osiągnięciem (z reguły w sezonach odcinków jest 2x mniej). Muszę przyznać, że serial &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3_niWKO0aQ8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="TRUE" width="310" align="left" height="203" hspace="3" &gt;&lt;/embed&gt; jest naprawdę świetnie przemyślany i na szczęście nie jest tylko i wyłącznie o przetrwaniu po katastrofie lotniczej. Natłok retrospekcji z życia poszczególnych bohaterów, w których próżno szukać chronologii, buduje bardzo konkretny obyczajowy dramat, a seria niezrozumiałych dziwności na wyspie (trochę fantasy, trochę thrillera) niejednokrotnie chwyta za gardło (m.in. dźwięk “tego czegoś” w dżungli to prawdziwe mistrzostwo). Chyba największe wrażenie robi niesamowita przyswajalność tego serialu. Przede wszystkim mnogość bohaterów, do których człowiek bardzo szybko się przyzwyczaja i bardzo szybko zaczyna się przejmować ich losem (wszystko m.in. przez liczne retrospekcje, ale też przez bardzo charakterystyczne wizerunki - dobór aktorów bezbłędny). W narracji serialu nie ma żadnego chaosu, wszystko jest tak sprytnie przemyślane, że ogarnięcie wszystkich wątków nie sprawia żadnego problemu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że każdy odcinek stawia kolejne pytania bez odpowiedzi, na końcu okazuje się, ze wiemy tyle ile na początku serialu, a i tak mamy poczucie, że wszystko jest jasne i zrozumiałe :)&lt;br /&gt;      Pierwszy sezon Lostów bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i teraz rozumiem, dlaczego gro widzów oszalała na punkcie przygód rozbitków. Jestem bardzo ciekawy czy serial pójdzie w miarę sensowną ścieżką rozwoju i dalej będzie trzymać w napięciu czy może wszystko co dobre już zobaczyłem.  &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TO7cRA2PBcI/AAAAAAAAA2Y/xIGqQ0ALWLc/s640/lost.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543610376183023042" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1023338277763757984?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1023338277763757984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1023338277763757984&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1023338277763757984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1023338277763757984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/seriale-lost-sezon-1.html' title='SERIALE: Zagubieni - sezon 1'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TO7VyLri-VI/AAAAAAAAA2Q/EGblDoleMTk/s72-c/nawek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-532661699144876938</id><published>2010-11-23T00:21:00.004+01:00</published><updated>2010-11-23T00:56:24.139+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Green Zone (2010 - Blu-Ray)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TOr8MBZfKMI/AAAAAAAAA1g/jZ03y5LTg0Y/s640/greenzone.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542519574896781506" /&gt;&lt;br /&gt;     Chyba wszyscy pamiętają najazd Stanów Zjednoczonych na Irak i późniejsze przekonywania “oni mają broń masowego rażenia, my ją znajdziemy i odbierzemy”. Prawie codziennie telewizja serwowała relacje z działań amerykańskich żołnierzy. W całej tej krwawej szopce było wszystko (od dramatu, przez bohaterstwo po zwykłą propagandę), nie było tylko rzeczonej broni. Greengrass w swoim filmie nawiązuje do tych wydarzeń i stara się pokazać walkę żołnierzy w obliczu politycznych celów, które, jak nietrudno się domyśleć, nie zawsze są ukierunkowane na prawdę. Akcja ma miejsce w Bagdadzie w 2003 roku, oddział inspektorów wojskowych pod dowództwem starszego chorążego Roy’a Millera (Matt Damon) przeczesuje tereny Bagdadu w poszukiwaniu broni. Przemieszczając się z jednego zabezpieczonego minami miejsca – pułapki na drugie, żołnierze w trakcie poszukiwania śmiertelnych odczynników chemicznych natykają się na zawiłe próby zatajenia prawdy, które zmieniają cel ich misji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ByLMRUskOYc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ByLMRUskOYc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Jest dobrze, ale mogło być znacznie lepiej. &lt;i&gt;Green Zone&lt;/i&gt; to całkiem niezła próba ukazania kulis współczesnego konfliktu wojennego, ale nie na tyle aby skłaniać do jakiejkolwiek dyskusji. To chyba największy fabularny mankament - film nie zdradza niczego nowego, nie jest w żaden sposób kontrowersyjny/szokujący, po prostu luźno nawiązuje do wydarzeń sprzed lat. Zarówno cała otoczka polityczna, jak i śledztwo Millera nie budzi większych emocji bo nie dość, że fabuła sprawia wrażenie “to już gdzieś było” to jeszcze zbyt duże uproszczenie całej intrygi nie pozwala uwierzyć w wersje Greengrassa. Przyznam, że spodziewałem się trochę więcej realizmu, w końcu temat już z założenia kontrowersyjny i ciągle na czasie. Tymczasem film Greengrassa okazał się produkcją zaledwie ciekawą i do tego dość mocno cierpiącą na przewidywalność. Nie wiem dlaczego, ale spodziewałem się czegoś choć trochę przypominającego &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/hurt-locker-w-puapce-wojny-2008-dvd.html"&gt;&lt;i&gt;Hurt Locker&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Greengrass poszedł jednak w zupełnie inną stronę (co w sumie było do przewidzenia) przez co &lt;i&gt;Green Zone&lt;/i&gt; to w 95% zwykłe kino akcji z elementami thrillera. Można powiedzieć, że tak jak w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/hurt-locker-w-puapce-wojny-2008-dvd.html"&gt;Hurt Locker&lt;/a&gt; było kilka naciąganych momentów, tak w filmie Greengrassa jest kilka momentów na poważnie.&lt;br /&gt;     Za to na pewno ów produkcja nie cierpi na brak akcji. Jest jej pod dostatkiem, jest świetnie zmontowana i ogólnie daje sporo radochy. Fani stylu Bourne'a, czyli lekkiego trzęsienia ziemi kemerą będą zadowoleni. Aczkolwiek, jeżeli już jestem przy tym co w filmie widać, mam małe “ale” odnośnie wiarygodności. Przede wszystkim od początku seansu miałem wrażenie, że ten filmowy Irak niewiele ma wspólnego z tym realnym. W &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/hurt-locker-w-puapce-wojny-2008-dvd.html"&gt;&lt;i&gt;Hurt Locker&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (nie wiem dlaczego tak się uczepiłem tego filmu :) ) Irak był drugoplanowym bohaterem, przytłaczał swoją architekturą, mentalnością mieszkańców, kulturą. W &lt;i&gt;Green Zone&lt;/i&gt; wszystko co można podciągnąć pod scenografie krajobrazową sprawia wrażenie udawanego. Zresztą, po obejrzeniu dodatków, wyszło szydło z worka - w filmie nie ma ani jednego ujęcia, nawet około irackiego, bo film został nakręcony w Hiszpanii i Maroku (a najcharakterystyczniejsze miejsca to zwyczajny komputer). Inną kwestią jest Matt Damon. Lubię go, ale obsadzenie go w tej roli chyba nie było najlepszym pomysłem. Facet stara się ile może, ale po pierwsze, trudno uniknąć porównań do Bourne'a, a po drugie, jest zbyt charakterystyczny. O wiele lepiej sprawdziłby się manewr wykorzystany w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/hurt-locker-w-puapce-wojny-2008-dvd.html"&gt;&lt;i&gt;Hurt Locker&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - gwiazdy na drugi plan. Poza tym to ciągłe “bravo, na pozycji”, “bravo, kieruję się na pozycje”, “bravo, ruszamy”, szkoda tylko, że nie wiadomo kto dowodzi, skąd w ogóle wiadomo kto i gdzie ma się pojawić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TOr8Mh5ZyuI/AAAAAAAAA1o/-ADnRuHtgRs/s640/greenzone2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542519583620582114" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     &lt;i&gt;Green Zone&lt;/i&gt; plasuje się gdzieś pomiędzy &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/02/hurt-locker-w-puapce-wojny-2008-dvd.html"&gt;&lt;i&gt;Hurt Locker&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i &lt;i&gt;Helikopterem w ogniu&lt;/i&gt;. Z jednej strony nie angażuje widza w fabułę tak jak ten pierwszy, nie rzuca na kolana widowiskiem tak jak ten drugi, ale z drugiej strony jest to film na tyle ciekawy, i na tyle dobrze nakręcony, że można go spokojnie obejrzeć. Ale nie na Bluray (o czym poniżej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kilka słów o wydaniu Blu-Ray&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: 119,90zł&lt;br /&gt;format obrazu: 2.40:1, 1080p&lt;br /&gt;dźwięk: DTS-HD 5.1 + DTS 5.1 z lektorem&lt;br /&gt;Wszystkie dodatki z polskimi napisami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Decydując się na własną kolekcję filmów, trzeba uważać co się kupuje i za ile. Szczególnie teraz, gdy nowości na bluray kosztują ok. 120zł, a potem w reedycjach są po niespełna 50zł (ostatnio kupiłem bluray Nieustraszonych Braci Grimm za, uwaga, 29zł). Najlepszą więc metodą jest… przeczekać pierwszy bum cenowy. Potem warto zapoznać się z opiniami o danym wydaniu, bo czasami na rynku pojawiają się rodzynki bez tłumaczenia, dodatków, w marnej jakości. Staram się trzymać tej zasady i wyczekiwać promocji, ale czasami wiem lepiej i kupuje trochę w ciemno, trochę z przekonaniem “takie filmy lubię, będzie dobrze” przez co niepotrzebnie tracę kasę. 119zł, tyle dałem za BluRay Green Zone i jestem wściekły. Nie sadziłem, że film w HD może być gorszej jakości od DVD (takie mam wrażenie). Dźwięk jest ok. (tylko ok.!), za to jakość obrazu fatalna. Przede wszystkim w ogóle nie ma tej ostrości, którą widać na pierwszy rzut oka przy filmach w tej technologii. Green Zone zalicza się do filmów widowiskowych, do filmów stworzonych pod HD, tymczasem obraz bardzo często śnieży, szczególnie w ujęciach nocnych w których ziarno jest tak duże, że na ekranie niewiele widać. Paul Greengrass, reżyser filmu, ma na swoim koncie sporo filmów dokumentalnych oraz tych stylizowanych na dokumenty i być może marną jakością chciał podciągnąć realizm. Niestety, wg mnie odniosło to zupełnie odwrotny skutek - obraz drażni nienaturalnym brakiem wyrazistości. Już pomijam fakt, że wszystkie dodatki są w perfekcyjnej jakości.. Zwróciłbym film jeszcze tego samego dnia, ale niestety jeszcze przy kasie ynteligentnie wychrzaniłem paragon. Masakra..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Sceny usunięte z komentarzem twórców&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie są to jakieś tam migawki, tylko kilka naprawdę długich i ciekawych sekwencji (włącznie z tymi bardziej widowiskowymi).&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Matt Damon: Gotowy do akcji HD&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czyli słów kilka o tym, jaki to zaszczyt był dla prawdziwych żołnierzy grać u boku Matta Damona, a jakim wyzwaniem dla Matta było rozkazywanie weteranom wojny. Mocno patetyczny materiał, z którego wynika, że Damon to naprawdę spoko gość. Dla zajawek z planu i zdjęć Maroka warto zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Wewnątrz Zielonej Strefy HD&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tym razem kilka słów o tym, jaki to zaszczyt grać w filmie Greengrassa. Masa ciekawego materiału z planu, a także, niestety sporo słodzenia reżyserowi.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Prawdziwy Miller HD&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;O fabularnym tle opowieści. Sporo wywiadów z żołnierzami, ale przede wszystkim z prawdziwym Millerem, który dowodził oddziałem podczas poszukiwań broni masowego rażeni, a w filmie pełnił rolę konsultanta.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Rekonstrukcja Bagdadu HD&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Najkrótszy, ale za to najlepszy ze wszystkich dodatek o Maroku. Sporo zdjęć z planu pokazujących przygotowywanie scenografii, a także kilka ujęć z kręcenie najbardziej widowiskowych scen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-532661699144876938?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/532661699144876938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=532661699144876938&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/532661699144876938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/532661699144876938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/green-zone-2010-blu-ray.html' title='Green Zone (2010 - Blu-Ray)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TOr8MBZfKMI/AAAAAAAAA1g/jZ03y5LTg0Y/s72-c/greenzone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2926481260916204623</id><published>2010-11-14T14:36:00.007+01:00</published><updated>2010-11-14T15:32:11.264+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapowiedzi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><title type='text'>Kino Obcego</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TN_r_iqmb1I/AAAAAAAAA1Q/iYu-x8dC4NU/s646/obcyy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539405543558770514" /&gt;&lt;br /&gt;Czeka nas prawdziwy wysyp kina obcego. No, może aż taki wysyp to to nie będzie, ale na pewno będzie się działo. Pierwszej wizyty alienów możemy spodziewać się jeszcze w tym roku w Los Angeles przy okazji filmu Skyline. Inwazja na szczęście nie będzie miała pokojowego charakteru dzięki czemu wszystko skończy się happy endową demolką. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo wbrew pozorom po niskobudżetowym filmie braci Strause (panowie od cieniutkiego Obcy kontra Predator 2) nie spodziewam się niczego dobrego. Ok, efekty specjalne powinny być przynajmniej niezłe, ale po ostatnim zwiastunie mam wrażenie, że całą resztę trzeba będzie wymownie przemilczeć. Zresztą krótki opis fabuły nie pozostawia złudzeń co do tego czym Skyline będzie. Impreza, kac, przybycie obcych, porwania ludzi, grupka osób ocali świat. Podobno w planach jest już druga część.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;SKYLINE&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: Colin Strause, Greg Strause&lt;br /&gt;Scenariusz: Joshua Cordes, Liam O'Donnell&lt;br /&gt;Muzyka: Liam O'Donnell&lt;br /&gt;Zdjęcia: Michael Watson&lt;br /&gt;Obsada: David Zayas, J. Paul Boehmer, J. Paul Boehmer&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.movieweb.com/v/VICGXVdMvTwOHE" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="220"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bracia Strause mają swój udział w innej inwazji, która będzie miała miejsce w marcu przyszłego roku. Chodzi o film Battle: Los Angeles (uhum, znowu Los Angeles). Ponoć Sony Picuters zastanawia się nad pozwem przeciwko ich firmie, której zlecili realizację efektów specjalnych. Sony nie wiedziało, że równocześnie ta sama ekipa pracuje przy Skyline i teraz węszą teorie spiskowe (pewnie bardziej dla szumu medialnego aniżeli jakichkolwiek odszkodowań). Nie mniej, inwazji od Sony kibicuje bardziej. Po premierze pierwszego zwiastuna jestem niemalże pewien, że będzie to jedno z lepszych widowisk roku 2011. Podoba mi się sama koncepcja postawienia na efektowny realizm, a nie efekciarstwo (przynajmniej takie mam wrażenie po zwiastunie). Na tą chwile wiadomo tylko tyle, że film opowiada historię oddziału marines walczącego na ulicach Los Angeles z inwazją obcych, którzy przybyli podbić Ziemię. Pozostaje mieć nadzieję, że ten krótki zarys fabularny zdradza tylko tyle, a nie aż tyle z całej fabuły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;BATTLE: LOS ANGELES&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: Jonathan Liebesman&lt;br /&gt;Scenariusz: Scott Silver, Christopher Bertolini&lt;br /&gt;Muzyka: Brian Tyler&lt;br /&gt;Zdjęcia: Lukas Ettlin&lt;br /&gt;Obsada: Aaron Eckhart, Michelle Rodriguez, Michael Peña&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.movieweb.com/v/VI5khR9tyIOe8c" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="256"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harrison Ford, Daniel Craig, Sam Rockwell, Olivia Wilde w filmie będącym mieszanką kina wojennego, akcji, fantasy, westernu i sf. Brzmi intrygująco? Film Cowboys &amp; Aliens w reżyserii Jon Favreau (gość od obu części Iron Mana) to ekranizacja komiksu Freda Van Lente'a i Andrew Foleya, którego akcja ma miejsce w XIX stuleciu w samym apogeum walk białych osadników z plemionami Apaczów. Zażarty konflikt przerywa inwazja kosmitów nie znających litości. Wrogowie nie mają wyjścia i muszą wspólnie stawić czoła nowemu zagrożeniu. Z dzidami na obcego? Why not :) Tylko po co tylu scenarzystów? Premiera filmu w sierpniu 2011, premiera trailera prawdopodobnie przed najnowszym Harry Potterem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;COWBOYS &amp; ALIENS&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: Jon Favreau&lt;br /&gt;Scenariusz: Mark Fergus, Hawk Ostby, Roberto Orci, Alex Kurtzman, Damon Lindelof&lt;br /&gt;Obsada: Harrison Ford, Daniel Craig, Sam Rockwell, Olivia Wilde &lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TN_unSNyfWI/AAAAAAAAA1Y/CKwEMdZaS2g/s640/Daniel_Craig_i_Cowb_163210s.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539408425360981346" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;J.J. Abrams, człowiek od &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/11/projekt-monster-2008.html"&gt;Projekt: Monster&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/11/star-trek-2009-dvd.html"&gt;Star Trek&lt;/a&gt; również szykuje film około obcy. Akcja będzie się skupiać wokół legendarnej Strefy 51 i ściśle tajnego ładunku przewożonego pociągiem do Ohio. W jednym z wagonów jest coś wielkiego, silnego i… tyle wiadomo. Abrams lubi się bawić w takie podchody, marketing sam się przez to nakręca. Mówiło się, że to prequel Projekt: Monster, że tytułowe Super 8 to kamera, którą dzieciaki nakręciły film z dziwną istotą w tle. Abrams oczywiście nie puścił pary z gęby, tylko zdementował plotkę. Pojawiła się następna - to coś wydostanie się z wagonu i zacznie nękać pobliskie niewielkie miasteczko, które będzie musiało zjednoczyć się w obronie. Ale w ta plotkę z kolei ja nie wierzę, nie byłoby z tego widowiska. Teraz mówi się, że Super 8 to hołd dla wczesnych filmów Stevena Spielberga. Wszystkiego dowiemy się czerwcu 2011.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;SUPER 8&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: J.J. Abrams&lt;br /&gt;Scenariusz: J.J. Abrams&lt;br /&gt;Muzyka: Michael Giacchino&lt;br /&gt;Zdjęcia: Larry Fong&lt;br /&gt;Obsada: Ron Eldard, Noah Emmerich, Elle Fanning&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.movieweb.com/v/VIwoyxwAsgGJAy" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="220"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden film. Tym razem rzecz dotyczy dwóch maniaków SF, którzy podróżując przez pustynną Nevadę trafiają do… Strefy 51. Tam spotykają cwaniaczkowatego obcego o imieniu Poul, który uciekł żołnierzom i chce wrócić na swoją planetę. Ta przygoda odmieni całą trójkę. W rolach głównych wystąpili scenarzyści, czyli wszystko mówiące dwa nazwiska: Nick Frost i Simon Pegg, panowie od Wysypu Żywych trupów i Hot Fuzz. Mówi się, że Paul ma być ostatnią częścią tej nietypowej trylogii, aczkolwiek w planach jest jeszcze jeden pojechany projekt The World’s End z Edgarem Wrightem na stołku reżysera (to on kręcił Wysyp i Hot Fuzz). Poczekamy do marca 2011 i zobaczymy. Póki co koniecznie zobaczcie zwiastun :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;PAUL&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: Greg Mottola&lt;br /&gt;Scenariusz: Simon Pegg, Nick Frost&lt;br /&gt;Zdjęcia: Lawrence Sher&lt;br /&gt;Obsada: Simon Pegg, Nick Frost, Jason Bateman, Sigourney Weaver&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.movieweb.com/v/VILXvn15pRqcOT" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="253"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2926481260916204623?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2926481260916204623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2926481260916204623&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2926481260916204623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2926481260916204623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/kino-obcego.html' title='Kino Obcego'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TN_r_iqmb1I/AAAAAAAAA1Q/iYu-x8dC4NU/s72-c/obcyy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3857257093800710950</id><published>2010-11-11T22:29:00.005+01:00</published><updated>2010-11-12T04:28:06.815+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie tylko filmy'/><title type='text'>NIE TYLKO FILMY: Call of Duty: Black Ops</title><content type='html'>&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8sg7p5vFAZg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;strong&gt;W rolach głównych (głosy):&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Gary Oldman&lt;br /&gt;Ed Harris&lt;br /&gt;Sam Worthington&lt;br /&gt;Ice Cube&lt;br /&gt;Emmanuelle Chriqui&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="left"&gt;W zeszłym roku &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/nie-tylko-filmy-call-of-duty-modern.html"&gt;zachwycałem się Modern Warfare 1/2&lt;/a&gt;, więc nic dziwnego że w tym roku pozachwycam się trochę Black Ops :) Najnowsza odsłona Call Of Duty to cały czas jedyny film, w którym widz bierze czynny udział w akcji. Trwa od 6 do 7 godzin, i chociaż już tak nie zaskakuje jak poprzednie części, to dalej daje solidnego kopa. Wiem co mówię, bo właśnie skończyłem kampanie i jeszcze nie ochłonąłem.  Genialny realizm, świetna grafika i udźwiękowienie, a także, o dziwo, naprawdę wciągająca fabuła (ale jak zwykle fatalne tłumaczenie polskiego dystrybutora). Warto zainwestować tą zaledwie stówkę i wylądować w samym centrum akcji. Poza tym, po widowiskowej kampanii zostaje jeszcze esencja tej gry, czyli tryb wieloosobowy. I chociaż oczy trochę bolą, obraz trochę mi się rozjeżdza to nie daruje sobie jednej... No dwóch albo trzech rundek po sieci :P To będzie dłuugaa noc... Wróć, dłuuugiii weekend :) Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Eoqmb0pxZLw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Eoqmb0pxZLw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3857257093800710950?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3857257093800710950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3857257093800710950&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3857257093800710950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3857257093800710950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/nie-tylko-filmy-call-of-duty-black-ops.html' title='NIE TYLKO FILMY: Call of Duty: Black Ops'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-426555068567734488</id><published>2010-11-08T22:06:00.005+01:00</published><updated>2010-11-08T22:31:45.403+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='animacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TNhocYMkqMI/AAAAAAAAA1I/TNhIJnYFCSM/s640/legendy.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537290578592835778" /&gt;&lt;br /&gt;     Po zaledwie dwóch produkcjach, &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/300-2006-kino-dvd.html"&gt;300&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/watchmen-straznicy-2009.html"&gt;Strażnikach&lt;/a&gt;, Zack Snyder stał się dla mnie jednym z najbardziej obiecujących reżyserów współczesnego kina popcornowego. Facet garściami, ale umiejętnie korzysta z dobrodziejstw techniki i bez problemu serwuje ogrom lekkostrawnego efekciarstwa. Widać to po tytułach wspomnianych wyżej, widać to po &lt;i&gt;Legendach Sowiego Królestwa&lt;/i&gt;, widać to też po zwiastunie &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/07/zwiastuny-sucker-punch-2011.html"&gt;Sucker Punch&lt;/a&gt;. Snyderowi można zarzucić, że filmy ma proste, pozbawione głębi, ale jak na porządne kino rozrywkowe przystało, nie są jakoś przesadnie ogłupiające, a poza tym najważniejsze w nich jest to, że wciągają i ogląda się je rewelacyjnie. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem zwiastun „Legend sowiego królestwa” pomyślałem: to jest to! Ten gość wie co dobre, znowu będzie wciągająca jazda bez trzymanki. Ale najnowsza animacja Snydera okazała się kubłem zimnej wody wylanym na moją nienasyconą efekciarskim kinem głowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="533" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PsrxGwpWC7E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PsrxGwpWC7E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="533" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;          Filmografia Snydera może nie jest zbyt imponująca, ale chyba nie minę się z prawdą twierdząc, że jego wizytówką jest właśnie efekciarstwo. Pod tym względem animacja w &lt;i&gt;Legendach sowiego królestwa&lt;/i&gt; powala fotorealizmem i montażem. Film obejrzałem w cyfrowej jakości, a więc w 3D i muszę powiedzieć, że takie newralgiczne elementy jak np. pióra, futerka, czy oczy, nawet w ogromnych zbliżeniach i zwolnieniach zachwycają niewiarygodnym detalizmem. Oczywiście nie ma tu ani jednego nienaturalnego momentu, także w samej animacji ruchów, która jest absolutnie bezbłędna. 3D na szczęście nie wyłazi z ekranu, a jedynie podkreśla przestrzenność filmu, szczególnie we wszystkich „lotnych” scenach. A te, na tle pięknych widoków i różnych warunków atmosferycznych wyglądają rewelacyjnie. Natomiast fenomenalnie wyglądają w ogromie zwolnień, które są, i chyba będą normą w filmach Snydera. W &lt;i&gt;Legendach&lt;/i&gt; jest ich masa (ale w granicach zdrowego rozsądku) doskonale podkręcają patos, wywołują gęsią skórkę, po prostu kładą szczękę na podłodze. Może wydać się to dziwne, ale wg mnie &lt;i&gt;Legendy Sowiego Królestwa&lt;/i&gt; pod względem technicznym wypadają o niebo lepiej od filmów DreamWorksa, a także (i tu pewnie niektórym się narażę :) ) Pixara. Oczywiście, oba studia mają dopieszczone animację w każdym, najdrobniejszym detalu, ale film Snydera ma tą przewagę, że jest po prostu fotorealistyczny. Momentami trudno uwierzyć, że to animacja… &lt;br /&gt;    Niestety, piękna animacja to nie wszystko. Po zwiastunach spodziewałem się porywającej, pogodnej, rodzinnej przygodówki, tymczasem Sowy okazały się lekko nijaką produkcją. Jeśli założyć, że to film dla dzieciaków (już samo takie gdybanie stawia film w nie najlepszy świetle) to wg mnie jest zdecydowanie za mroczny, momentami za straszny (oślepianie). Do tego prawi o braterskiej zdradzie i w konsekwencji morderczej rywalizacji (dosyć mocne zakończenie),  o dzieleniu na lepszych i gorszych, o totalitaryzmie, o zagnieżdżaniu w młodym umyśle nienawiści ukierunkowanej na wszystko co dobre, ogólnie o kwestiach raczej ciężkich, przy których spełnianie marzenia głównego bohatera zupełnie blednie. To nic złego, że w filmie są poruszane bardziej poważne wartości, ale brakowało mi w tym jakiejś takiej lekkości i prostoty w przekazie (co jest domeną Pixara), która w filmie jest raczej dosadna. Jeżeli natomiast przyjąć, że film jest bardziej dla dorosłego widza za którego, bądź co bądź, uważam się :P to ta dosadność spłycała mi cały odbiór. Wszystko na zasadzie: nieważne jak, byle więcej i szybciej. Fabuła banalna, na co generalnie można przymrużyć oko, ale na to, że sprawia wrażenie pociętej tak, aby film był krótszy, już nie (co tylko potęgowało spłycenie całości). Jakoś nie dane było mi popłynąć (czy też polecieć) z tą przygodą, było mi kompletnie obojętne jak film się zakończy. Fakt, końcówka gdzieś tam w głębi mnie poruszyła, ale nie wiem czy dlatego, że w końcu poczułem walkę pomiędzy dwoma skrajnie różnymi ideami rodzinnymi, czy też dlatego, że efekty zwyczajnie wgniotły mnie w fotel… Poza tym w całej opowieści przewija się bardzo dużo bohaterów co też nie jest za dobre, bo nie idzie się skupić i z kimkolwiek utożsamić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TNhmimFO2mI/AAAAAAAAA1A/uLrNIa-hOIs/s640/legendy2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537288486376102498" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;          Zdaje sobie sprawę, że moje oczekiwania wobec Sów były zbudowane głównie przez pryzmat mojej przesadnej gloryfikacji Snydera i jego poprzednich filmów. Może właśnie dlatego wyszedłem  z kina z tak ogromnym niedosytem graniczącym z rozczarowaniem. Animacja Snydera powala, jeżeli chodzi o techniczną stronę, ale niestety nie zachwyca całą resztą. Wg mnie jest to produkcja zaledwie na jeden raz, a i odpuszczenie sobie seansu nie będzie wielkim grzechem. Snydera oczywiście nie skreślam i cierpliwie, choć studząc już trochę swoje emocje, wyczekuje jego najnowszego filmu pt. &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/07/zwiastuny-sucker-punch-2011.html"&gt;Sucker Punch&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-426555068567734488?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/426555068567734488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=426555068567734488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/426555068567734488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/426555068567734488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/legendy-sowiego-krolestwa-straznicy.html' title='Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga&apos;Hoole (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TNhocYMkqMI/AAAAAAAAA1I/TNhIJnYFCSM/s72-c/legendy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3582738919721207850</id><published>2010-11-02T19:11:00.004+01:00</published><updated>2010-12-01T00:31:20.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#15 SHORT FILMS: Ten Thousand Pictures of You</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170" /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/2554266?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Written, Directed &amp;amp; Edited by Robin King&lt;br /&gt;Starring: Denise Hoey, David Crow, Ruth Larkin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;This pixilation (stop-motion animation using real people) was made for Screen South as part of the UK Film Council's Digital Shorts scheme. As much as possible, it was made 'in camera' without digital superimposure, using thousands of printed materials.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The whole film took about a year: roughly three months each for development, prep, shoot and post - although due to the nature of the film, part of the post bled into the shoot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The programs I used were Photoshop, Premiere 6.5 and some bespoke programs I coded myself (a 3D animatic planning program and another to smooth out some of the tracking shots). To be honest my machine and the software weren't up to what I needed from them, and I would have a much better time of it now, with my macbookpro, FCP and a tablet...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I used a Canon Eos 350D Digital SLR to shoot, and took roughly 26,000 photos overall.&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;b&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3582738919721207850?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3582738919721207850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3582738919721207850&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3582738919721207850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3582738919721207850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/11/15-short-films-ten-thousand-pictures-of.html' title='#15 SHORT FILMS: Ten Thousand Pictures of You'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1262548136387319847</id><published>2010-10-29T17:46:00.016+02:00</published><updated>2010-10-29T18:24:08.358+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #60</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Z jakiego filmu pochodzi poniższy utwór? Kto jest jego autorem? Co o nim sądzicie? Kto pierwszy, ten lepszy:&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=46KgnMMIVAo&amp;amp;login=w67&amp;amp;width=420&amp;amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozwiązanie poprzedniej zagadki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Atticus Ross - Panoramic. Utwór pochodzi z filmu "Księga ocalenia" w reżyserii Alberta Hughesa i Allena Hughesa.. Prawidłowej odpowiedzi udzielił &lt;a href="http://reviews.blox.pl/"&gt;milczacy_krytyk&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kino-dvd.blogspot.com/2008/01/muzyczne-zagadki.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych.&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w wolnej chwili...&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-dF8GosdOCY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x234900&amp;amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="310" height="200" align="left" hspace="3"&gt;&lt;/embed&gt; Konkurs na nowy smak Lays cały czas trwa. Wypełnij formularz zgłoszeniowy na &lt;a href="http://www.lays.pl/"&gt;www.lays.pl&lt;/a&gt; (do 12 listopada 2010) i przekonaj jury do swojego smaku zabawnym zdjęciem, rysunkiem albo tekstem. Ze wszystkich zgłoszeń jury wybierze 4, które następnie zostana wprowadzone do sklepów. A wtedy oceniać je będzie cała Polska! Połfinaliści wygrywają po 10 000zł, natomiast najpopularniejszy smak wygrywa nagrodę główną czyli 50 000zł albo i więcej, nawet 200 000zł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lays.pl/"&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMr0dTsegfI/AAAAAAAAAzY/aERXn7TCuAo/s640/logo.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533503876518281714" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1262548136387319847?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1262548136387319847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1262548136387319847&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1262548136387319847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1262548136387319847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/muzyczna-zagadka-60.html' title='Muzyczna zagadka #60'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMr0dTsegfI/AAAAAAAAAzY/aERXn7TCuAo/s72-c/logo.gif' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2999294605908840057</id><published>2010-10-28T19:46:00.008+02:00</published><updated>2010-10-29T16:36:25.906+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z historią kina za pan brat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminalny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: Francuski łącznik (1971)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMm3yo4Ru8I/AAAAAAAAAzI/6r7QdnFspRc/s640/french.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533155697796168642" /&gt;&lt;br /&gt;     Fabuła &lt;i&gt;Francuskiego Łącznika&lt;/i&gt; została oparta o autentyczną historię z lat 60 i przedstawia historię nowojorskich policjantów z wydziału narkotykowego, "Popeye’a" Doyle’a (Gene Hackman) i jego partnera Buddy’ego Russo (Roy Schneider). Panowie inwigilują właściciela małego sklepu ze słodyczami sądząc, że jest on powiązany z przemytem narkotyków i może ich zaprowadzić do francuskiego łącznika – gościa, który odpowiada za organizację największych przemytów. &lt;br /&gt;     Jak widać fabuła nie jest jakoś specjalnie wyszukana, ale dzięki sprawnej narracji trzyma w napięciu i wciąga. Tutaj duża zasługa charyzmatycznego Hackmana, który brutalnie obnaża pracę narkotykowego gliny. Już w pierwszych minutach daje popis swoich nie do końca zgodnych z prawem metod – okładanie pięściami bogu ducha winnego gangstera w stroju świętego mikołaja robi spore wrażenie. I chociaż momentami wydawało mi się, że ten bezlitosny, obfitujący w przemoc i wulgarność, obraz pracy policjantów haczący o obsesję jest ciut przeszarżowany, to i tak film sprawia wrażenie szczerego do bólu. Ale trzeba jasno powiedzieć, że śledztwo prowadzone przez policjantów przykuwa do ekranu nie tylko dlatego, że jest ważne i &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nP_7ZopT6oM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="310" height="205" hspace="3" align="left"&gt;&lt;/embed&gt;angażuje, ale również dlatego, że pokazuje ciemną stronę Ameryki lat 70. Jeszcze tak zasyfionych, brudnych, wulgarnych i niebezpiecznych różowych lat 70 nie widziałem. Zdjęcia miasta, tego całego brudu, architektury i stylu mieszkańców po prostu powalają swoim realizmem. Klimat filmu miażdży, jest jedyny w swoim rodzaju, a Nowy York jest tak paskudny, że aż piękny. To po prostu trzeba zobaczyć. A nawet jeżeli Nowy York nie zrobi na kimś wrażenia, to finał śledztwa powinien zrobić ogromne. Przynajmniej na mnie zrobił olbrzymie i do tej pory nie wiem co było bardziej szokujące, kompletnie nieprzewidywalny finał czy napisy końcowe, które zdradziły „co było dalej”.&lt;br /&gt;     Po &lt;i&gt;Francuskiego Łącznika&lt;/i&gt; sięgnąłem nie dlatego, że ktoś mi go polecił, nie dlatego, że wchodzi w skład National Film Registry - listy zawierającej tytuły produkcji budujących dziedzictwo kulturowe USA w dziedzinie filmu. Gdzie tam, wystarczyło, że na forum filmwebu przypadkowo znalazłem wątek, w którym ktoś porównał pościg samochodowy z Łącznika do tego najsłynniejszego w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/06/z-historia-kina-za-pan-brat-bullitt.html"&gt;Bullicie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Nooo, takie porównanie zobowiązuje i film z miejsca znalazł się na mojej liście ‘must see’ :). Muszę powiedzieć, że gonitwa po ulicach Nowego Yorku to sekwencja naprawdę świetnie nakręcona, ale… nie zrobiła na mnie aż tak wielkiego wrażenia jak ta z &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/06/z-historia-kina-za-pan-brat-bullitt.html"&gt;Bullita&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Po prostu, pościg w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/06/z-historia-kina-za-pan-brat-bullitt.html"&gt;Bullicie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; podobał mi się bardziej – były fajniejsze autka, było San Francisco, były ciekawsze ujęcia, no i w końcu było znacznie dłużej. Ale wrażenie po obu filmach jest bardzo podobne: szkoda, że w obecnym kinie chaotyczny montaż i zielone ekrany stały się swego rodzaju aktorami, którzy udają zawrotne prędkości i realistyczne kraksy. Starsze filmy są tego pozbawione, przez co zachwycają swoją surowością – jak samochód zapiernicza po zatłoczonej drodze w mieście, to a) czuć, że konkretnie zapiernicza, b) droga naprawdę jest zatłoczona, c) miasto jest prawdziwe. A teraz jak jest? Teraz film dobrze zmontowany, z dobrymi ujęciami to taki, w którym w ogóle cokolwiek widać.&lt;br /&gt;     Wg mnie &lt;i&gt;Francuski Łącznik&lt;/i&gt; przegrywa z &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/06/z-historia-kina-za-pan-brat-bullitt.html"&gt;Bullittem&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, jeżeli chodzi o pościg, ale demoluje go pod każdym innym względem. Film bardzo dobry – wciągający, trzymający w napięciu, z powalającym klimatem Ameryki sprzed lat. Trzeba zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMm3zN-RIMI/AAAAAAAAAzQ/Dzeqqm5S31M/s640/french2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533155707753406658" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2999294605908840057?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2999294605908840057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2999294605908840057&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2999294605908840057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2999294605908840057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/z-historia-kina-za-pan-brat-francuski.html' title='Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: Francuski łącznik (1971)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMm3yo4Ru8I/AAAAAAAAAzI/6r7QdnFspRc/s72-c/french.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-551676815761078435</id><published>2010-10-25T21:41:00.003+02:00</published><updated>2010-10-25T22:36:14.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #59</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Z jakiego filmu pochodzi poniższy utwór? Kto jest jego autorem? Co o nim sądzicie? Kto pierwszy, ten lepszy:&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=50yKjBPKSXm&amp;login=w390&amp;width=420&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozwiązanie poprzedniej zagadki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Clinta Mansell - Memories. Utwór pochodzi z filmu "&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html"&gt;Moon&lt;/a&gt;" w reżyserii Duncana Jonesa. Prawidłowej odpowiedzi udzielił &lt;a href="http://reviews.blox.pl"&gt;milczacy_krytyk&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kino-dvd.blogspot.com/2008/01/muzyczne-zagadki.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych.&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TKuXbuOIK4I/AAAAAAAAAyI/sDEpkwZW1k4/s400/lays.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 254px; height: 171px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TKuXbuOIK4I/AAAAAAAAAyI/sDEpkwZW1k4/s400/lays.JPG" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Ci co czytają kino-dvd na pewno już wiedzą, a Ci co nie czytają powinni wiedzieć, że jest konkurs. Konkurs nie byle jaki, bo do wygrania minimum 50tyś zł. Co trzeba zrobić? Wszystkiego dowiesz się z filmu poniżej. Można powiedzieć, że special for kino-dvd Paweł Wilczak face to face mówi co i jak :). Oglądajcie i zgłaszajcie swoje pomysły na &lt;a href="http://www.lays.pl/"&gt;http://www.lays.pl/&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;object width="533" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tdnbJkvSwAo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tdnbJkvSwAo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="533" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-551676815761078435?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/551676815761078435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=551676815761078435&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/551676815761078435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/551676815761078435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/muzyczna-zagadka-59.html' title='Muzyczna zagadka #59'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TKuXbuOIK4I/AAAAAAAAAyI/sDEpkwZW1k4/s72-c/lays.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6418253828264900574</id><published>2010-10-22T23:32:00.006+02:00</published><updated>2010-10-22T23:50:54.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Resident Evil: Afterlife (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMIE60E3V8I/AAAAAAAAAy4/utgCQKS-0qE/s640/resident.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530988700822362050" /&gt;&lt;br /&gt;     W &lt;i&gt;Resident Evil: Afterlife&lt;/i&gt; jest jeden kozacki moment, w którym Alice (Milla Jovovich) całkiem ciekawie eliminuje krwiożerczych zombiaków. Nie chodzi o to, że odstrzeliwuje jednego po drugim, ale o bezbłędne wykorzystanie efektu 3d. Wygląda to mniej więcej tak: Alice stoi frontem do widza, w obu dłoniach dzierży strzelby (w grach najczęściej nazywane shotgunem). W pewnym momencie robi się mocne slow motion i Alice rusza w stronę widza wyciągając przed siebie giwery. Pada strzał, jeden, potem drugi, obie kule mkną prosto w oczy widza i już człowiek myśli, że zarobi kulkę gdy w ostatnim momencie wyskakuje dwóch zombiaków. Obie kule, oczywiście dalej w slow motion, rozbryzgują głowy delikwentów zalewając widza flakami. Fajnie! :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xdz38r?width=535&amp;amp;theme=none&amp;amp;foreground=%23F7FFFD&amp;amp;highlight=%23FFC300&amp;amp;background=%23171D1B&amp;amp;additionalInfos=1&amp;amp;hideInfos=1&amp;amp;start=&amp;amp;animatedTitle=&amp;amp;iframe=0&amp;amp;autoPlay=0" width="535" height="254" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     To jednak zaledwie 1-2 minutowa sekwencja z całego filmu, która rzeczywiście daje rozrywkową satysfakcje. Reszta to już szczeniacki konkret gniot. Oczywiście, wobec takiego tytułu jak &lt;i&gt;Resident Evil&lt;/i&gt;, który powinien zakończyć się na znośnej jedynce, trudno oczekiwać czegoś więcej niż efekty specjalne. Fabularnie, co raczej dziwić nikogo nie powinno, &lt;i&gt;Resident&lt;/i&gt; jest makabryczny. Widziałem poprzednie części, ale 4 to już chyba mistrzostwo głupoty. Trudno doszukać się tutaj związku przyczynowo skutkowego, a postępowanie głównych bohaterów potrafi zwyczajnie załamać. Jeden z wieeeeluuu przykładów: 3 postacie wędrują sobie ciemnym korytarzem. Dostrzegają drzwi, na których jest wymalowane logo Umbrella Corporation. Od razu się zatrzymują, precyzyjnie wymierzają pukawkami w logo na drzwiach i… stoją. Cisza. Nagle pada zaskakujący tekst: „To pułapka!”. W tym momencie (tego nikt się nie spodziewa)… drzwi same się otwierają. Strach się bać, ale nic się nie dzieje. Nasi bohaterowie, po kilku wzajemnych spojrzeniach „spod oka” wchodzą do ciemnego pomieszczenia. Jak tylko przekraczają próg, drzwi z głuchym trzaskiem zamykają się, a zaskoczeni i przestraszeni bohaterowie krzyczą „Jasna cholera, to pułapka!”.&lt;br /&gt;     Efekty specjalne. Wszystkie zapowiedzi dawały jasno do zrozumienia, że przy produkcji &lt;i&gt;Residenta&lt;/i&gt; wykorzystano tą samą technologie 3D co w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;Avatarze&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Oczywiście film Andersona pod względem technicznym nie umywa się do filmu Camerona. Bo czym się zachwycać, skoro nie ma tu niczego ciekawego poza tym jednym momentem opisanym na początku. Fakt, wyłażącego z ekranu 3D jest sporo, ale mnie rzucanie okularkami w widza (czy też innymi przedmiotami) zwyczajnie nie bawi. Efekty komputerowe momentami są fatalne i aż żal na nie patrzeć (zresztą wszystko widać na zwiastunie). W drugiej części &lt;i&gt;Blade’a&lt;/i&gt; był motyw z wyłażącym czymś z ust wampirów i tam to wyglądało naprawdę nieźle (zresztą nawet teraz robi wrażenie), natomiast w Residencie pląsające robactwo wyłażące z ust zombiaków to chyba jakiś żart. Animacja dobra do gier, ale nie do filmów kinowych. Rozwalająca jest scena, w której Alice rzuca się na linie z wysokiego budynku. Widać, że ktoś skierował na nią wiatrak (coby włosy na wietrze powiewały), natomiast tło dorobione jest komputerowo. A żeby widz nie miał wątpliwości, że mu się nie przewidziało to jeszcze twórcy ładują w tym masakrycznym momencie slow motion. Właśnie, z reguły slow motion cieszy oczy przeróżnymi detalami albo ciekawymi ujęciami i zawsze żałuje, że twórcy skąpią tego efektu na rzecz szybkiego, chaotycznego montażu. W Residencie wszystkie sceny akcji są w zwolnionym tempie, ale w dużej mierze nie pokazują niczego ciekawego (np. zmarszczone gęby głównych bohaterów na tle spadających kropel wody). Prawdę mówiąc bez tych wszystkich zwolnień film trwałby jakieś 45 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMIE7fzoiUI/AAAAAAAAAzA/5MqgXXKxIAI/s640/resident2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530988712561248578" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Z czwartej części &lt;i&gt;Residenta&lt;/i&gt; taki sam horror jak ze &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;Zmierzchu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Ba, w Residencie też jest masa scen wyglądających po prostu idiotycznie - panienki biegają z błyszczącymi giwerami, które ledwo są w stanie utrzymać, stroją karykaturalnie groźne miny (z paskudną Jovovich na czele) itp. itd. Relację z filmu zdałem znajomemu, który zapytał wprost: „Stary, po co poszedłeś na to do kina? Przecież każdy zdrowo myślący człowiek powyżej 13 lat wie co to za badziew”. Faktycznie, po poprzednich częściach wiedziałem, że czwórka będzie najgorsza i nawet avatarowskie 3D tu nie pomoże. Cóż, czasami trzeba zobaczyć jakiegoś gniota z krwi i kości :)&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;strong&gt;::::::::::::::::: 3-/10 ::::::::::::::::: &lt;/strong&gt;&lt;p align="left"&gt;P.S. Przed filmem puszczono zwiastun Paranormal Activity 2. Mało nie zszedłem na zawał.. :)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6418253828264900574?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6418253828264900574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6418253828264900574&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6418253828264900574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6418253828264900574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/resident-evil-afterlife-2010-kino.html' title='Resident Evil: Afterlife (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TMIE60E3V8I/AAAAAAAAAy4/utgCQKS-0qE/s72-c/resident.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2388682702992807645</id><published>2010-10-16T11:31:00.003+02:00</published><updated>2010-12-01T00:31:38.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#14 SHORT FILMS: Spider</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/3988731?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="535" height="308" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Director: Nash Edgerton&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2388682702992807645?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2388682702992807645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2388682702992807645&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2388682702992807645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2388682702992807645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/14-short-films-spider.html' title='#14 SHORT FILMS: Spider'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8814352936570644592</id><published>2010-10-11T22:49:00.012+02:00</published><updated>2010-10-11T23:53:37.914+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><title type='text'>Moon (2009 - kino)</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TLN5KzKuegI/AAAAAAAAAyg/WSVFJZXD5ok/s640/moon.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526894394154580482" /&gt;&lt;br /&gt;     Półtora roku po światowej premierze w warszawskiej Kinotece odbyły się jedyne, uroczyste pokazy filmu &lt;i&gt;Moon&lt;/i&gt;. Byłem, widziałem i tym co wyczekiwali na premierę kinową, a nie było im dane filmu zobaczyć, z czystym sumieniem mogę powiedzieć nie macie czego żałować. Bynajmniej nie chodzi o film, ale o warunki w jakich przyszło mi go oglądać. Teoretycznie to nie miejsce, ani czas, aby rozpisywać się o warszawskiej Kinotece, ale jak nie tu i teraz to gdzie i kiedy? :)&lt;br /&gt;     Kinoteka nie jest najstarszym kinem w stolicy (2001), choć takie właśnie sprawia wrażenie. Przekraczając próg tegoż magicznego miejsca automatycznie cofamy się w czasie o jakieś 20-30 lat. Trochę śmierdzi, trochę mglisto, do tego 4 kasy oraz 4 kolejki wijące się między sobą niczym węże (do samego końca nie wiadomo, do której kasy trafimy, a tylko w jednej można płacić kartą). Odebrałem bilety i grzecznie zwracam się do całkiem młodej kobietki „na stronie internetowej było napisane, że otrzymam plakat z filmu i jakąś pły…” ale Pani szybko sprowadza mój optymizm do parteru i wchodząc mi w słowo rzecze: „ale nie napisali, że trzeba kupić 3 bilety. Pan kupił 2”. Hmm… kto kupuje 3 bilety? Zachodzę do sali numer 5, która okazuje się niewiele większa od mojego pokoju. Ok., nawet fajnie. 7, albo 8 rzędów po 7 albo 8 siedzeń. Jedne się otwierają, inne nie, niektóre są miękkie, a niektóre.. nie. Oczywiście moje ‘siedzisko’ było tak ciekawie wyprofilowane, że cały czas ześlizgiwałem się… No ale co zrobić, w końcu to kino z klimatem. Nagle światła gasną i zaczynają się reklamy.. bez dźwięku. Pół biedy, w końcu to tylko reklamy. Po chwili reklamy zostają wyłączone, a w sali robi się jasno. Nie mija 15 sekund, jak robi się ciemno, a reklamy idą na nowo… bez dźwięku. Dokładnie 6 razy widziałem tą samą reklamę bez dźwięku, natomiast za 7 razem wyszedł jakiś jegomość i zadał rozbrajające pytanie „dźwięku nie ma, prawda?”. Czekaliśmy z 10min, aż nagle z głośników dobiegł dość charakterystyczny trzask – zupełnie tak, jakby ktoś podłączył wtyczkę. Światło zgasło, dźwięk jest, obraz wcięło :) I znowu dyskoteka. Dopiero za 3 razem udało się usunąć usterkę, ale jak się okazało dźwięk był fatalny (przytłumiony z licznymi trzaskami), a obraz momentami tak niewyraźny, że zacząłem podejrzewać, że może to wersja 3D, tylko obsługa zapomniała wydać okulary. Ale to nie wszystko bowiem, obraz był dość mocno wysunięty za lewy, dolny narożnik wskutek czego np. napisy z nazwiskami ekipy filmowej nie były widoczne… Czego jeszcze nie widziałem, nie wiem :) Poza tym mam wrażenie, że film puszczono jakies 2-3 minuty po jego faktycznym początku…  Fajnie, nie? :) Mogę tylko dodać, że po mojej lewej siedziała jakaś młoda dziewczyna, która zajadała się swoimi paznokciami mlaskając tak głośno, jakby zajadała się najlepszym kurczakiem. Natomiast po prawej stronie, jakieś 2 siedzenia dalej, siedziała babeczka, która non stop do siebie rechotała.&lt;br /&gt;     Żałuje. Żałuje, że nie obejrzałem pirata w domu. Miałbym idealną jakość dźwięku i obrazu (HD), byłoby mi wygodnie i nikt nie mlaskałby mi nad uchem. Z drugiej strony w końcu zrozumiałem,  skąd biorą się pomysły na filmy typu Piła… :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/x8y29c?width=535&amp;amp;theme=eggplant&amp;amp;foreground=%23CFCFCF&amp;amp;highlight=%23834596&amp;amp;background=%23000000&amp;amp;additionalInfos=1&amp;amp;hideInfos=1&amp;amp;start=&amp;amp;animatedTitle=&amp;amp;iframe=0&amp;amp;autoPlay=0" width="535" height="227" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dla mnie &lt;em&gt;Moon&lt;/em&gt; to przede wszystkim muzyka Clinta Mansella. Muzyka, która wg mojej skali jest arcydziełem. Nie wiem jak Mansell to robi, bo prawdę mówiąc większość jego kompozycji filmowych jest do siebie bardzo podobna (np. &lt;i&gt;Moon&lt;/i&gt; momentami bardzo przypomina &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/zrodo-2005.html"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;). Jednak nie można mówić tu o wtórności, o komponowaniu na jedno kopyto (tak jak np. Hans Zimmer), bowiem u Mansella każdy soundtrack to odkrywanie, definicja i w końcu podróż w głąb emocji. Mansell to niezaprzeczalnie jeden z nielicznych przypadków (o ile nie jedyny) kompozytora, który komponuje muzykę idealnie pasującą do filmu, ale również (a może przede wszystkim), muzykę która bez problemu żyje bez filmu. Przy soundtracku z Moon (i nie tylko) można bardzo łatwo się zapomnieć, odlecieć w świat fantazji, poczuć emocje wcale nie łatwe, po prostu można się pozytywnie naćpać, ale i złapać konkretnego doła (resztą podobnie było z soundtrackiem do &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/zrodo-2005.html"&gt;Źródła&lt;/a&gt;). Taką właśnie siłę rażenia ma muzyka Mansella. Muzyka, którą trzeba znać (próbka w poniżej w Muzycznej Zagadce i w trailerze powyżej).&lt;br /&gt;     A czy Moon w reżyserii Duncana Jonesa trzeba znać? Jestem przekonany, że tak, aczkolwiek musze przyznać, że spodziewałem się trochę więcej. Film przedstawia historię astronauty Sama Bell (Sam Rockwell), który w ramach kontraktu z firmą Lunar Industries od 3 lat samotnie przebywa w stacji kosmicznej na Księżycu. Sam nie ma bezpośredniego kontaktu z Ziemią. Raz na jakiś czas otrzymuje jedynie krótkie wiadomości video od swojej ukochanej żony Tess. Gdy misja zbliża się do upragnionego końca, Sam dokonuje szokującego odkrycia. Wszystko wskazuje na to, że oprócz niego i superinteligentnego komputera Gerty'ego (głos – Kelvin Spacey) w stacji przebywa ktoś jeszcze.&lt;br /&gt;     Pierwsza połowa filmu jest wręcz doskonała, bo… tak naprawdę nic się w niej nie dzieje. Jest to bowiem obraz monotonni i samotności na jaką Sam został niejako skazany. Jones pozwala sobie na kilkudziesięciu minutowe scharakteryzowanie uczuć, emocji czyli wszystkiego tego co siedzi w człowieku odciętym od rodziny, od kontaktu z drugim człowiekiem. Główny bohater ma wokół siebie teoretycznie wszystko - technologie, czyli superkomputer z którym może swobodnie rozmawiać, dostęp do multimediów, ogródek z uprawami, siłownie itp. Nic jednak nie jest w stanie odwrócić jego uwagi od tęsknoty za rodziną i od wewnętrznej walki z samym sobą by nie stracić rozumu. Jones niespiesznie wprowadza nas w ten świat i konsekwentnie przytłacza nim. Takie detale jak choćby dźwięk budzika Sama, który podczas filmu słychać kilka razy – ja już po drugim razie miałem ochotę rzucić nim o ścianę  Pojawiają się również śladowe ilości humoru, ale w obliczu takiej nudnej egzystencji stają się najlepszymi dowcipami świata. Doprawdy, Jones odwalił naprawdę kawał dobrej roboty, ale i Sam Rockwell zasługuje na duże brawa. W końcu Moon to praktycznie film jednego aktora i tak naprawdę na nim spoczywała największa odpowiedzialność za wiarygodność filmu. Efekt końcowy jest naprawdę imponujący, choć nieco blednie w obliczu drugiej połowy filmu.&lt;br /&gt;     Ta bowiem jest ciekawa, ale już tak nie zachwyca. Przede wszystkim rozczarowało mnie rozwiązanie całej tajemnicy związanej z nieznajomym. Po tych wszystkich zapowiedziach i recenzjach w których roiło się od różnej maści interpretacji nie spodziewałem się aż tak prostego, w miarę logicznego zakończenia. Korporacyjne przekręty? Chyba liczyłem na coś innego, bardziej niedopowiedzianego. Poza tym, gdy samotnia Sama zostaje zakłócona przez nieznajomego, tempo filmu po kilku minutach mocno siada. Niby wszystko zostaje wywrócone do góry nogami, ale jakoś brakowało mi w tym napięcia, czegoś co przykułoby mnie do ekranu i nie odpuszczało do samego końca. Jest po prostu ciekawie, ale już bez szału. Sytuacje ratuje trochę komputer GERTY, którego do samego końca nie sposób rozgryźć – nie wiadomo po czyjej jest stronie i do czego jest zdolny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TLN5llOzKjI/AAAAAAAAAyw/A983Ol-c0c8/s640/moon2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526894854270036530" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     &lt;i&gt;Moon&lt;/i&gt; to bardzo skromny film, co nieznaczny, że niedopracowany. Trudno do czegokolwiek mieć zastrzeżenia, jeżeli chodzi o warstwę audio-wizualną, a fabularnie też daje radę. Przyznaje, spodziewałem się trochę więcej, czuje mały niedosyt, ale i tak to co otrzymałem jak najbardziej kupuje. Polecam zobaczyć, bo jak to już się na necie przyjęło, jest to jeden z ciekawszych filmów SF ostatnich lat. A na pewno z najlepszą muzyką pod słońcem :) &lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;::::::::::::::::: 7+/10 :::::::::::::::::&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8814352936570644592?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8814352936570644592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8814352936570644592&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8814352936570644592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8814352936570644592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/moon-2009-kino.html' title='Moon (2009 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TLN5KzKuegI/AAAAAAAAAyg/WSVFJZXD5ok/s72-c/moon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-9090772513779870896</id><published>2010-10-10T01:50:00.005+02:00</published><updated>2010-12-01T00:31:59.362+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#13 SHORT FILMS: Oktapodi</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/badHUNl2HXU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/badHUNl2HXU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Film nominowany do Oscara w kategorii &lt;i&gt;Najlepszy krótkometrażowy film animowany&lt;/i&gt; 2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-9090772513779870896?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/9090772513779870896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=9090772513779870896&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/9090772513779870896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/9090772513779870896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/10/13-oktapodi.html' title='#13 SHORT FILMS: Oktapodi'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-4191196318259682824</id><published>2010-10-05T23:04:00.001+02:00</published><updated>2010-10-05T23:58:20.060+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #58</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Z jakiego filmu pochodzi poniższy utwór? Kto jest jego autorem? Co o nim sądzicie? :) Kto pierwszy, ten lepszy:&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=aYWhKlshsB4&amp;amp;login=w976&amp;amp;width=360amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozwiązanie poprzedniej zagadki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Marius Vries - Roof Jump. Utwór pochodzi z filmu "Kick Ass" w reżyserii Matthew Vaughna. Prawidłowej odpowiedzi udzielił &lt;a href="http://xmuza.wordpress.com/"&gt;szymalan&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kino-dvd.blogspot.com/2008/01/muzyczne-zagadki.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych. &lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 254px; height: 171px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TKuXbuOIK4I/AAAAAAAAAyI/sDEpkwZW1k4/s400/lays.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524675870419594114" /&gt;Aaaaaa przy okazji chciałbym zaprosić wszystkich do udziału w akcji organizowanej przez &lt;i style="mso-bidi-font-style:normal"&gt;&lt;span style="'font-size:12.0pt;mso-bidi-line-height:115%;font-family:font-size:11.0pt;"&gt;Frito Lay Poland&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;. Po raz pierwszy w historii konsumenci mają możliwość stworzenia autorskiego smaku chipsów Lay’s. Wymyśl nowy smak, a potem kliknij w baner po prawej stronie i zgłoś swój pomysł. Do zgarnięcia udział w sprzedaży (nagroda główna), ale wystarczy zostać półfinalistą, aby zgarnąć równiutkie 10,000zł :) (smak ogórka małosolnego zaklepany :P)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-4191196318259682824?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/4191196318259682824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=4191196318259682824&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4191196318259682824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/4191196318259682824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/10/muzyczna-zagadka-58.html' title='Muzyczna zagadka #58'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TKuXbuOIK4I/AAAAAAAAAyI/sDEpkwZW1k4/s72-c/lays.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6279746153211824142</id><published>2010-09-28T23:08:00.003+02:00</published><updated>2010-12-01T00:32:24.291+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#12 SHORT FILMS: Alone in New York</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/15261921?byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ff9933" width="535" height="301" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Shoot with Canon 7d, 17-55 2.8 zoom lens and all handheld.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6279746153211824142?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6279746153211824142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6279746153211824142&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6279746153211824142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6279746153211824142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/09/11-short-films-alone-in-new-york.html' title='#12 SHORT FILMS: Alone in New York'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3448293622352835224</id><published>2010-09-26T19:10:00.006+02:00</published><updated>2010-09-26T19:32:07.313+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Salt (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJ-CT3g03QI/AAAAAAAAAx4/Xdc-Z0SUTxo/s640/salt.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521274946010275074" /&gt;&lt;br /&gt;     Czytam opinie na filmweb i prawdę mówiąc, pojęcia nie mam dlaczego ludzie tak bardzo czepiają się… wszystkiego. Zwyczajnie nie kapuje, jak można pójść do kina na normalny action movie made by Hollywood i oczekiwać od niego głębi psychologicznej, wielowątkowości oraz realizmu. &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; idealnie wpisuje się w we współczesną konwencję kina akcji. To wręcz podręcznikowy przykład blocbustera, od którego wstyd wymagać więcej niż efektownej rozpierduchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="533" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/J8qXK-bjbBQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/J8qXK-bjbBQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="533" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; w reżyserii Phillipa Noyce’a to film od początku do końca konsekwentnie naciągany do granic możliwości. Wielu, nie wiedzieć czemu, spodziewało się realistycznego filmu szpiegowskiego zgłębiającego kulisy zimnej wojny. &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; rzecz jasna takim filmem nie jest, choć to właśnie o szpiegostwo główna bohaterka zostaje posądzona, a zimna wojna przewija się gdzieś w 20 planie. I to w gruncie rzeczy tyle jeżeli chodzi o elementy szpiegowskie, reszta to już akcja, akcja i jeszcze raz efekty specjalne. Evelyn Salt, czyli deczko wychudzona Angelina Jolie nie patyczkuje się i już po kilku minutach zaczyna realizować konwencję filmu: „ja jestem szpiegiem? Ja?! No to ja wam pokaże” i przez następne 1,5 godziny wykazuje się pomysłowością zawstydzającą samego McGyvera (np. buduje wyrzutnie rakiet ze stolika) oraz przesadzoną zwinnością i omalże boską siłą (tylu pakerów rozwaliła i się przy tym nie połamała to jakiś cud). Trzeba przyznać, że Jolie napiernicza się z godną podziwu teatralnością i zaangażowaniem, i pomimo tego, że wszystko jest naciągane, nierealistyczne to jednak.. jakoś to wygląda i, co chyba najważniejsze, dobrze się to ogląda.&lt;br /&gt;     Waleczna Jolie to jedno, jej motywy to drugie. Musze przyznać, że twórcom udało się skonstruować scenariusz wymykający się oczywistemu schematowi udowadniania niewinności. Fakt, przez pierwsze kilkanaście minut trudno oprzeć się wrażeniu innemu niż: to już wszystko było, i to z kilkadziesiąt razy. Oni ją oskarżyli, ona wszystkich pozabija, przy okazji uratuje świat, a na koniec oświeci wszystkich swoją niewinnością. Jednak przychodzi taki moment, w którym wszystko trochę się komplikuje i jedyne co przychodzi do głowy to „hmm… WTF?”. Takich momentów jest ciut więcej co, bardzo przyjemnie urozmaica rozrywkę i zwyczajnie wciąga. Poza tym, co jakiś czas pojawiają się mini retrospekcję z prywatnego życia Salt, dzięki czemu jej wizerunek zimnego babochłopa jest wystarczająco złagodzony i ucywilizowany. Da się ją lubić.&lt;br /&gt;     Film Noyce’a jest fantastycznie zmontowany i doskonale udźwiękowiony. Montaż jest szybki, dynamiczny, ale w granicach zdrowego rozsądku. Dynamiczna muzyka Jamesa Newtona Howarda (jeden z moich ulubionych kompozytorów), podobnie jak w filmach Nolana, nieustannie grzmi w tle doskonale podkręcając akcję. JNH jak zwykle udowadnia, że można robić muzykę oryginalną za każdym razem. Efektom specjalnym niczego nie można zarzucić, bowiem tych komputerowych nie widać w ogóle, a te realne cieszą oczy widowiskiem.&lt;br /&gt;     Dla wielu widzów Angelina Jolie jest wystarczającym wabikiem na wypad do kina. Dla widzów z nad Wisły, a przynajmniej dla sporej części, to nie Angelina, a Daniel Olbrychski (jako Vassily Orlov) jest tym magnesem (nawiasem mówiąc być może stąd ta fala krytyki, w końcu &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; niespecjalnie wpisuje się w repertuar Olbrychskiego). Chyba jak każdy obawiałem się zmarginalizowanej roli, a po trailerze w którym wydabingowali naszego aktora nie miałem złudzeń – jedna scena, max dwa zdania i dowidzenia. Nic z tych rzeczy. Olbrychski mówi swoim głosem, dialogi ma rozbudowane i, co też ważne, gra bezpośrednio z Angeliną (wystąpił z nią, a nie w filmie razem z nią). Występ jak najbardziej udany i choćby dla tych kilku minut z polskim akcentem warto &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; zobaczyć (nawiasem mówiąc w roli rosyjskiego prezydenta Matveyeva też wystąpił polak – Olek Krupa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJ9_7XypJdI/AAAAAAAAAxw/MoqJgKO39BQ/s640/salt2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521272326154954194" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Przyznaje, stężenie głupot jest tu dosyć spore, ale całkiem ciekawa intryga oraz ciągła, widowiskowa akcja w zupełności to rekompensują. Jeżeli miałbym się wyraźnie czegoś czepiać to zdecydowanie zakończenia, które trąci zupełnym brakiem logiki i jest mocno niejednoznaczne. Ogólnie jednak nie żałuje. &lt;i&gt;Salt&lt;/i&gt; nie powala, ale to dobry film do popcornu. Mnóstwo bijatyk, pościgów i Angeliny Jolie :)&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3448293622352835224?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3448293622352835224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3448293622352835224&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3448293622352835224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3448293622352835224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/09/salt-2010-kino.html' title='Salt (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJ-CT3g03QI/AAAAAAAAAx4/Xdc-Z0SUTxo/s72-c/salt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8923509752970854675</id><published>2010-09-19T11:41:00.000+02:00</published><updated>2010-09-19T11:57:50.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Parnassus (2009 - dvd)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJXbZoOODLI/AAAAAAAAAws/Tn6ef7sl43o/s640/parn.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518558151752682674" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wraz z wędrowną trupą teatralną, m.in. sarkastycznym i cynicznym pomocnikiem Percym (Verne Troyer) oraz wszechstronnym młodym aktorem Antonem (Andrew Garfield), Parnassus oferuje widowni szansę wykroczenia poza rzeczywistość, bowiem jego magiczne lustro stanowi furtkę do świata nieskrępowanej wyobraźni. Jednak czary Parnassusa mają swoją cenę. Przed wiekami zawarł on pakt z diabłem, Panem Nickiem (Tom Waits), który wkrótce przybędzie odebrać swoją nagrodę: Valentinę (Lily Cole), ukochaną córkę Parnassusa. Stanie się to w dzień jej szesnastych urodzin. Aby uratować córkę Parnassus zawiera ostatni pakt z Panem Nickiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_zO_1anqxHo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_zO_1anqxHo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W Parnassusie świat realny przeplata się ze światem fantazji w proporcjach, mniej więcej, pół na pół. Tym samym można powiedzieć, że wady i zalety filmu Gilliama rozkładają się, ni mniej ni więcej, pół na pół :) Jeżeli mam się zachwycać to zdecydowanie nad częścią realną, z której wynika ciekawa konkluzja – Gilliamowi nie można odmówić wyobraźni. Przede wszystkim powaliła mnie sceneria mrocznego Londynu, bujna pastelowa kolorystyka wędrownego teatru oraz charakteryzacja zupełnie nie z tej epoki. To wszystko ze sobą gra i nie gra, bo z jednej strony gigantyczny (piramidalny) drewniany wóz na ulicach Londynu (genialne ujęcia na sypiących się blokowiskach) pasuje jak pięść do oka, a z drugiej strony taki widok ma w sobie coś.. niezwykłego. Pomysł na taki teatr, czyli jakby nie patrzeć wymarłą formę sztuki i zdjęcia (ach, te kolory!) w realnej części są zachwycające. To jednak nie wszystko, bowiem przedziwni bohaterowie-outsiderzy, czyli cała ekipa teatru, która wydaje się być wyciągnięta z innej bajki z każdą kolejną minutą przedstawia zarys intrygującej opowieści (całkiem zabawnej) o pakcie Parnassusa z diabłem. Warto wspomnieć o tym, że Parnassus nie jest adaptacją ‘cudzego’ scenariusza, nie jest także ekranizacją gry czy książki, choć takie właśnie sprawia wrażenie. Wielu zada sobie pytanie „ciekawe, na podstawie jakiej to książki?”, albo „to już chyba gdzieś było?”, ale to od początku do końca dzieło Gilliama. Zatem pierwsza połowa jest praktycznie pod każdym względem niezwykła/oryginalna i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Podziwiałem piękny obraz, słuchałem przyzwoitego podkładu muzycznego, poznałem i polubiłem przedziwne, ale sympatyczne postacie oraz zainteresowałem się fabułą wyczekując kolejnych wydarzeń.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jednak druga połowa filmu to już inna bajka. Akcja zostaje przeniesiona na drugą stronę lustra do świata fantazji i…? Cóż, Glliamowi dalej nie można odmówić pomysłowości i wyobraźni, ale niestety odniosłem wrażenie przerostu formy nad treścią. To oczywiście czysto subiektywne wrażenie, w końcu każdy z nas ma swój gust i pewnych rzeczy z założenia nie chwyta/nie czuje/nie rozumie. O ile pierwszą połowę filmu kupuje bez mrugnięcia okiem, o tyle druga połowa czyli kreskówkowe, bardzo kontrastowe widoczki, chodzenie po chmurkach czy gigantycznych drabinach - nie przemawia to do mnie nic, a nic. Ktoś powie „trzeba mieć fantazje dziadku” i kto wie, może ma racje, ale wg mnie Gilliam przekroczył granicę kiczu przysłaniając tym samym swoje artystyczne wizjonerstwo. Być może jest to też kwestia realizacji pomysłu, bowiem o takich efektach specjalnych, których na początku nie ma prawie w ogóle, nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Druga połowa filmu jest wręcz nafaszerowana komputerem i trzeba przyznać, są momenty po prostu ładne, nie budzące większych zastrzeżeń, ale większość jest nienaturalna, dająca po oczach dość marnym renderingiem. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;To jednak i tak w tym wszystkim nie jest najgorsze. Bajkowy świat wg. Gilliama męczy, ale w gruncie rzeczy da się go oglądać. Natomiast chaos w fabule, pourywane wątki, brak logiki, marne zakończenie – to już razi. Prawdę mówiąc, w pewnym momencie losy bohaterów stały mi się kompletnie obojętne, a przekombinowanej końcówki nawet nie próbowałem ogarnąć. Wydaje mi się, że śmierć Ledgera jednak sporo namieszała w scenariuszu, że jednak nie wszystkie sceny w realu zostały nakręcone i przez to ten cały bajzel. Nie chce mi się wierzyć, że ta przesadnie skomplikowana intryga była zamierzona. To nie jest w stylu Gilliama. Rozumiem jednak, że film trzeba było ratować i wyszło jak wyszło (chociaż z drugiej strony nie ma się co oszukiwać, mogło być znacznie gorzej). Szkodza tylko, że Gilliam zarzeka się, że to jego najlepszy i najbardziej dojrzały film (rozumiem, że miał taki być, ale..). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Pisząc o Parnassusie nie można nie wspomnieć o obsadzie. Z całej ekipy najbardziej podobał mi się genialny Tom Waits w roli Diabła, którego było zdecydowanie, ale to ZDECYDOWANIE za mało. Charakteryzacja, głos, gesty, melonik na głowie i ta rozbrajająca nonszalancja – bezbłędna rola. W kategorii „największe zaskoczenie” wygrywa nienaturalnie ładny brzydal, czyli długoooonoga blada twarz Lily Cole w roli Valentiny :). Dziewczyna poraża naturalnością (jeżeli chodzi o aktorstwo). W rolę nieznajomego Tonego wcieliło się aż 4 aktorów (kolejność nieprzypadkowa): Johnny Depp, Heath Ledger, Colin Farrell i niestety Jude Law (nie przepadam za nim).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJXbceNrM-I/AAAAAAAAAw0/ZkW4GMcJqF4/s640/parn2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518558200605651938" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Przyznaje, za oglądanie Parnassusa zabrałem się bez specjalnych oczekiwań. Już po pierwszym zwiastunie wiedziałem, że ten film to kompletnie nie moja bajka. Nazwisko reżysera, doborowa obsada, szum wokół śmierci Heatha Ledgera - nic nie było w stanie przekonać mnie na tyle, aby ruszyć się na seans. Pierwsza połowa filmu naprawdę daje radę, a wręcz zaskoczyła mnie i zahipnotyzowała. Tak więc skłamałbym twierdząc, że Parnassus to film zły, ale powiedzieć „dobry” też niespecjalnie mi pasuje… Zatem nie odradzam, bo nie zaszkodzi zobaczyć, ale i nie polecam, bo niewielka to strata nie znać Parnassusa.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kilka słów o wydaniu DVD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: 69,90zł za wydanie 2-płytowe w kartonowym opakowaniu&lt;br /&gt;format obrazu: 16:9&lt;br /&gt;dźwięk:  5.1 (DD) + napisy PL oraz lektor PL w 2.0&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Wszystkie dodatki z polskimi napisami&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Terry Gilliam: Wprowadzenie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Materiał z cyklu „Face to face”. Na czarnym tle Gilliam patrzy centralnie w obiektyw kamery i opowiada… O tym czym miał być Parnassus, czym się stał po śmierci Ledgera i dlaczego na końcu filmu jest „Heath Ledger i przyjaciele”.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Świat Terry’ego Gilliama&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Obowiązkowy materiał każdego bardziej znanego reżysera. Z początku wszyscy bardzo ciekawe opowiadają o różnych niuansach podczas zdjęć (naprawdę bardzo fajny materiał), by w końcu przejść do meritum i piać z zachwytu nad Gilliamem.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Jak powstawał film&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Materiał z cyklu „ile trzeba zachodu by nakręcić małą scenę” podzielony na dwa mniejsze: Konstrukcja Klasztoru i Scena z Pijakiem. Wizualizacja i Storyboardy; blue boxy, szkice efektów wizualnych i w końcu efekt końcowy. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Usunięte sceny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę tylko jedna, ale za to olbrzymia (prawie 5 minut). Anton szuka po drugiej stronie lustra chłopca, który przez przypadek dostał się na scenę teatru i wlazł do zwierciadła. W filmie to zaledwie moment, w rozszerzonej wersji poszukiwania to prawdziwa przygoda.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Heath Ledger&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Materiały w całości poświęcone śp. Ledgerowi. Fragmenty ostatniego wywiadu, którego Ledger udzielił na 3 dni przed rozpoczęciem zdjęć do Parnassusa. Opowiada o filmie „Bracia Grim” oraz o jego definicji sukcesu. Poza tym materiał pt. Heath Ledger i przyjaciele, w którym dublerzy Ledgera opowiadają o wzajemnym szacunku i wyzwaniu jakim było kontynuowanie roli zmarłego. Na koniec migawki z za kulis pokazujące jak Ledger przymierza różne kostiumy. Filmik ciekawy bo momentami pokazuje przemianę Tonego za zwierciadłem (m.in. można zobaczyć jak Ledger miał grać fragment w którym wystąpił Johny Depp).&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Z Parnassusem dookoła świata&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czyli relacje z premier w różnych krajach (Tokio, Londyn, Rzym itp.)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Prezentacja ekipy i obsady na scenie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Premiera w Londynie. Gilliam po kolei prosi na scenę najważniejszych członków ekipy filmowej.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Twórcy filmu na Cammerimage&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Gilliam, jego córka i producentka zarazem Amy Gilliam oraz autor zdjęć Nicola Pecorini w ogniu pytań polskich dziennikarzy na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych PLUS CAMERIMAGE. Fajny materiał chociaż większość odpowiedzi Gilliama było w materiałach powyżej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8923509752970854675?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8923509752970854675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8923509752970854675&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8923509752970854675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8923509752970854675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/09/parnassus-2009-dvd.html' title='Parnassus (2009 - dvd)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TJXbZoOODLI/AAAAAAAAAws/Tn6ef7sl43o/s72-c/parn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7973231113041914493</id><published>2010-09-13T19:09:00.002+02:00</published><updated>2010-09-13T19:43:11.047+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Niezniszczalni (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TI5eehI3HRI/AAAAAAAAAwk/mDxWy8G-Qe0/s640/niezniszczalni.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516450471960059154" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Predator, Rambo, Człowiek demolka, Sędzia dred, Terminator, Zabójcza broń, Szklana pułapka, Uciekinier, Pamięć Absolutna&lt;/i&gt; – to zaledwie kilka tytułów, którymi za młodu jarałem się tak jak teraz nastolatki na widok Edwarda :).Do dzisiaj pamiętam jak w domu pojawił się 4-ro głowicowy VHS Panasonica. Rodzicie szybko zorientowali się w swojej wychowawczej wpadce (HA HA, są winni :P), bo nic nie było w stanie powstrzymać mnie przed nagrywaniem filmów. Łapali się zatem za głowę nie pojmując, jak można oglądać w kółko to samo, aż do zajechania kasety :) (prawdę mówiąc zostało mi to do dzisiaj, z tą różnicą że dvd/blu jest ciut trwalsze..). Nadal mam ogromny sentyment do tego typu produkcji, a na epitety typu: kiczowate, głupie, naciągane itp. jestem zwyczajnie głuchy. Zresztą „z łezką w oku” nie raz odnosiłem się do kina akcji z przełomu lat 80/90 zawsze zaznaczając, że takich filmów już się nie kręci. Tym bardziej byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że Stallone zbiera ekipę sprzed lat, aby nakręcić film w starym, dobrym stylu! Czyżby niemożliwe stało się możliwe? Chyba nikt nie będzie zdziwiony, jak powiem, że „Niezniszczalni” był jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów tego roku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="293"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xeia0n?width=535&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;animatedTitle=%0A%0A&amp;autoPlay=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xeia0n?width=535&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;animatedTitle=%0A%0A&amp;autoPlay=0" width="535" height="293" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kilka dni po premierze wybrałem się do kina i pierwsze, co mnie zaskoczyło to fakt wyświetlania filmu w największej sali. Duga sprawa to ilość widzów, których było naprawdę sporo – nie licząc pierwszych 3,4 rzędów sala była pełna w 95%! Przyznam, że oczekując na „Niezniszczalnych” byłem pewien, że film nie odniesie specjalnego sukcesu. Chyba wyszedłem z założenia, że takich jak ja, co to rozpamiętują się w epoce VHS nie jest aż tak dużo. Poza tym czego taki przeciętny i nieprzeciętny widz może spodziewać się po filmie, którego plakat prezentuje iście ‘doborową’ obsadę oraz… liczby. Stallone do tej pory na ekranie zabił 340 ludzi, Lungren 632 sztuki, Statham jak na razie biednie, bo tylko 140. W sumie obsada „Niezniszczalnych” wykosiła ponad półtora tysiąca czarnych charakterów – całkiem nieźle, nie? Teraz Stallone żegna się z kinem akcji dając sobie (i kumplom) 1,5 godziny killowania armii kubańczyków. Przyznam, że byłem ciekawy, kto to będzie oglądać. Nikt bowiem z mojego otoczenia nie wyraził chęci pójścia do kina. Nawet moja druga połówka pogardziła seansem w kinie, chociaż doskonale wiedziała, że mi na tym filmie zależy (będzie Ci to zapamiętane - ja wszystkie części Zmierzchu obejrzałem bez zająknięcia! :P). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Z całą moją tolerancją na kino akcji (te obecne i te sprzed lat) niestety nie zachwyciłem się  „Niezniszczalnymi”. Przyznaję, Stallone miał genialny w swojej prostocie pomysł na geriatryczne kino akcji, ale niestety nie miał pomysłu na sam film. Prawdę mówiąc pierwsze 15-20 minut kumuluje wszystkie atuty całego, ponad godzinnego filmu. Stallone serwuje akcję, trochę humoru, ale przede wszystkim od razu przedstawia całą obsadę, co z jednej strony jest ok (bo sporo znanych gęb), ale z drugiej strony nie zostawia nic na później. A przydałoby się, aby gdzieś w połowie filmu nagle zza krzaków wyskoczył dajmy na to Chuck Norris i z półobrotu wykosił tuzin Kubańczyków. Sylwuś wolał jednak od razu wszystkich wyłożyć na tacy, a przez resztę seansu zabawiać widza trzymającym w napięciu kinem akcji. Problem w tym, że reszta filmu jest mało zachwycająca. Zawodzą przede wszystkim postacie i marne dialogi. Nie spodziewałem się błyskotliwości Tarantino, ale kino akcji sprzed lat ma to do siebie, że główne postacie są zazwyczaj lekko szurnięte, wyszczekane, w typie pozytywnie złego maczo, którego nie da się nie lubić. Wystarczy wspomnieć takich twardzieli jak John McClane ze &lt;i&gt;Szklanej Pułapki&lt;/i&gt;, John Spartan z &lt;i&gt;Człowieka Demolki&lt;/i&gt;, Martin Riggs z &lt;i&gt;Zabójczej Broni&lt;/i&gt; czy Harry Tasker z &lt;i&gt;Prawdziwych Kłamstw&lt;/i&gt;. Panowie z „Niezniszczalnych” kilka razy nabijają się z wizerunku superhero, ale raczej w mało śmieszny sposób. Niestety trudno ich polubić, trudno ich też nie lubić, w gruncie rzeczy nieważne czy delikwent zarobi kulkę czy nie. Oni po prostu są… A jak nie ma komu kibicować, nie ma się z czego pośmiać to człowiek od razu zaczyna zwracać uwagę na elementy, na które w założeniu powinien przymknąć oko. Wiadomo, fabuła w kinie akcji ma drugorzędne znaczenie, ale w „Niezniszczalnych” nie ma w ogóle. Jest kilku superhero, jest armia kubańczyków i ot tyle, wiadomo kto kogo, choć nie wiadomo dlaczego. Co tu dużo gadać, jest nudno i chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nie wyczekuje końcówki. Kiedyś oglądało sie takie filmy dla prostych, ale fajnych historii, dla bohaterów będących przerysowanym wizerunkiem prawdziwego faceta z jajami, ale przede wszystkim dla końcówek. Te bowiem zawsze były bombą. Co prawda bardziej widowiskową niż fabularną, ale z reguły chciało się zobaczyć, jak ten zły dostaje po dupie od tego dobrego, który na koniec rzuca jakimś mocnym lub rozbrajającym tekstem. Wystarczy znowu wspomnieć filmy, które wymieniłem na początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TI5bucov-eI/AAAAAAAAAwc/JmWeCejKX7s/s640/niezniszczalni2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516447447094655458" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W „Niezniszczalnych” jest sporo akcji bez komputerowej obróbki (aczkolwiek mogło być trochę bardziej widowiskowo), a krew i flaki momentami bryzgają jak u Roberta Rodrigueza. Niestety największym mankamentem tej rozpierduchy jest Stallone na stołku reżysera i scenarzysty (to, że wygląda jak napakowana karykatura Michaela Jacksona to już inna sprawa). Wg mnie za produkcję powinien się wziąć człowiek, który w tamtych czasach kręcił podobne filmy. W końcu to dobra reżyseria i scenariusz były fundamentem wizerunków twardzieli jakich pamiętamy do dzisiaj. Stallone z ów wizerunków i skojarzeń skorzystał, ale niestety zawalił całą resztę. Obejrzeć można, a nawet wypada, bo tylu niezniszczalnych w jednym filmie jeszcze nie było i zapewne nie będzie. Ale prawda jest taka, że film przeciętny, a „takich” filmów (łezka w oku :P) już się nie kręci.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6-/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7973231113041914493?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7973231113041914493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7973231113041914493&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7973231113041914493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7973231113041914493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/09/niezniszczalni-2010-kino.html' title='Niezniszczalni (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TI5eehI3HRI/AAAAAAAAAwk/mDxWy8G-Qe0/s72-c/niezniszczalni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3758836515395688291</id><published>2010-08-23T22:52:00.007+02:00</published><updated>2010-08-27T18:47:26.553+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwiastuny'/><title type='text'>ZWIASTUNY: Vampires Suck (2010)</title><content type='html'>Czekałem na to!&lt;br /&gt;Film zapewne będzie tragiczny (nazwiska reżyserów mówią wszystko), ale zwiastun można spokojnie zobaczyć :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/htF4mKmoNYA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/htF4mKmoNYA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nowe posty pojawią się na blogu po 10 września (wakacje w Chorwacji) :)&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3758836515395688291?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3758836515395688291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3758836515395688291&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3758836515395688291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3758836515395688291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/08/zwiastuny-vampires-suck-2010.html' title='ZWIASTUNY: Vampires Suck (2010)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-43846672385445072</id><published>2010-08-17T00:20:00.004+02:00</published><updated>2010-12-01T00:32:39.271+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#11 SHORT FILMS: Blind Spot</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="301"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1064237&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;loop=0" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1064237&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;loop=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="535" height="301"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-43846672385445072?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/43846672385445072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=43846672385445072&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/43846672385445072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/43846672385445072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/08/short-films-blind-spot.html' title='#11 SHORT FILMS: Blind Spot'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2736395408759240122</id><published>2010-08-10T02:01:00.002+02:00</published><updated>2010-08-12T22:37:13.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Tak to się teraz robi - KONKURS</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TGCPis-XXPI/AAAAAAAAAwE/yWS1JPOOfjo/s400/konkurs.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503556570997808370" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;b&gt;UPDATE: konkurs zakończony. Zwyciezcy powinni spodziewać się kontaktu mailowego jutro lub max w weekend.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;To nie ściema, proszę nie regulować odbiorników :)&lt;br /&gt;Najpierw słów kilka o komedii "Tak to się teraz robi" (produkcja twórców Juno i Mała Miss)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 65px; height: 90px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TGBrSePCpCI/AAAAAAAAAv8/9Q72BeLP1j8/s400/11873.3.jpg" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503516709744714786" /&gt;&lt;i&gt;Kassie (Jennifer Aniston), wykształcona singielka, dochodzi do wniosku, że najwyższy czas na dziecko. Jej najbliższy przyjaciel, neurotyczny Wally (Jason Bateman) ma mieszane uczucia odnośnie samotnego macierzyństwa, ale Kassie stawia na swoim, mimo że oznacza to skorzystanie z pomocy dawcy spermy. W ostatniej chwili następuje całkiem nieoczekiwana podmiana. Sprawa wychodzi na jaw siedem lat później, gdy Wally poznaje nieco neurotycznego synka Kassie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do rzeczy. &lt;br /&gt;Pierwszy konkurs na kino-dvd przygotowany przy współpracy z &lt;a href="http://www.facebook.com/KlubFilmowyOrange"&gt;&lt;b&gt;Klubem Filmowym Orange&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Do zgarnięcia 10 podwójnych wejściówek na przedpremierowy pokaz "Tak to się teraz robi", który odbędzie się 19 sierpnia (czwartek) o godz 20:00 w kinie Cinema City Bemowo w Warszawie. &lt;br /&gt;Co trzeba zrobić? Wystarczy przesłać na mojego maila &lt;a href="mailto:kino-dvd@go2.pl"&gt;kino-dvd@go2.pl&lt;/a&gt; odpowiedź na poniższe, wymagające niebywałej wiedzy filmowej, pytanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jakim popularnym serialu komediowym zagrała Jennifer Aniston?&lt;br /&gt;a) Cudowne lata&lt;br /&gt;b) Przyjaciele&lt;br /&gt;c) 90210 Beverly Hills&lt;br /&gt;d) w żadnym z powyższych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mail (prośba, aby w temacie wpisać Konkurs) z prawidłową odpowiedzią zapewnia udział w losowaniu wejściówek. Od razu uprzedzam, że wszelkie dodatki w postaci dowcipów, wierszyków, jpg'ów i wszystkiego innego co pozytywne i zabawne, są kategorycznie dozwolone (a nawet wskazane :P). &lt;br /&gt;Na maile czekam do 12.08.2010 (czwartek) do godz 20:00. Zwycięzcy otrzymają maila zwrotnego z instrukcją co dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanse na wygraną są naprawdę duże.&lt;br /&gt;Good luck :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2736395408759240122?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2736395408759240122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2736395408759240122&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2736395408759240122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2736395408759240122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/08/tak-to-sie-teraz-robi-konkurs.html' title='Tak to się teraz robi - KONKURS'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TGCPis-XXPI/AAAAAAAAAwE/yWS1JPOOfjo/s72-c/konkurs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7919463924309104778</id><published>2010-08-08T01:10:00.025+02:00</published><updated>2010-12-01T00:32:57.232+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#10 SHORT FILMS: Nuit Blanche</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9078364&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=ffffff&amp;amp;fullscreen=1&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;loop=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="535" height="301"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Directed by: Arev Manoukian&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7919463924309104778?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7919463924309104778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7919463924309104778&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7919463924309104778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7919463924309104778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/08/short-films-nuit-blanche.html' title='#10 SHORT FILMS: Nuit Blanche'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7937035991793259704</id><published>2010-08-02T22:08:00.004+02:00</published><updated>2010-08-08T02:52:43.935+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Incepcja (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFcmCstd8-I/AAAAAAAAAvA/zXnIdoK9o5c/s640/incepcja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500907297659810786" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Incepcja&lt;/i&gt; rozkręca się baardzooo szybko. Podobnie jak w Mrocznym Rycerzu akcja nie zwalnia ani na moment, efekty specjalne chwilami wbijają w fotel (zmiana grawitacji – jak oni to nakręcili?), a dynamiczna muzyka Hansa Zimmera (za utwór Time znowu go kocham, mistrzostwo świata) doskonale komponuje się z obrazem. Nolan stopniowo odkrywa prawie wszystkie elementy zaskakującej fabuły i aż trudno uwierzyć, że tak fantastycznie pokręcona i nieprzewidywalna intryga (która z każdą kolejną minutą kiełbasi się coraz bardziej), jest tak klarowna i przejrzysta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zrPGHWiZVVU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zrPGHWiZVVU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Incepcja&lt;/i&gt; to kapitalne widowisko, przy czym zmuszające do wysiłku nawet najbardziej rozleniwione szare komórki. Tego filmu nie da się oglądać ot tak, będąc biernym, obojętnym, nastawionym tylko na bezmyślną rozpierduchę. Tu trzeba być uważnym, na bieżąco analizować wydarzenia, łączyć mniej lub bardziej oczywiste elementy układanki. Nolan zaskoczył mnie swoim oryginalnym (a jak rozbudowanym!) pomysłem snu w śnie (i nic więcej z fabuły nie zdradzę), zafascynował i w końcu wciągnął niczym odkurzacz. Jego film się chłonie, przeżywa, bo nie da się go ot tak rozgryźć, przewidzieć co za chwilę się wydarzy. W trakcie seansu cały czas miałem wrażenie, że jestem wciągany w świat, jakiego jeszcze nikt nie wykreował. W historię, której nikt nie opowiedział. Taka jest właśnie &lt;i&gt;Incepcja&lt;/i&gt; - nietuzinkowa, świeża, oryginalna. To genialne widowisko z adekwatnie genialną fabułą i bohaterami, którzy nie są wypełniaczem na zasadzie „są, bo muszą” (co w blockbusterach jest normalne). Ich postępowanie w tej kompletnie nierealnej opowieści jest wiarygodne, a towarzyszące im emocje, rozterki autentycznie poruszają. Jak na napompowaną efektami produkcję SF, realizm emocjonalny jest uderzający. Tutaj szczególne brawa dla DiCaprio, który wykonał chyba najlepszą robotę w swojej karierze (m.in. moment, w którym rozmawia z żoną na gzymsie chwycił mnie centralnie za serce). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Moim zdaniem Nolan nakręcił film będący kompletnie nową jakością kina popcornowego. Pomimo skomplikowania (co przecież nie jest domeną blockbusterów) &lt;i&gt;Incepcja&lt;/i&gt; dalej pozostaje rozrywką przystępną dla praktycznie każdego widza. Jest tu wszystko, co najważniejsze: oryginalna i co ważne nieprzewidywalna fabuła, niespodziewane zwroty akcji, widowisko. Ogląda się to naprawdę bardzo dobrze, wróć, rewelacyjnie. A jednak czuje.. mały, acz denerwujący głód. Chodzi o zakończenie, czyli jakieś ostatnie 10-15 minut. Przez większą cześć filmu, pomimo jego złożoności i wielowymiarowości, panuje porządek. Nie ma żadnych nielogiczności, niedociągnięć, wszystko ma ręce i nogi (chociaż może wydawać się inaczej). Jednak pod koniec nagle pojawiają się niedopowiedzenia i urwane ujęcia (choćby moment wybudzenia Cobba i Saito). W „&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/wyspa-tajemnic-2010-kino.html"&gt;Wyspie tajemnic&lt;/a&gt;” Martina Scorsese film wieńczyło w miarę oczywiste zakończenie. Jednak im dłużej człowiek myślał nad poszczególnymi detalami całego filmu tym więcej wątpliwości się pojawiało. W &lt;i&gt;Incepcji&lt;/i&gt; pod koniec wprowadzono jeden, dwa momenty, które wiemy, że mają miejsce, ale ich przebieg zostaje ukryty. Możemy się tylko domyślać co się stało i przez pryzmat tej niewiedzy interpretować sobie zakończenie. Każdy zadaje sobie pytanie czy to w końcu „był czy nie był” (wiadomo o co chodzi, moim zdaniem był), ale niestety ta niepewność nie wynika z całej 2 godzinnej fabuły,  a z samej końcówki, która została zwyczajnie pocięta w najbardziej potrzebnych do zrozumienia momentach. Zabieg prosty, skuteczny, ale czy właściwy? Pytanie jakie śmignęło mi przez głowę to czy ten film rzeczywiście kończy się tak tajemniczo, czy zwyczajnie ma niedociągnięcia (brak pomysłu na fabularne wkręcenie widza?), które przy tak skomplikowanym skrypcie widz bierze za kolejne łamigłówki..? Zapewne kolejne podejście do &lt;i&gt;Incepcji&lt;/i&gt;, już bardziej na chłodno, w jakimś stopniu rozwieje wątpliwości lub (czego się obawiam) może przynieść lekkie rozczarowanie (podobnie jak w Mrocznym Rycerzu, dalej będzie to film stanowiący doskonałą rozrywkę, ale zgrzyty w scenariuszu będą o wiele bardziej widoczne przez co pojawi się więcej pytań niż odpowiedzi). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFcmC7dqkWI/AAAAAAAAAvI/kw4ekx6wWJ8/s640/incepcja2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500907301620060514" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wg mnie &lt;i&gt;Incepcja&lt;/i&gt; nie jest arcydziełem, choć w pierwszej chwili po obejrzeniu filmu nic bardziej sensownego do głowy nie przychodzi. W końcu 2 godziny zaskakującego, innowacyjnego scenariusza i doskonałych efektów specjalnych robi swoje. To doskonała rozrywka, przy której ocena tradycyjnych blockbusterów spada minimum o 2 oczka. Nie ma się co czarować, poprzeczka dla kina popcornowego została wysoko zawieszona i podejrzewam, że długo, długo nikt jej nie przeskoczy. Końcówka filmu wg mnie lekko niedopracowana, ale to moje czysto subiektywne wrażenie, mogę się mylić (jestem w mniejszości, wszyscy się zachwycają). Poza tym to ostatnie ujęcie (wcale nie tak zaskakujące), które kończy film w tak idealnym momencie... Chyba każdy uśmiechnął się pod nosem :) Trzeba zobaczyć, polecam.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 9/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7937035991793259704?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7937035991793259704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7937035991793259704&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7937035991793259704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7937035991793259704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/08/incepcja-2010-kino.html' title='Incepcja (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFcmCstd8-I/AAAAAAAAAvA/zXnIdoK9o5c/s72-c/incepcja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2415790063794828757</id><published>2010-07-30T17:45:00.007+02:00</published><updated>2010-07-30T22:16:43.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zwiastuny'/><title type='text'>ZWIASTUNY: Sucker Punch (2011)</title><content type='html'>Scenariusz &amp; reżyseria: Zack Snyder (&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/300-2006-kino-dvd.html"&gt;300&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/watchmen-straznicy-2009.html"&gt;Watchmen&lt;/a&gt;, wkrótce Strażnicy Ga'Hoole)&lt;br /&gt;Muzyka i zdjęcia: Tyler Bates i Larry Fong (&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/300-2006-kino-dvd.html"&gt;300&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/watchmen-straznicy-2009.html"&gt;Watchmen&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KONIECZNIE W HD&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6dzikBZTUy8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6dzikBZTUy8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że Snyder znowu da radę i wykręci widowiskowy hit. Oby :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2415790063794828757?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2415790063794828757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2415790063794828757&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2415790063794828757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2415790063794828757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/07/zwiastuny-sucker-punch-2011.html' title='ZWIASTUNY: Sucker Punch (2011)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2807878643137860945</id><published>2010-07-28T23:49:00.006+02:00</published><updated>2010-07-29T00:55:33.231+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='horror'/><title type='text'>Pandorum (2009 - dvd)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFCmJmONGwI/AAAAAAAAAuw/h-pSZv_zvks/s640/pandorum.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499077828828535554" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Dwóch astronautów budzi się z hibernacji na opuszczonym statku kosmicznym. Nie pamiętają, na czym polegała ich misja, nie wiedzą, co spowodowało nagłe przebudzenie, i, co gorsze, gdzie podziała się 60 tysięczna załoga. Prócz bicia własnych serc słyszą jedynie dudnienie dochodzące z głębi statku (o całkiem fajnej nazwie Elyssium). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PItZ-qr9jG8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PItZ-qr9jG8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Myślę, że ten krótki zarys fabularny nie pozostawia złudzeń co do tego z jaką rozrywką mamy do czynienia. Podobne historie, czyli zwiedzanie tajemniczo wyludnionego statku kosmicznego (czy też stacji kosmicznej, planety) kryjącego w sobie różne niespodzianki typu „BU!”, przewijały się przez kina i tv niejednokrotnie. Pandorum to kolejny tego typu film i trzeba powiedzieć, że absolutnie nie powala, nie wnosi do gatunku niczego nowego, wręcz przeciwnie, jedzie po schematach jak mało który film, ale, o dziwo, ogląda się go naprawdę dobrze.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Mamy zatem wielki statek z ciemnymi, metalowymi korytarzami ala &lt;i&gt;Obcy&lt;/i&gt;, znajdą się również potworki przypominające te z &lt;i&gt;Zejścia&lt;/i&gt;,  oraz klimat podobny do znienawidzonego i uwielbianego &lt;i&gt;Ukrytego wymiaru&lt;/i&gt;. Widać, że &lt;i&gt;Pandorum&lt;/i&gt; nie jest wysokobudżetową produkcją, ale twórcy umiejętnie wykorzystali to co mieli, przez co nie ma tu momentów lepszych czy gorszych. Prawdziwa scenografia (której jest sporo) robi dobre wrażenie, kilka sekwencji komputerowych też jest niczego sobie, a muzyka przyzwoicie podkręca klimat grozy. Reszta również bez rewelacji, nie zabraknie bowiem szczypty idiotyzmów (np. wytłumaczenie obecności zombiaków) oraz schematów, których jest aż nadto (reżyser i jednocześnie scenarzysta miał sporo czasu aby nazbierać te najlepsze bowiem nad filmem pracował 7 lat). Główni bohaterowie muszą przywrócić zasilanie statku, a to wymaga wędrówki do reaktora, który znajduje się po drugiej stronie statku (oczywiście). Zatem jeden z nich przemierza ciemne korytarze odkrywając morderczych zombiaków (elementy grozy), wygimnastykowaną i seksowną laskę od której trudno oderwać wzrok (aż trudno uwierzyć, że to aktorka pochodzenia niemieckiego), panią inż. genetyki (elementy fabuły, wyjaśnia co się stało z załogą), oraz jegomościa uważającego się za rolnika, a fikającego jak Liu Kang z &lt;i&gt;Mortal Kombat&lt;/i&gt; (elementy akcji). Przez nieco ponad godzinę dream team gania po statku walcząc, skradając się, uciekając i odkrywając nowe, ciekawe pomieszczenia serwując tym samym oklepaną, ale lekkostrawną przygodę. Poza tym trzeba przyznać, że intryga związana ze statkiem, misją, chorobą Pandorum (taka odmiana choroby lokomocyjnej) i dwoma głównymi bohaterami jest całkiem przyzwoicie zakręcona. Nie jest to może łamigłówka najwyższych lotów, ale zakończenie filmu, pomimo sporej przewidywalności, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFCmKKX_SbI/AAAAAAAAAu4/2ljh5jaVI1w/s640/pandorum2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499077838533249458" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Do Pandorum pasują wszystkie określenia typu: fajny, spoko, w porządku, do obejrzenia itp. Wydanej w ciemno kasy na dvd nie żałuje i polecam przy okazji zobaczyć – nie wymagając nie wiadomo czego mix horroru, thrillera, akcji i przygody jakim jest &lt;i&gt;Pandorum&lt;/i&gt; stanowi przyzwoitą rozrywkę na sobotni wieczór. Poza tym, od czasu udanego &lt;i&gt;W stronę słońca&lt;/i&gt; Danny’ego Boyle’a chyba nie było niczego w klimatach SF (nie licząc blockbusterów typu &lt;i&gt;Star Trek&lt;/i&gt;), a te elementy w &lt;i&gt;Pandorum&lt;/i&gt; naprawdę dają radę. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kilka słów o wydaniu DVD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: od 39,90&lt;br /&gt;Format obrazu: 16:9&lt;br /&gt;dźwięk: 5.1 (DD) lektor + napisy PL&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Wszystkie dodatki z polskimi napisami.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wywiady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;6 krótkich wywiadów z kolejnymi osobami: Dennis Quaid, Ben Foster, Cam Gigandet, Antje Trauem, Cung Le, Christian Alvert.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z planu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Bardzo fajny, długi materiał z planu bez żadnego komentarza. Można z boku zobaczyć, jak ekipa kręciła poszczególne sceny. Poza tym często kamera ‘oprowadza’ po planie pokazując elementy scenografi (metalowe tunele i platformy robią wrażenie).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2807878643137860945?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2807878643137860945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2807878643137860945&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2807878643137860945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2807878643137860945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/07/pandorum-2009-dvd.html' title='Pandorum (2009 - dvd)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TFCmJmONGwI/AAAAAAAAAuw/h-pSZv_zvks/s72-c/pandorum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2292216492208615776</id><published>2010-07-23T22:18:00.003+02:00</published><updated>2010-07-23T22:54:47.322+02:00</updated><title type='text'>Dwa lata później</title><content type='html'>&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 245px; height: 145px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TEn3vpaTY9I/AAAAAAAAAuo/lk1P73c-VBU/s640/logo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497197218124489682" /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj mijają dwa lata od pierwszego wpisu :) &lt;br /&gt;W zeszłym roku pisałem o tym jak blog powstał i jakie perypetie temu towarzyszyły, w tym roku poświęce wpis statystykom strony. Będzie dużo liczb, dużo procentów, ale myślę, że na swój sposób są to ciekawe informacje (no, przynajmniej dla mnie :) ). Oczywiście pod koniec znajdziecie garść ciekawych rodzynków.. :) &lt;br /&gt;Zatem w telegraficznym skrócie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- w ciągu dwóch lat blog zaliczył niecałe 75 000 odsłon.&lt;br /&gt;- przez połowę 2008 roku strona zaliczyła ok 1800 odsłon. &lt;br /&gt;- w zeszłym roku (2009) stronę odwiedziło aż 39 947 gości&lt;br /&gt;- w tym roku (do dnia dzisiejszego) stronę odwiedziło już 32 964 gości&lt;br /&gt;- średnia odwiedzin w 2009 roku to 3328 odsłon&lt;br /&gt;- średnia odwiedzin w 2010 (do dzisiaj) to 4709 odsłon&lt;br /&gt;- ogólnie średnio w ciągu miesiąca kino-dvd odwiedza 3558 gości&lt;br /&gt;- ogólna średnia na dzień to ok 200-220 gości.&lt;br /&gt;- najlepszym miesiącem (pod względem odwiedzin) był styczeń tego roku: 9022 odsłon w ciągu miesiąca, średnio ok 350 odwiedzin dziennie (2 stycznia bylo 550 odsłon!). Mniejsze, ale i tak imponujące dla mnie wyniki były w listopadzie i grudniu 2009 roku: 7483 i 7708 w odwiedzin w ciągu miesiąca. Co tu dużo gadać, Avatar zrobił swoje (nawiasem mówiąc najczęśniej komentowany wpis)&lt;br /&gt;- najwięcej gości jest kolejno: z Warszawy, Poznania i Krakowa.&lt;br /&gt;- 75% odnajduje kino-dvd w wyszukiwarkach&lt;br /&gt;- 12,50% gości przybywa klikając w linki na innych stronach&lt;br /&gt;- 12,50% gości odwiedza kino-dvd z własnej, nie przymuszonej woli wklepując adres strony&lt;br /&gt;- blog ma ok 560 stałych czytelników&lt;br /&gt;- najwięcej odwiedzin przez wyszukiwarkę i zarazem najpoczytniejszą recenzją jest? Nie "&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;Avatar&lt;/a&gt;", a recenzja "&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/jak-wytresowac-smoka-2010-kino.html"&gt;Jak wytresować smoka&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;- dochody z reklam są... zadowalające :P Nie są to kokosy, ale to co udało się zarobić spokojnie wystarczy mi na opłacanie domeny przez jakieś nastepne 5-6 lat.. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując, jestem zadowolony i mam nadzieję, że w przyszłym roku statsy będą jeszcze lepsze. Plany na przyszłość nie są jakoś specjalnie imponujące - dalej będę uprawiać profesjonalną amatorszczyznę w pisaniu recenzji :) i na pewno będę kontynuować serie &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/search/label/short%20films"&gt;Short Films&lt;/a&gt; (filmy krótkometrażowe). Także muzyczne zagadki wrócą do stałego repertuaru (jak tylko poprawie linki do obecnych), mam rownież szczerą nadzieję kontynuować cykl "&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2008/01/alfabet-historia.html"&gt;z historią kina za pan brat&lt;/a&gt;", choć nie wiem czy się z tym wyrobie (chciałbym poświęcać filmom i stronie więcej czasu, ale póki co częstotliwość wpisów nie zmieni sie)&lt;br /&gt;Najbliższe wpisy prawdopdobnie będą o następujących filmach (nie wiem w jakiej kolejności i kiedy):&lt;br /&gt;- Incepcja (2010), reż. Christopher Nolan (Najbardziej oczekiwany film roku. Do tej pory widziałem jeden zwiastun, czytałem jedną zapowiedź i nic więcej nie chce wiedzieć. Mam nadzieje, że mnie zaskoczy, wciągnie, wymagluje i wciśnie w fotel :)&lt;br /&gt;- Okno na podwórze (1954), reż. Alfred Hitchcock&lt;br /&gt;- Garsoniera (1960), reż. Billy Wilder&lt;br /&gt;- Odyseja kosmiczna 2001 (1968), reż. Stanley Kubrick&lt;br /&gt;- Łowca androidów (1982), reż. Ridley Scott&lt;br /&gt;- Francuski Łącznik (1971), reż. William Friedkin&lt;br /&gt;- Pół żartem, pół serio (1959) reż. Billy Wilder&lt;br /&gt;- Pandorum (2009), reż. Christian Alvart&lt;br /&gt;- Saga Zmierzch: Zaćmienie (2010), reż. David Slade&lt;br /&gt;- REC 2 (2009), reż. Jaume Balagueró, Paco Plaza&lt;br /&gt;- Droga do szczęścia (2008), reż. Sam Mendes&lt;br /&gt;- Kobieta w błękitnej wodzie (2006), reż. M. Night Shyamalan&lt;br /&gt;- Kompania Braci (2001), serial&lt;br /&gt;- Gdzie mieszkają dzikie stwory (2009), reż. Spike Jonze&lt;br /&gt;i inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec garść rodzynów, które jakimś cudem prowadzą do mojego bloga (po wpisaniu w gogla):&lt;br /&gt;jak i gdzie obejżeć epoka lodowcowa 3&lt;br /&gt;bylo nie minelo odcinki z 2010 roku&lt;br /&gt;pochodzenie nazwiska macheta&lt;br /&gt;mutant mia&lt;br /&gt;jak wyglądają wszy i gnidy zdjęcia&lt;br /&gt;laska z filmu rec&lt;br /&gt;najlepsze sceny okrucienstwa&lt;br /&gt;francuska komedia jeszcze dalej niż koniec świata&lt;br /&gt;jakim jestes pingwinem z madagaskaru&lt;br /&gt;mam 15 lat czy sprzedadza mi ckm&lt;br /&gt;surogycie&lt;br /&gt;surygacie&lt;br /&gt;panienka w mokrej koszulce&lt;br /&gt;władcy pierścieni ile odcinków nakręcono&lt;br /&gt;szymalan&lt;br /&gt;zabralem okulary 3d z kina nie dzialaja w domu&lt;br /&gt;jakie gory powstaly na podstawie wladca pierscieni&lt;br /&gt;filmy w ktorym ludzie ratuja ziemie&lt;br /&gt;czym zajmują się bękarty wojny?&lt;br /&gt;dziwki w chorwacji&lt;br /&gt;o co chodzi w avatarzeco znaczy że kino może być czymś więcej niż tylko fotelem i ekranem&lt;br /&gt;film moment w którym świat sie zatrzymał&lt;br /&gt;wyspa tajemnic o co tu chodzi&lt;br /&gt;pokaz jak sie podniecic&lt;br /&gt;film 300 recenzje o wychowaniu&lt;br /&gt;jak masz stek to daj poza tym dziki jestem.&lt;br /&gt;jake gyllenhaal ciasteczko&lt;br /&gt;jeff bridges i tytuły filmów w których grał morderce&lt;br /&gt;kartonowy edward cullen&lt;br /&gt;koszmar z krainy mammy&lt;br /&gt;mary elizabeth winstead naciekawsze tapety&lt;br /&gt;najbardziej oczywisty scenariusz&lt;br /&gt;nie ta epoka nie ten nastrój kojarzy, a jednak to zdjęcie kojarzy mi się z przeminęło z wiatrem blog&lt;br /&gt;pozwól mi wejść&lt;br /&gt;rose mcgowan jak zrobili jej karabin zamiast nogi&lt;br /&gt;scherlok holms gluwny aktor nazwisko&lt;br /&gt;smok porusz się&lt;br /&gt;wyskakujace piersi&lt;br /&gt;wyskakujące piersi film&lt;br /&gt;wyskakujące piersi gwiazd&lt;br /&gt;zagraj sobie sam w kotka i myszkę !&lt;br /&gt;zboczone okrucieństwa&lt;br /&gt;zdech-niechnie&lt;br /&gt;piosenka z filmiku mama mi pozwoliła&lt;br /&gt;a po co mi wogóle taki brat muza&lt;br /&gt;dlaczego nie moge obejrzec sierocinca&lt;br /&gt;dziecia panowie walol konia&lt;br /&gt;wystąpił w roli agenta w tajne przez poufne&lt;br /&gt;film katastroficzny krecony kamera cyfrowa&lt;br /&gt;film o dzieciach mordercach&lt;br /&gt;film erotyczno romantyczny do obejrzenia&lt;br /&gt;film których nie obejrzysz do końca&lt;br /&gt;filmy porno dru berrymore nowe&lt;br /&gt;grupa fbi wybiera sie na szkolenie na wyspie&lt;br /&gt;komedie romantyczne gdzie glowni bohaterowie przez przypadek wychodza za maz&lt;br /&gt;straszne marnotrawstwo przestrzeni&lt;br /&gt;zastrzele was teraz - piksar&lt;br /&gt;ekranizacja komiksu poparzony bohater&lt;br /&gt;syro gacie film sf willis roboty &lt;br /&gt;film o superbohaterze luzaku&lt;br /&gt;ropa naftowa osada amerykanska zamach film akcja fbi&lt;br /&gt;are you mclovin film&lt;br /&gt;dziewczynka z dziurą w głowie horror&lt;br /&gt;ewolucja glupoty film&lt;br /&gt;film +kosmita +psychiatryk&lt;br /&gt;konie smoki swietna animacja&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2292216492208615776?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2292216492208615776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2292216492208615776&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2292216492208615776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2292216492208615776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/07/dwa-lata-pozniej.html' title='Dwa lata później'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TEn3vpaTY9I/AAAAAAAAAuo/lk1P73c-VBU/s72-c/logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7274415454728937994</id><published>2010-07-20T21:57:00.005+02:00</published><updated>2010-12-01T00:33:14.287+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#9 SHORT FILMS: Lovefield</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="330"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4meeZifCVro&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4meeZifCVro&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="330"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;by Mathieu Ratthe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7274415454728937994?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7274415454728937994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7274415454728937994&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7274415454728937994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7274415454728937994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/07/short-films-lovefield.html' title='#9 SHORT FILMS: Lovefield'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8763377512381746501</id><published>2010-07-11T17:00:00.003+02:00</published><updated>2010-07-13T00:50:57.558+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komedia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='animacja'/><title type='text'>Shrek Forever (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDnXLz2ZVRI/AAAAAAAAAuY/qYkH1pZug0s/s640/forever.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492657818451924242" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Po obejrzeniu średnich kontynuacji Shreka miałem nadzieję, że ludzie z DreamWorks poprzestaną z oryginalnymi pomysłami na nowe przygody. Nic z tego. Ktoś gdzieś wykalkulował, że ta zmęczona kura zniesie jeszcze kilka złotych jaj i tak powstała, jak wieść gminna niesie, ostatnia już część pt. &lt;i&gt;Shrek Forever&lt;/i&gt;. Ok, powiedzmy, że „do trzech razy sztuka z kontynuacjami”, może tym razem się uda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oUA5bDFenuo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oUA5bDFenuo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W czwartej części przygód zielonego ogra mamy chwilowy powrót do przeszłości. Rozlatująca się chata, śmierdzące bagno, strach okolicznych mieszkańców straszących nabiciem na widły – to były czasy. Tęsknota za brakiem zobowiązań i odpowiedzialności za rodzinę, ogólnie za wolnością, gnębi Shreka coraz bardziej. Pewnego dnia na jego drodze staje mały typek o imieniu Rumpel (w tej roli mocno chybiony Cezary Pazura), który oferuje magiczny pakt: Shrek otrzyma jeden dzień wolności, czyli powrót do tego, co było przed uratowaniem Fiony, ale w zamian musi oddać Rumplowi jeden dzień swojego życia. Umowa zostaje podpisana i Shrek cofa się w czasie, aby straszyć ludzi, robić aniołka w bagnie, poznawać na nowo starych przyjaciół i odkryć, że Rumpel zrobił go w balona.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;No właśnie, czy poznawanie na nowo starych bohaterów w nieco odmienionych rolach to fajny czy nie fajny pomysł? Wg mnie ok. Szczególnie, że dzięki temu twórcy nie musieli powiększać grona głównych postaci, których i tak jest już ciut za dużo. Poza tym, taki manewr daje całkiem spore możliwości do zainscenizowania zabawnych sytuacji. Niestety twórcy DreamWorks wykorzystali to połowicznie, bowiem czwarta część przygód zielonego ogra ma dokładnie te same mankamenty i zalety co poprzednie kontynuacje. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Przede wszystkim &lt;i&gt;Shrek Forever&lt;/i&gt;, co chyba nie powinno nikogo dziwić, sprawia wrażenie kontynuacji „na siłę”. Schemat "doczepiania" nowej przygody pozostał ten sam: Shrek robi coś głupiego, a potem przez godzinę naprawia swój błąd popełniając kolejne, już mniejsze. Fabuła jest prosta, co wadą samo w sobie nie jest, ale to, że jest mało interesująca już tak. Od początku wiadomo jak się skończy, a niektóre pomysły np. na czarny charakter (szczególnie na Szczurołapa z fujarką), pakty magiczne i inne cuda wianki wydają się mocno naciągane. Poza tym zaskakujące jest to, że ‘czwórka‘ kończy się tak jak poprzednie części, przez co w ogóle nie czuć, że to już ostatni odcinek. Po raz kolejny słyszymy „i żyli długo i było im zielono” i już, koniec. A przydałoby się jajcarsko-ckliwe zakończenie podsumowujące wszystkie części, oraz wyraźne „The End” na samym końcu (chociaż było to w jedynce..).&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kolejna rzecz, film próbuje być bardziej śmieszny niż w rzeczywistości jest (choćby wspomniana wcześniej postać Szczurołapa i jego sposób na upolowanie ogrów). Można powiedzieć, że stary niedobry DreamWorks powrócił - znowu humor kuleje (nie chodzi o to, że jest obleśny czy ciężki, po prostu jest go niewiele lub jest mało zabawny) i w końcu znowu przez większość seansu wieje nudą. Na szczęście &lt;i&gt;Shrek Forever&lt;/i&gt; ma kilka mocnych momentów, w których można popłakać się ze śmiechu. Nie jest ich wiele, ale trzeba przyznać, że dla tych kilku skeczów osła i genialnego kota warto ten film obejrzeć. Jerzy Stuhr i Wojciech Malajkat to chyba najlepiej dobrane głosy w polskim dubbingu, a w połączeniu z rozbrajającymi tekstami  ubaw gwarantowany (&lt;i&gt;"Wiesz kiedy płaczę? Gdy myślę o mojej babci. Albo o małych kotkach. Albo o mojej babci, która karmi małe kotki. Albo o małych kotkach, które nie mają babci. Wtedy płaczę”&lt;/i&gt; – osioł do Shreka :P). Tradycyjnie już najsłabiej wypada Fiona oraz przede wszystkim Shrek, któremu najwidoczniej rodzina nie służy :) Jest ciapowaty, ugrzeczniony, „poprawny politycznie”, taki trochę nudziarz, któremu myślenie włącza się dopiero po tym jak już dostanie kopa w zielony tyłek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDnXMMDXfvI/AAAAAAAAAug/pQ7B1ULfwx4/s640/forever2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492657824948780786" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Przyznaje, uśmiałem się, raz nawet popłakałem się ze śmiechu, ale mimo wszystko jestem rozczarowany. Humoru mogło być więcej, a po &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/05/jak-wytresowac-smoka-2010-kino.html"&gt;&lt;i&gt;Jak wytresować smoka&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; miałem nadzieję, że DreamWorks zaserwuje Shreka choć trochę w tym nowym stylu (coś pomiędzy pierwszą częścią, a wspomnianą wyżej animacją). Poza tym rozczarowało mnie zakończenie, które w żaden sposób nie zamyka przygód zielonego ogra. Jak dla mnie, cały czas spokojnie można doczepić kolejny wątek (może „Shrek na wakacjach”?) co pewnie prędzej czy później się stanie. Obejrzeć jak najbardziej można, a jeżeli komuś podobały się poprzednie kontynuacje (mi średnio) to czwórka go nie zawiedzie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Aha, wersje 3D można spokojnie sobie darować – nie robi żadnego wrażenia, a zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na jakieś papu. O samej animacji, muzyce itp. nie ma sensu się rozpisywać. Film wygląda bardzo ładnie, brzmi jeszcze lepiej – standard, wszystko na najwyższym poziomie.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8763377512381746501?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8763377512381746501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8763377512381746501&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8763377512381746501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8763377512381746501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/07/shrek-forever-2010-kino.html' title='Shrek Forever (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDnXLz2ZVRI/AAAAAAAAAuY/qYkH1pZug0s/s72-c/forever.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6636789112339046755</id><published>2010-07-05T23:30:00.005+02:00</published><updated>2010-07-08T22:18:07.012+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romans'/><title type='text'>Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu (2009 - dvd)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDYyR37vZWI/AAAAAAAAAuQ/jzZP2olsb7s/s640/ksiezyc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491632078278583650" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Przyznaje, po obejrzeniu &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; nabawiłem się przewlekłego urazu do wampirów oraz ostrego „syndromu Avatara”. Działa to mniej więcej tak: „powiedz mi jak bardzo podobał Ci się &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, a ja powiem Ci jak wielkim kretynem jesteś”. Wiem, żałosny hipokryta ze mnie, ale nie oszukujmy się, każdy z nas ma taki swój ulubiony tytuł, z którego lubi kpić, drwić i stroić podśmiechujki (a &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; nadaje się do tego jak żaden inny film). Po &lt;i&gt;Księżycu w nowiu&lt;/i&gt; nie spodziewałem się niczego lepszego i, prawdę mówiąc, niczego lepszego nie otrzymałem (będą małe spoilery). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="230"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xaqjjg?width=&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;additionalInfos=0&amp;autoPlay=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xaqjjg?width=&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;additionalInfos=0&amp;autoPlay=0" width="535" height="230" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;W mojej ocenie muzyka i zdjęcia to jedyne co „zagrało” w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Te dwa elementy w dużej mierze wyręczały aktorów albo wręcz ratowały ich nieudolne próby wykrzesania z siebie jakichkolwiek emocji. W &lt;i&gt;Księżycu w nowiu&lt;/i&gt; jest podobnie, choć główne skrzypce gra przede wszystkim muzyka Alexandre Desplata oraz nieźle dobrane kompozycje różnych kapel (MUSE ponownie daje czadu). Szkoda tylko, że tak dobry soundtrack marnuje się w filmie, w którym wszystko inne jest złe lub w najlepszym wypadku kiepskie. Najbardziej zawiodłem się na klimatycznych zdjęciach/montażu, które w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; bardzo mi się podobały. W filmie Chrisa, podobnie jak w jedynce, obraz został utrzymany w wyblakłych kolorach, ale brakuje „magicznych” ujęć, dryfującej kamery, oraz tajemniczych miejsc. Jest dobrze, ale nie tak ładnie i klimatycznie jak w Zmierzchu. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Reszta mnie nie zawiodła, bo nie spodziewałem się niczego dobrego. O fabule można w skrócie powiedzieć tylko tyle: Edward rzuca Bell (dla jej dobra) przez co ta wpada w śmiesznie głęboką depreche – nie może spać, a jak już uśnie to wrzeszczy niczym mała dziewczynka z Egzorcysty. To jednak nie wszystko, bo pojawia się motyw z wizjami Edwarda – wystarczy, że Bell zrobi coś totalnie głupiego, niebezpiecznego i już na jawie widzi swojego ukochanego. Wiadomo, Bell sprytna dziewczyna, więc przez 2/3 filmu podejmuje skrajnie głupie decyzje (wliczając w to próbę samobójstwa) byle tylko zobaczyć swój obiekt westchnień. Jest jeszcze kluczowa dla tej części postać Jacoba, który wiedząc, że Edzio dał nogę, zaczyna startować do Bell. Daje to efekt najgłupszego romansu jaki w tym roku widziałem (bije nawet ten z jedynki). Ona jeździ do niego, aby najpierw pochwalić go za nieziemsko umięśnioną klatę, potem za niezwykła siłę, aż w końcu nie wytrzymuje i wyznaje mu prosto w oczy (dosłownie) „jesteś piękny”.  Jacob, podobnie jak Edek, ma tajemnicę, którą chce i nie chce zdradzić Bell. Tak więc ona jeździ do niego, aby bezczelnie wzdychać na jego widok, on nachodzi ją w nocy (oczywiście z gołą klatą), aby do znudzenia powtarzać scenkę:&lt;br /&gt;- gdybyś wiedziała co ukrywam..&lt;br /&gt;- powiedz mi&lt;br /&gt;- nie&lt;br /&gt;- powiedz, proszę&lt;br /&gt;- nie&lt;br /&gt;- jesteśmy przyjaciółmi, możesz mi powiedzieć&lt;br /&gt;- nie, nie mogę&lt;br /&gt;- ale może będę mogła ci pomoc?&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- NIE! Głucha jesteś, czy głupia? (to znajoma dobrze się bawiła :) )&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- nie mogę &lt;br /&gt;- och Jacob, to wszystko jest takie dziwne.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ale Jacoba już nie ma, bo niczym małpa wyskoczył spłakany przez okno i pobiegł w ciemny las.. (tylko po to aby w następnym nocnym ujęciu powrócić jak bumerang i metodą zdartej płyty wnerwiać widza). Tak więc schemat &lt;i&gt;Księżyca&lt;/i&gt; jest podobny do &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; – przez 2/3 filmu mamy do czynienia ze skrajnie płytkimi dyrdymałami, które naprawdę trudno oglądać (aż chce się krzyczeć: ile można?!) po czym następuje akcja! Akcja, o której można powiedzieć tylko tyle, że trzyma poziom części pierwszej – jest po to, aby coś w tym filmie się działo, choć trudno doszukiwać się tutaj jakiegokolwiek sensu i napięcia (Michael Sheen to jednak miła niespodzianka). Co ważne, podobnie jak w &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/09/zmierzch-2008.html"&gt;&lt;i&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; tak i w Księżycu jest moment, w którym można sobie solidnie parsknąć śmiechem (może nie tak bardzo, ale jednak).  W jedynce było to syczenie podczas gry w Baseball, w &lt;i&gt;Księżycu&lt;/i&gt; jest to idiotyczna scena Bell i Edwarda, którzy w slow motion, jak dwa jelonki, biegną przez las…  Bez konkretnych spoilerów bardziej szczegółowo opisać się tego nie da. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDJKjzEaHNI/AAAAAAAAAuA/yyns4NNgq48/s640/ksiezyc2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490532874582629586" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Księżyc w nowiu&lt;/i&gt; obejrzałem dwa razy (nie dlatego, że jestem masochistą, po prostu tak wyszło). Za pierwszym razem oglądałem go tak jak każdy inny film i wymęczyłem się strasznie. Za drugim razem było towarzystwo i bawiłem się doskonale. Głównie dlatego, ze na bieżąco parodiowaliśmy bohaterów filmu (ach te zmęczone i płaczliwe oblicza aktorów) i ryczeliśmy ze śmiechu słuchając przejmujących i trzymających w napięciu dialogów (ktoś z ekipy wyraźnie dorabia na planie &lt;i&gt;Mody na sukces&lt;/i&gt;). Tak czy inaczej nie zmienia to jednego – &lt;i&gt;Księżyc w nowiu&lt;/i&gt; jest beznadziejny. Wg mnie ten film, ta saga, ta książka to jeden wielki pop kulturowy badziew, którego powinni zabronić. Wyolbrzymia kretyńskie wartości, poraża głupotą i w konsekwencji robi wodę z mózgu tym, którzy są najbardziej na nią podatni (czyli 15 letni target). Oczywiście, można do tego filmu podchodzić jak do czystej rozrywki, ale wg mnie jest to poziom rynsztokowy. Szczerze nie polecam. A jeżeli jesteś osobą bardzo EMOcjonalną, wrażliwą, nieśmiałą, zamkniętą w sobie, ponurą, cichą, do tego masz złamane serce i czujesz, że to film dla Ciebie – daruj sobie i nie ogłupiaj się bardziej. &lt;br /&gt;Niech no tylko znajdę kiedyś u swojego dziecka &lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt; to książkę spalę, film zniszczę, a dzieciaka z miejsca wyślę na psychoterapie. Harry Potter przy tym to arcydzieło (książka i filmy).&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 3/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kilka słów o wydaniu DVD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: 69.90 (za wydanie specjalne 2-dyskowe)&lt;br /&gt;format obrazu: 16:9&lt;br /&gt;dźwięk: 5.1 (DTS), lektor 5.1 + napisy PL&lt;br /&gt;Wydanie specjalne zawiera całkiem sympatyczne kartonowe pudełko, płytkę z filmem i płytkę z dodatkami (ok. 200min). Ponad to w pudełku jest jeszcze dwustronny plakat i pocztówki z filmu.&lt;br /&gt;Wszystkie dodatki na płytach z polskimi napisami.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Team Edward vs. Team Jacob&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Trochę jajcarski, trochę żenujący materiał o tym who is the best. Napakowany Jacob, czy Edward Blada Twarz. Wypowiada się ekipa, ale przede wszystkim rozhisteryzowane i piskliwe nastolatki. No, który lepszy? :)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Wataha wilków&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;Całkiem ciekawy materiał o aktorach, którzy na ekranie pojawiają się przez jakieś 5 min. Sporo materiału z planu i ciekawostek odnośnie granych postaci (szczególnie dla tych co nie znają książki)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Transformacja Jacoba&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czyli o tym, jak przytył 13kg i stał się supermanem. Aktor opowiada o ciężkich treningach, a także o wyzwaniach aktorskich. Musze przyznać, że w wywiadach gość robi pozytywne wrażenie więc gdybym miał wybierać to Team Jacob :D &lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Edward jedzie do Włoch&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Materiał pokazujący prace nad końcówką filmu. Praca ze statystami (wrzaskliwi fani sagi) oraz rajd Bell wśród tłumu z 10 różnych perspektyw   Biedaczka, 10 metrów i pada – fajki dają o sobie znać :)&lt;br /&gt;Edward Fast Forward&lt;br /&gt;Jacob Fast Forward&lt;br /&gt;Brak słow. Pierwszy materiał to zlepek wszystkich scen z Edwardem (cały film pocięty), drugi wiadomo… masakra.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Usunięte sceny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Z dobre 15 minut wycinków. Reżyser w krótkim wprowadzeniu tłumaczy, że musiał te sceny usunąć bo nie miały sensu (nie dlatego, że film za długi). No i ma racje, są bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Wywiad z Volturi&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Najciekawszy dodatek ze wszystkich. Wywiad z lekko świrniętym Michaelem Sheen oraz Dakotą Fanning, a także z resztą aktorów, których podczas filmu trudno dostrzec. Poza tym trochę materiału z planu (widać jak kręcili sceny walki)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Fani, fani i jeszcze więcej fanów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Z początku deczko irytujący film pokazujący wszelakiej maści nastolatki, które najwyraźniej nabawiły się ostrego ADHD. Później jest już bardziej na poważnie – wypowiadają się normalni ludzie, a końcówka filmu przedstawia nastolatka, który wygrał konkurs i zagrał w filmie (zakładał szatę na Michaela Sheena – widać go przez jakieś 7 sekund :).&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Muzyka w rytm filmu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony bardzo ciekawy dodatek – różne mało znane kapele opowiadają o tym jak udało im się zaistnieć na soundtracku. Z drugiej strony razi kompletne pominięcie Desplata (a po filmie z dodatków Benjamina Buttona chciałem go ponownie posłuchać – gość świetnie mówi o muzyce).&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Storyboardy: klatca po klatce&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Dla amatorów sztuki filmowj.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Teledyski&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6636789112339046755?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6636789112339046755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6636789112339046755&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6636789112339046755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6636789112339046755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/07/saga-zmierzch-ksiezyc-w-nowiu.html' title='Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu (2009 - dvd)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TDYyR37vZWI/AAAAAAAAAuQ/jzZP2olsb7s/s72-c/ksiezyc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8667040372842426463</id><published>2010-06-27T22:48:00.001+02:00</published><updated>2010-06-27T23:04:30.726+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='avatar'/><title type='text'>Blu-Ray, Avatar i takie tam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TCe5rLxUf7I/AAAAAAAAAtw/2msrp6Jnv1I/s1600/avatar.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 157px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TCe5rLxUf7I/AAAAAAAAAtw/2msrp6Jnv1I/s640/avatar.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487558822519406514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Z zakupem odtwarzacza Blu-Ray jest więcej zachodu niż mogłoby się wydawać. Z początku myślałem, że odłożę trochę grosza, jakby co rozbije na raty i dokupię odtwarzacz do kina domowego, które już mam. Nie wiem jakie ma parametry, ale chyba nienajgorsze skoro do tej pory trafiają się wydania dvd z takim dźwiękiem, że cały dom trzęsie się w posadach, a mnie po głowie kołacze się tylko "yeeahh!". Mój prosty plan został szybko zweryfikowany przez różne fora internetowe, z których dowiedziałem się, że moje kino domowe to system zamknięty z odtwarzaczem, który ma wbudowany amplituner i nie da się go ot tak wymienić (jest to praktycznie nierealne). Co gorsza, można do niego podłączyć tylko sygnał stereo bo nie mam wejścia optycznego 5.1 (więc nici z dźwięku w systemie DTS HD-MA). I tak okazało się, że jeśli chce mieć Blu-Ray to albo w wersji okrojonej albo trza kupić nowe kino domowe. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Zdecydowałem, że kupię normalny amplituner, do tego odtwarzacz, i jakieś konkretne głośniki podłogowe coby w przyszłości nie mieć problemów z rozbudową. Po 2,3 miesiącach surfowania po forach internetowych i zadawania dziesiątek/setek pytań, złożyłem sobie konkretny zestaw, który.. może za jakieś 10 lat, jak będzie mnie na niego stać, to sobie w całości kupie :P Póki co zakupiłem pierwszy element czyli odtwarzacz Blu-Ray (który takim zwykłym odtwarzaczem do końca nie jest – PS3) oraz film do „pozachwycania się”. Jaki? Oczywiście &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;Avatara&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, a jakże.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Chyba każdy będąc w Saturnie czy innym multimedialnym markecie widział możliwości Blu-Ray’a. Odpalając &lt;i&gt;Avatara&lt;/i&gt; wiedziałem, że będzie ‘ładniej’, ale jak na ekranie pojawiło się główne menu… osłupiałem. Przez dobre 5 min gapiłem się na fragmenty filmu i nie mogłem nadziwić się niesamowitą ostrością i bogactwem kolorów. Po necie krążą tapety z rozdzielczości 1920x1200 (np. ta &lt;a href="http://img.wallpaperstock.net:81/avatar-neytiri-wallpapers_16285_1920x1200.jpg"&gt;tutaj&lt;/a&gt;), ale nie przypuszczałem, że na ekranie telewizora jakość będzie jeszcze lepsza! (co od razu utwierdziło mnie w przekonaniu, że moje 27cali w HD Ready to zdecydowanie za mało). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Oczywiście odpaliłem cały film i muszę powiedzieć, że znowu wgniotło mnie w fotel. Brak efektu 3D rekompensuje obraz mikroskopijnie dokładny, którego próżno szukać w jakimkolwiek kinie. Film w HD wygląda po prostu bajecznie wspaniale, wszystkie ujęcia z bliska zachwycają najdrobniejszymi detalami, a praca kamery jest wręcz fenomenalna (szczególnie w głębi Pandory i podczas bitwy). &lt;i&gt;Avatar&lt;/i&gt; znowu mnie zachwycił i, co ważne, ponownie wciągnął. Prosta, ale jakże urzekająca z tego przygoda. Zgodzę się, że fabuła nie powala, ale trzeba pamiętać o jednym. Cameron powiedział „pokażę Wam coś, czego nigdy nie widzieliście” - widział ktoś? Ja nie, i dlatego uważam ten film za wielki, za kwintesencję rozrywki, której oczekuje od kina. To właśnie technologia, czyli 3D w Imxie, HD w domowych warunkach, pokazuje jak niesamowitą wizję miał Cameron oraz jak dokładnie i bezbłędnie ów technologia pozwoliła Cameronowi odzwierciedlić ją w swoim filmie. Mistrz.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wracając jeszcze do Blu-Ray – zaskoczyła mnie jakość dźwięku. Na tą chwile odtwarzacz mam podłączony do starego kina, który sygnał stereo rozbija dekoderem na 5.1. Wiadomo, takie oszukiwanie nijak ma się do prawdziwego 5.1, a jednak dźwięk w &lt;i&gt;Awatarze&lt;/i&gt; wydał mi się o niebo lepszy od standardowego DTS w DVD. To, podobnie jak wysokiej jakości obraz, utwierdziło mnie w przekonaniu, że koniecznie musze wymienić stare kino na nowe i usłyszeć to w prawdziwej jakości HD (sąsiedzi nie będą zachwyceni). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Odtwarzacz Blu-Ray do najtańszych nie należy, a i filmy potrafią przeczyścić portfel (&lt;i&gt;Avatar&lt;/i&gt;, bez żadnych dodatków, kosztuje 99zł). Ale warto, naprawdę. Co ważne, znalazłem w opcjach ciekawą funkcję podbijania zwykłych filmów na DVD do wyższej rozdzielczości! Musze przyznać, że widać różnicę i to nie małą. Odpaliłem sobie Transformersy, najpierw normalnie, potem przez Blu i jakość obrazu rzeczywiście jest lepsza (ostrzejsza). Biorąc pod uwagę wielkość mojej filmowej kolekcji (ponad 100 wydań lekko licząc), którą lubię co jakiś czas odświeżać, jest to opcja wręcz genialna. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego co ów system oferuje, choć trzeba przyznać, że generuje on kolejne zachcianki, a co za tym idzie koszta. Człowiek od razu chce większy telewizor, nowe kino domowe, więcej filmów. Szkoda tylko, że dla wszystkich zachcianek jest jeden mianownik, czyli „a świstak siedzi i zawija je w sreberka” :) Ale i tak jestem dobrej myśli - pierwszy element układanki mam, za drugi wezmę się pewnie w grudniu na święta. To tyle, jeżeli chodzi o drobne przechwałki.. :) A do &lt;i&gt;Avatara&lt;/i&gt; jeszcze powrócę (ale już nie do filmu).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8667040372842426463?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8667040372842426463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8667040372842426463&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8667040372842426463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8667040372842426463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/06/blu-ray-avatar-i-takie-tam.html' title='Blu-Ray, Avatar i takie tam'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TCe5rLxUf7I/AAAAAAAAAtw/2msrp6Jnv1I/s72-c/avatar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7474287274074966116</id><published>2010-06-19T14:00:00.006+02:00</published><updated>2010-06-19T14:32:15.958+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komedia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Drużyna A (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TByx6nnpV5I/AAAAAAAAAtg/54PHGruR2io/s640/a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484454066856220562" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Serial &lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt; znam, a jakże (kto nie zna ten trąba, proste :) ), wspominam go z ogromnym sentymentem, ale nie jestem zatwardziałym fanem. Na szczęście, bo gdybym był to pewnie ze wściekłości chciałoby mi się wyć – film z serialem łączy tylko tytuł i jego charakterystyczna czcionka, nothing more. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="240"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xbsrlu?width=535&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;autoPlay=0&amp;colors=background%3A171D1B%3Bforeground%3AF7FFFD%3Bspecial%3AFFC300%3B"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xbsrlu?width=535&amp;theme=none&amp;foreground=%23F7FFFD&amp;highlight=%23FFC300&amp;background=%23171D1B&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;autoPlay=0&amp;colors=background%3A171D1B%3Bforeground%3AF7FFFD%3Bspecial%3AFFC300%3B" width="535" height="240" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Na pewno nie jednego interesuje to, o czym ten film jest. Przyznam, że też chciałbym to wiedzieć. Jak na odgrzanego kotleta przystało, dowiemy się jak to się wszystko zaczęło, choć nie radzę nikomu doszukiwać się tutaj jakiejkolwiek logiki (nawet śladowej). Z grubsza można powiedzieć tylko tyle, że fantastyczna czwórka, czyli Hannibal, Baracus, Murdock, Buźka sieją spustoszenie tam gdzie się pojawiają, nie bacząc na związek przyczynowo skutkowy. Tyle o fabule. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt; to przede wszystkim… drużyna. Największą porażką jest B.A. Baracus (Quinton Jackson), którego serialowy B.A. powaliłby samym spojrzeniem. Jackson wizerunkowo sugeruje jakieś umysłowe upośledzenie Baracusa, a do tego bryluje aktorstwem godnym 7% Megan Fox. Dałoby się to przeżyć, gdyby nie fatalny pomysł na samą postać – scenarzyści, doskonale wiedząc jakie skojarzenia budzi postać B.A. postanowili z niego zrobić rozkosznego misia i głupiutkiego jelenia jednocześnie. Kolejną pomyłką, już mniejszą, ale dalej pomyłką jest Liam Neeson w roli Hannibala. Nieszczególnie go lubię, bo w każdym filmie gra tak samo, z pompatyczną charyzmą przyprawiającą mnie o mdłości. Nie inaczej jest w &lt;i&gt;Drużynie A&lt;/i&gt;. Może myślał, że wystarczy wsadzić w gębę cygaro i już będzie tym kultowym Hannibalem? To samo jest Bradleyem Cooperem w roli Buźki (wszyscy wiedzą, że to Buźka, a jednak wg. polskich napisów jest to Face – bo brzmi lepiej?). To nie jest Buźka, to Bradley Cooper (wiecie o co chodzi). Największą rewelacją jest Sharlto „Wikus” Copley w roli szalonego Murdocka. Nie jest to ten Murdock jakiego pamiętam, ale nowy zupełnie mi nie przeszkadza. Widać, że Copley doskonale bawił się na planie, może nawet wcale nie musiał grać. Te kilka momentów, czyli świetna parodia Bravehearta, podśpiewywanie „You spin me right round, baby right round” kręcąc się na wirniku helikoptera, czy tekst „Przepraszam, którędy na Berlin?” na pewno sobie zapamiętam. Prawdę mówiąc, Copley w dużej mierze ratuje cały film.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Poza lekko chybioną obsadą zawodzi jeszcze… wszystko inne. &lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt; to chyba najbardziej, za przeproszeniem, oczojebny film jaki w życiu widziałem. Takie Ultimatum Bourneya wygląda przy tym jak bullet time w Matrixie. Montaż, nagłe zbliżenia i drgania kamery są tak gwałtowne, że większość rozpierduchy przypomina machanie „po oczach” włączoną latarką.  Ten film podobnie jak wszystkie gry komputerowe, powinien mieć ostrzeżenie przed epilepsją. A i przed głupotą by nie zaszkodziło, bo stężenie durnych rozwiązań i zwrotów akcji jest nieprawdopodobne. Żeby nie było, nie oczekiwałem od tego filmu nie wiadomo czego, ale &lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt; ma w sobie coś, co nie pozwala przymykać oka na niektóre pomysły. Obejrzyjcie sobie zwiastun - myślicie, że akcja czołgiem to przegięcie? Nawet nie przypuszczacie, jaki finał ma latanie czołgiem. Już nie wspominając o śmiechu wartej końcówce. Co prawda jest w niej namiastka widowiska, ale wrażenie „ależ to głuuuupiieee” jest kilka razy silniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TByx7OSWhHI/AAAAAAAAAto/MEbDf4GtssI/s640/a2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484454077235889266" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Dajcie spokój, szkoda gadać. Głupie to, nudne i męczące strasznie. Myślałem, że moja tolerancja na bezmyślne kino akcji spokojnie wystarczy do tego, by dobrze się bawić, a tymczasem &lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt; udowodniła mi, że jeszcze mam jakieś wymagania… (hehe). Jeżeli obejrzeć, to tylko ze względu na szalonego Sharlto Copley’a i Jessice Biel na którą mógłbym patrzeć dniami i nocami (ach, jak ona całuje w ostatnich minutach!:) ). &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 4--/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7474287274074966116?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7474287274074966116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7474287274074966116&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7474287274074966116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7474287274074966116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/06/druzyna-2010-kino.html' title='Drużyna A (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TByx6nnpV5I/AAAAAAAAAtg/54PHGruR2io/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1864589304121185488</id><published>2010-06-14T00:45:00.014+02:00</published><updated>2010-12-01T00:33:30.022+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#8 SHORT FILMS: Azureus Rising</title><content type='html'>&lt;img align="left" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3sHIfAoeI/AAAAAAAAAvg/XNbRNtz-oz0/s640/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502813926997402082" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=12260435&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="535" height="301"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Azureus Rising is the proof of concept for an all new feature film trilogy.  Azureus is the story of a young man who after escaping death and enduring a life changing journey - matures into a heroic freedom fighter.&lt;br /&gt;Azureus Rising is an epic tale of self discovery, obligation and love against all odds.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://azureusrising.com"&gt;http://azureusrising.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1864589304121185488?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1864589304121185488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1864589304121185488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1864589304121185488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1864589304121185488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/06/short-films-azureus-rising.html' title='#8 SHORT FILMS: Azureus Rising'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3sHIfAoeI/AAAAAAAAAvg/XNbRNtz-oz0/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7115624413569278093</id><published>2010-06-09T23:26:00.000+02:00</published><updated>2010-06-10T00:33:06.138+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #57</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Z jakiego filmu pochodzi poniższy utwór? Kto jest jego autorem? Co o nim sądzicie? :) Kto pierwszy, ten lepszy:&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://www.eko-bud.waw.pl/audio/player.swf" id="audioplayer30" width="290" height="24"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.eko-bud.waw.pl/audio/player.swf"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="FlashVars" value="playerID=30&amp;amp;soundFile=http://w511.wrzuta.pl/sr/f/6m05qHvgkft"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="quality" value="high"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="menu" value="false"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozwiązanie poprzedniej zagadki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Harry Gregson-Williams i Lisa Gerrard - The End. Utwór pochodzi z filmu &lt;br /&gt;"Człowiek w ogniu" w reżyserii Tony'ego Scotta. Nikt nie udzielił prawidłowej odpowiedzi (choć było blisko).&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kino-dvd.blogspot.com/2008/01/muzyczne-zagadki.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych. &lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawostka:&lt;br /&gt;&lt;img  src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TBAVtScaA0I/AAAAAAAAAtY/I79J2C3PHso/s640/100.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480904614299173698" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7115624413569278093?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7115624413569278093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7115624413569278093&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7115624413569278093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7115624413569278093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/06/muzyczna-zagadka-57.html' title='Muzyczna zagadka #57'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TBAVtScaA0I/AAAAAAAAAtY/I79J2C3PHso/s72-c/100.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7285804425279013941</id><published>2010-06-06T02:22:00.001+02:00</published><updated>2010-08-26T15:38:44.860+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sensacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z historią kina za pan brat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminalny'/><title type='text'>Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: Bullitt (1968)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TArrAN2j5bI/AAAAAAAAAtI/Q_5WpqEm5y8/s640/bul.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479450285600662962" /&gt;&lt;br /&gt;- To ten film z tym słynnym pościgiem?&lt;br /&gt;- Tak, właśnie ten. Widziałeś go?&lt;br /&gt;- Nie&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Bullitt – nie każdy go widział, ale każdy wie, o co chodzi :). 10 minutowy pościg Forda Mustanga za Dodgem Charterem to chyba najsłynniejsza samochodowa gonitwa w dziejach kina. Nawet dzisiaj, grubo ponad 40 lat po premierze filmu, są tacy (a nie jest ich mało), co twardo obstają przy tym, że to najlepszy pościg, jaki do tej pory sfilmowano. Wobec takich rekomendacji trudno być obojętnym :)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nie zawiodłem się, Steve McQueen i jego Mustang dają solidnego kopa. Po współczesnych filmach akcji, które w 99,9% są nastawione na szpanerstwo (efekty komputerowe, szalony montaż, psychodeliczna muzyka), realizm w filmie Petera Yatesa powala. &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oRvESyo-E5M&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="310" height="205" hspace="3" align="left"&gt;&lt;/embed&gt; Przede wszystkim prędkość – czy ktoś potrafi wymienić chociaż jeden film, w którym prędkość samochodów była choć trochę odczuwalna? Tylko mistrzu Quentin Tarantino w swoim Death Proof zdołał osiągnąć taki efekt (ale jemu akurat na tym zależało, więc się nie liczy :) ). Ewentualnie jeszcze Ronin sprzed ponad 10 lat, ale o tym filmie niewielu już pamięta. W Bullicie naprawdę czuć prędkość, a realizm podkręcają doskonałe, długie ujęcia wewnątrz pojazdów. Dzięki temu widz, można powiedzieć, bierze udział w pościgu z perspektywy pasażera siedzącego z tyłu pojazdu (a nie tak jak np. Krucjacie Bourneya – tam kamera, nie widzieć czemu, była ustawiona w nogach Matta Damona..). Widać jak kierowca lawiruje na zatłoczonej ulicy, widać jak samochód reaguje na ostre zakręty (przechyla się, silnik zmienia obroty, kierownica odbija) no i w końcu słychać piękne ryczenie silnika (poezja). Do tego lokalizacja, czyli ‘pofałdowane’ San Francisco ładnie urozmaica całą pogoń. Krótko mówiąc, opinie o pościgu nie są wyolbrzymione, a skoro teraz daję radę, w tamtych czasach musiał robić nieziemskie wrażenie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Pościg to jednak zaledwie 10 minut z prawie 2-godzinnego filmu. Co z resztą? Średnio. Film nie trzyma w napięciu, prowadzone przez Bullitta śledztwo wydaje się mało ważne, a finał sprawia wrażenie rozciągniętego do granic możliwości. Nudno… Trochę życia wprowadza doskonały Robert Vaughn w roli senatora Waltera Chalmersa oraz dziewczyna Bullitta Cathy, czyli Jacqueline Bisset – ależ ciacho, piękna kobieta. Steve McQueen w roli Bullitta prezentuje się dobrze, ma genialny wzrok twardziela, ale to jednak trochę mało. Jego postać jest małomówna i w gruncie rzeczy bez charakteru. Przydałoby się, aby chociaż raz rzucił mięsem, sprowadził kogoś do parteru, a on się tylko patrzy i… odchodzi. Brudny Harry załatwiłby go jednym pstryknięciem palców. Teraz rozumiem, dlaczego o Bullicie mówi się tylko w kontekście genialnego pościgu. Bez niego ten film nie istnieje. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TArrAcfm7aI/AAAAAAAAAtQ/s7hpxf0Lz-I/s640/bul2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479450289530924450" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7285804425279013941?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7285804425279013941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7285804425279013941&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7285804425279013941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7285804425279013941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/06/z-historia-kina-za-pan-brat-bullitt.html' title='Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: Bullitt (1968)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TArrAN2j5bI/AAAAAAAAAtI/Q_5WpqEm5y8/s72-c/bul.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-1261629522115970047</id><published>2010-06-03T16:44:00.005+02:00</published><updated>2010-06-03T17:21:18.321+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='animacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sf'/><title type='text'>9 (2009 - dvd)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAfFgNil-_I/AAAAAAAAAs4/hETODRf5JM4/s640/9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478564628900740082" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Mam wrażenie, że Acker nie myślał o 9 jak o pełnometrażowym filmie. Niewątpliwie miał pomysł - powojenny, wymarły świat, w którym jedynym ocalałym życiem są szmaciane, nieme lalki zmagające się z pozostałościami zabójczej maszynerii. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5IQcMeNh7Hc"&gt;W ciągu 10min pokazał intrygującą wizję post-apokaliptycznego świata, pomysłowych bohaterów i sporo niedomówień skłaniających do pytań „jak, dlaczego, po co, co dalej?”&lt;/a&gt;. Od pełnometrażówki spodziewałem się, po pierwsze, rozwinięcia tematu, po drugie, nowatorskiego podejścia do samej animacji (coś na zasadzie &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/10/dystrykt-9-2009.html"&gt;Dystrykt 9&lt;/a&gt; – powiew świeżości w gatunku). Co z tego wyszło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="532" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/x7tokw?width=532&amp;theme=eggplant&amp;foreground=%23CFCFCF&amp;highlight=%23834596&amp;background=%23000000&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;autoPlay=0&amp;colors=background%3A000000%3Bforeground%3ACFCFCF%3Bspecial%3A834596%3B"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/x7tokw?width=532&amp;theme=eggplant&amp;foreground=%23CFCFCF&amp;highlight=%23834596&amp;background=%23000000&amp;additionalInfos=1&amp;hideInfos=1&amp;start=&amp;autoPlay=0&amp;colors=background%3A000000%3Bforeground%3ACFCFCF%3Bspecial%3A834596%3B" width="532" height="295" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Pełnometrażowe 9 to nic innego jak 10 minutowy oryginał rozciągnięty do nieco ponad godziny. Owszem, dorzucono tu i ówdzie nowe wątki, ale ogólnie trudno oprzeć się wrażeniu, że twórcom chyba niespecjalnie zależało na tym, aby pokazać co było „przed” i co było „po” tym co Acker opowiedział już w swojej, autorskiej animacji. Pierwsze 15-20min filmu zalicza się do części interesującej, bo jest to lekko podrasowany oryginał, w którym dodatkowo poznajemy nowych bohaterów i ogólny zarys fabularny. Reszta jest już mądrą, ale mocno wtórną i banalną opowieścią o walce dobra ze złem, która w niewielkim stopniu uzupełnia oryginalne 9. Oczywiście pełnometrażowy film został nakręcony tak, aby funkcjonował bez krótkometrażówki, ale w gruncie rzeczy niczego to nie zmienia – i tak jest przeciętnie. Również główni bohaterowie niespecjalnie do siebie przekonują i trudno się z nimi utożsamiać. Owszem, wyglądają ładnie i wizualnie od razu wzbudzają sympatię, ale momentami sypią marnymi dialogami (które i tak zostały ograniczone do minimum) a i z logiką ich poczynań bywa cienko. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Audio-wizualnie, jak nietrudno się domyśleć, film brzmi i wygląda wspaniale. Apokaliptyczny świat szmacianych lalek jest mroczny, przesycony dźwięczącą pustką, ale i grozą. Aż prosi się, aby na tle tak dopracowanej scenografii działo się coś więcej aniżeli ganianie za metalową bestią (choć trzeba przyznać, że sceny akcji robią bardzo pozytywne wrażenie). Dźwięk, a także niezła muzyka budują całkiem wyrazisty klimat, ale i tak najbardziej podobał mi się genialny (choć skromny) dubbing. Takich klimatycznych głosów to ja mogę słuchać na okrągło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAfFgi87QII/AAAAAAAAAtA/4WUjHIhA4Lk/s640/92.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478564634648330370" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Twórcy podkreślali w wywiadach, że chcieli zachować jak najwięcej elementów z oryginału i stąd chociażby minimum dialogów (w oryginale nie było ich w ogóle). Szkoda tylko, że nie przyłożyli się równie mocno do scenariusza marnując tym samym doskonały potencjał apokaliptycznego SF. Niestety po obejrzeniu 9 pozostaje gigantyczny niedosyt – chciałoby się jakiejś wciągającej fabuły i późniejszej, jakiejkolwiek refleksji. Szczególnie, że wszystko wskazywało na to, że 9 będzie dojrzałą animacją dla dojrzałych widzów. Niestety więcej tu akcji, niż prawdziwych emocji i przemyśleń. Poza tym 9 ma w sobie coś z filmu krótkometrażowego, bowiem przez większą część seansu miałem wrażenie, że zaraz się skończy albo, że już powinien się skończyć. Jak na animacje 9 i tak jest filmem krótkim, bo trwa zaledwie 75 minut (razem z napisami końcowymi), a mimo to miałem wrażenie, że ten film jest jak masło rozsmarowane na zbyt dużej kromce chleba. Można obejrzeć, ale głównie ze względu na ładne widoki i charyzmatyczne głosy.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 5+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;B&gt;Kilka słów o wydaniu DVD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: 39.90 &lt;br /&gt;Format obrazu:  16:9&lt;br /&gt;Dźwięk: DD 5.1 lektor, DD 5.1 + napisy PL&lt;br /&gt;Dodatki z polskimi napisami.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ 5 usuniętych scen&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ 9 w skrócie i w szczegółach&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;15 minutowy dodatek bardziej o Ackerze niż o samym filmie. Cała ekipa zachwyca się nim, co najmniej tak, jakby był jakimś filmowym bogiem. Filmowiec stał się lepszym filmowcem, dźwiękowiec usłyszał nową muzę w swojej a ogólnie wszyscy marzyli aby go poznać i wejść w ten projekt... Nudnawo.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Strona wizualna&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;13 minut konkretów. Ekipa opowiada o odniesieniach do mitologii greckiej oraz pomysłach na post-apokaliptyczny świat szmacianych lalek. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Gra aktorska&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;5 minutowy dodatek o tym, jak ożywić lalkę. Techniki i tricki przy nadawaniu emocji i grze aktorskiej animowanych bohaterów. Bardzo ciekawy materiał. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Krótkometrażowe 9&lt;br /&gt;+ Komentarz do filmu (tylko angielski)&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-1261629522115970047?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/1261629522115970047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=1261629522115970047&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1261629522115970047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/1261629522115970047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/06/9-2009-dvd.html' title='9 (2009 - dvd)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAfFgNil-_I/AAAAAAAAAs4/hETODRf5JM4/s72-c/9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8160077268768053788</id><published>2010-05-30T02:36:00.008+02:00</published><updated>2010-05-30T11:57:34.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Książę Persji: Piaski Czasu (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAGz46K3OXI/AAAAAAAAAso/gSujFywjdk4/s640/prince.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476856412128098674" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Film oparty na grze komputerowej, w którą oczywiście grałem, ale jeszcze na Commodore (a może to było 386?) i nie mam pojęcia, jak wygląda współczesna wersja. Musi być jednak niezła skoro zainteresował się nią Disney :). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;VI wiek, Persja. Syn króla Dastan zawiera porozumienie z tajemniczą księżniczką Taminą, kapłanką i władczynią świętego miasta Alamut, i wyrusza na wyprawę przeciwko złym siłom. Razem muszą ocalić magiczny sztylet uwalniający Piaski Czasu. To podarunek od bogów, który może odwrócić czas i zapewnić swemu właścicielowi władzę nad światem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="532" height="235"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xb11xj"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xb11xj" width="532" height="235" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Po raz pierwszy byłem w kinie na pokazie cyfrowym (2D) i muszę powiedzieć, że przy widowiskowych produkcjach pełnych akcji, pościgów itp. jest to wybór najlepszy z możliwych. Już sam obraz - ostry, wyraźny, pozbawiony szumów, migoczących rys i czarnych plam (prawie jak w HD) wbija w fotel. Zdecydowanie wole cyfrowe 2D od 3D, w którym obraz z reguły nie jest tak wyraźny i tak ładnie nasycony barwami (okulary dość mocno przyciemniają). &lt;i&gt;Książę Persji&lt;/i&gt;, jak nietrudno się domyśleć, w cyfrowej wersji wygląda wspaniale. Piękne panoramiczne ujęcia, masa świetnych pojedynków, dynamiczne gonitwy w stylu parkour oraz doskonałe efekty specjalne budzą prawdziwy zachwyt. Przyznam, że nie spodziewałem się aż tak dobrego, momentami wielkiego widowiska. Podobnie jest zresztą z dźwiękiem i doskonałą muzyką Williamsa, bowiem &lt;i&gt;Książę Persji&lt;/i&gt; jest najlepiej udźwiękowionym filmem, jaki do tej pory w tym roku widziałem. Najmocniejsze efekty (również wizualne) słychać przy użyciu sztyletu, podczas którego wszystko dzieje się w zwolnionym tempie, a z głośników bucha klimatyczna (taka specyficzna, magiczna) muzyka oraz dźwięki szeleszczącego piasku. Odjazd, proszę ja Was, odjazd! &lt;i&gt;Książę Persji&lt;/i&gt; jest drugim w kolejce (po &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;Avatarze&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;) filmem, który na pewno kupię na BluRay (ciułam grosz do grosza, może w tym roku w końcu kupie sobie odtwarzacz)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Film przez prawie dwie godziny nie zwalnia ani na minutę. Fabuła jest głupiutka, ale jak na kino czysto rozrywkowe przystało, nieważny jest przewidywalny koniec, a cała przygoda, która do ów końca prowadzi. A ta jest wciągająca i ciekawa - w kolejnych minutach poznajemy nowe krainy, kolejne postacie drugoplanowe (szejk Amar ze strusiami wymiata), nowych przeciwników (zabójcy robią wrażenie) oraz przede wszystkim postacie pierwszo planowe. Tu warto słów kilka odnośnie obsady: napakowany Jake Gyllenhaal w roli Dastana wypada wręcz idealnie, natomiast Gemma Arterton w roli księżniczki Taminy błyszczy. W &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html"&gt;Starciu Tytanó&lt;/a&gt;w&lt;/i&gt; kompletnie niewidoczna (ledwo ją kojarzę), natomiast w &lt;i&gt;Piaskach Czasu&lt;/i&gt; twarda, wyszczekana, piękna. Po prostu pycha ciasteczko, choć w rzeczywistości pewnie niezły zakalec… :P Jedyne czego mi brakowało to humor, którego jest zdecydowanie za mało. Również chemię pomiędzy Destanem i Taminą można było podkręcić na ciut wyższe obroty (więcej słownych przepychanek). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAGz5LYX9vI/AAAAAAAAAsw/xy1zWVdok94/s640/prince2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476856416748173042" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Muszę przyznać, że do tej pory, podobnie jak większość graczy, dość niechętnie podchodziłem do ekranizacji gier. Jednak po obejrzeniu &lt;i&gt;Piasków Czasu&lt;/i&gt; zastanawiam się nad tym, którą jeszcze grę chciałbym zobaczyć w kinie. Apokaliptycznego Fallouta? Trzymającego w napięciu Half-Life’a? A może krwistego God of War? Oj tak - ogromny budżet (co najmniej taki jak ten od &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/12/avatar-2009-imax-pokaz-przedpremierowy.html"&gt;&lt;i&gt;Avatara&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), najnowocześniejsza technologia 3D i Zack Snyder na stołku reżysera. To byłoby coś! Wracając jednak do &lt;i&gt;Księcia Persji&lt;/i&gt; - podobało mi się. A po takiej miernocie jak &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html"&gt;Starcie Tytanów&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, podobało mi się i to bardzo. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8160077268768053788?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8160077268768053788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8160077268768053788&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8160077268768053788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8160077268768053788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/05/ksiaze-persji-piaski-czasu-2010-kino.html' title='Książę Persji: Piaski Czasu (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TAGz46K3OXI/AAAAAAAAAso/gSujFywjdk4/s72-c/prince.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2322500570432957276</id><published>2010-05-26T22:25:00.007+02:00</published><updated>2010-12-01T00:33:46.049+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'># 7 SHORT FILMS: Amock</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="361"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=10158433&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=ffffff&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=10158433&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=ffffff&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="535" height="361"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2322500570432957276?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2322500570432957276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2322500570432957276&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2322500570432957276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2322500570432957276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/05/shot-films-amok.html' title='# 7 SHORT FILMS: Amock'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-6622764775009180481</id><published>2010-05-23T20:48:00.004+02:00</published><updated>2010-05-23T21:33:17.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komedia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Kick Ass (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S_l5oyRoD0I/AAAAAAAAAsY/Tei7WlS1WNw/s640/kick.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474540563642978114" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Większość widzów wyczekiwała premiery &lt;i&gt;Kick Ass&lt;/i&gt;, ja nie. Do kina poszedłem głównie ze względu na gro zachwytów zwykłych wyjadaczy kinowych jak i „fachowej” krytyki filmowej. Spoilery w co drugiej recenzji robią swoje (uwaga, w mojej jest ich groma) więc można spokojnie rzec, że byłem przygotowany na to co oferuje film. Nie byłem. „Kick Ass” dał mi po dupie, ale jakoś nie czuje się z tym za dobrze :)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Z czystego lenistwa treść filmu w zwiastunie poniżej… :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="234"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xbsh25"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xbsh25" width="535" height="234" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Niewątpliwie &lt;i&gt;Kick Ass&lt;/i&gt; łamie masę schematów, przekracza pewne granice i potrafi zaszokować. Np. w takiej typowej sytuacji, w której „normalny superhero” spuściłby manto typom spod ciemnej gwiazdy, superhero z filmu &lt;i&gt;Kick Ass&lt;/i&gt; dostaje taki łomot, że człowiek nerwowo trzyma się fotela jak w spadającym Tupolewie. Niby banał, niby można było się tego spodziewać, ale mimo wszystko odniosłem wrażenie, że ktoś tu świadomie szokuje dla samego szokowania i niczego więcej. Momentów, w których film z kolorowym klimatem ala &lt;i&gt;Hannah Montana&lt;/i&gt; przechodzi nagle do krwistej i wulgarnej &lt;i&gt;Kill Billowskiej&lt;/i&gt; jatki jest aż nadto, tylko… co z tego? Wystarczy 10, góra 15 minut, aby się „zaaklimatyzować”, i okazuje się, że na dłuższą metę brutalne zabiegi twórców nie robią większego wrażenia. Sytuacje ratują ciekawe postacie, ostre dialogi, ale z drugiej strony zatarcie granicy pomiędzy dwoma wątkami (porachunki Big Daddy'ego i Hit Girl oraz tytułowy Kick Ass) nie pozwala całkowicie popłynąć z historią, bo nie wiadomo, kto tu gra główne skrzypce. Widać, że twórcy wykazują się doskonałą znajomością schematów kina komiksowego, a co za tym idzie znają najbardziej oczywiste przyzwyczajenia popkulturowych widzów. A jednak zamiast zrobić widza w balona, autentycznie go zaskoczyć, a jednocześnie zafascynować czymś nowym, w dużej mierze stawiają na tanie (i szokujące) efekciarstwo, które nijak do mnie nie trafia. Tarantino, zabawiając się schematami doskonale wie, kiedy i z jaką siłą wbić widzowi szpile w tyłek, aby ten spadł z fotela, a następnie szybciutko na niego wrócił coby niczego nie przegapić. Ba, człowiek „siedzi jak na szpilkach” przez cały seans, natomiast w &lt;i&gt;Kick Ass&lt;/i&gt; im dalej w las, tym mniej zabawnie, a film z każdą minutą dość mocno traci na dynamice. Do tego średnie zakończenie pozostawia spory niedosyt.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Inną kwestią jest Hit Girl – na pewno najlepsza, najbarwniejsza i najciekawsza postać z całego filmu, ale… No tak na zdrowy rozum, ja wiem, że ten film jest taki jaki jest (komiksy i te sprawy), ale… 11 letnia, niewinna dziewczynka, fuckuje i napiernicza się jak Uma Thurman na sterydach, z uśmiechem na twarzy odcina kończyny, dziurawi ciała, a soczyście tryskająca krew bawi ją jak oglądanie &lt;i&gt;High School Musicial&lt;/i&gt; przez dziewczynki w jej wieku… Tak wiem, to wszystko jest przerysowane, ale np. najmocniejszy moment, czyli końcówka, w której bad guy z dziką rozkoszą katuję ją prawie do nieprzytomności już taki przerysowany nie jest. Czy tylko ja siedziałem zmieszany? Super muzyka, elegancki montaż, pełna profeska ze strony młodej aktorki, ale to dalej jest dzieciak, ludzie… Hit Girl ma kilka świetnych wejść, ale ogólnie sporo momentów było dla mnie.. nie wiem, po prostu czasami odczuwałem dyskomfort patrząc na jej taniec śmierci i na to jak konkretnie dostaje po głowie… Jeżeli o to chodziło twórcom, abym siedział z niesmakiem i psychą wystawioną na próbę, to im się to udało. Jednak nie bawiłem się przy tym dobrze, bo nie takiej rozrywki się spodziewałem.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Humoru w filmie jest sporo, ale prawdę powiedziawszy spodziewałem się trochę więcej. Nie mniej, zwolennicy ciętych ripost i dosadnych odzywek powinni być zadowoleni. Obsada naprawdę daje radę, szczególnie młodziutka Chloe Moretz w roli Hit Girl. Wszyscy zwracają uwagę na udany występ Nicolasa Cage’a, mnie jednak jakoś nie zachwycił. Największym atutem (i to zgadzam się z większością zachwytów) jest rewelacyjna muzyka i montaż. Pomimo ubogiej warstwy fajerkowej film zachwyca wizualnie, a muzyka po prostu powala. Mnie najbardziej do gustu przypadły nowe aranżacje utworów Johna Murphy’ego (m.in. z &lt;i&gt;28 tygodni później&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;W stronę słońca&lt;/i&gt;), ale i reszta podkładu (Ennio Morricone, Prodigy) też idealnie pasuje do obrazu (polecam 38-utworowy soundtrack - wypas!). Trzeba przyznać, że wiele scen nie byłoby tak dobrych gdyby nie teledyskowa forma. I to właśnie owa forma dość mocno podnosi ogólną ocenę – jest na co popatrzeć, a tym bardziej czego posłuchać. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S_l5pLzYlRI/AAAAAAAAAsg/amLonawDJnw/s640/kick2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474540570495456530" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kick Ass&lt;/i&gt; to 'z krwi i kości' dziecko XXI wieku. Obrazuje i jednocześnie wyśmiewa współczesność (zrób coś głupiego, a wielomilionowe odwiedziny na Youtube, MySpace zrobią swoje), ale przede wszystkim atakuje tym co charakteryzuje obecną popkulturę - wulgarnością i brutalnością. W obliczu ostrej, dosadnej formy dojrzewanie głównego bohatera do odpowiedzialności, zdanie sobie sprawy z tego co w życiu jest najważniejsze zwyczajnie blednie. Rozumiem, że film może się podobać jednak dla mnie pozostaje ciekawym eksperymentem, który nie do końca mnie do siebie przekonał. Może z sequelem będzie lepiej. &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-6622764775009180481?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/6622764775009180481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=6622764775009180481&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6622764775009180481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/6622764775009180481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/05/kick-ass-2010-kino.html' title='Kick Ass (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S_l5oyRoD0I/AAAAAAAAAsY/Tei7WlS1WNw/s72-c/kick.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2237936470481775679</id><published>2010-05-16T13:05:00.000+02:00</published><updated>2010-05-16T14:08:03.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kostiumowy'/><title type='text'>Robin Hood (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-_TB43uLZI/AAAAAAAAAsI/IsBbJHlGexc/s640/robin.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471824101677870482" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Masa filmów, seriali, nawet parodii, które każdy z nas widział w tv po kilka razy. Byłem pewien, że legenda o Robin Hoodzie została definitywnie wyeksploatowana i nic więcej już dodać nie można. A jednak i na tego kotleta przyszła pora. Za odgrzewanie wziął się jeden z najbardziej znanych i lubianych (a także dochodowych) duetów, czyli Ridley Scott oraz Russell Crowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="532" height="242"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.traileraddict.com/emd/21921"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.traileraddict.com/emd/21921" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" wmode="transparent" width="532" height="242" allowFullScreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jak na odgrzewanego kotleta przystało, nowy „Robin Hood” opowiada wszystko od początku, czyli poznajemy prawdę o tym, jak i dlaczego Robin stał się banitą wyjętym spod prawa. Rzecz jasna, historia Robina wg Scotta ma się trochę inaczej do tej najpopularniejszej z Kevinem Costnerem w roli głównej, ale z grubsza chodzi o to samo – from zero to hero. Zaskakujących wątków nie ma, finał jest znany praktycznie od pierwszych minut, a postacie są płaskie z wyraźnym podziałem na dobrych i złych, więc łatwo domyśleć się, kto i kiedy kopnie w kalendarz, a komu się upiecze. Generalnie wszystko jest na swoim, z góry ustalonym miejscu, ale... ta schematyczność nie przeszkadza. Nowa historia Robina została opowiedziana bardziej na poważnie, bardziej realistycznie, z odpowiednią dawką dramatyzmu, humoru, a także lekkiego romantyzmu (uff). Jeśli dodać do tego charyzmatycznego Russella „Maximus” Crowe w roli Robina, który w zbroi wygląda po prostu obłędnie, a także Cate Blanchettw roli Lady Marion to nie ma innej opcji, musi być dobrze i tak też jest (nawiasem mówiąc sporym dla mnie zaskoczeniem była obecność Marka Stronga! Powoli robi się z niego mega star..). Akcja może ciut za długo się rozkręca, ale w ogólnym odbiorze nie ma to najmniejszego znaczenia – film nie przynudza, jest dynamiczny i ciekawy. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ridley Scott jak zwykle dba o to, aby jego filmy brzmiały i wyglądały dobrze. Muzyka momentami zbyt rycząca, ale ogólnie rytmiczna i naprawdę klimatyczna (szczególnie z delikatnymi fragmentami wokalnymi). Scenografia, czyli wszelakie zamki, miasta i wsie XIII-wiecznej Anglii robią bardzo pozytywne wrażenie (zwłaszcza Nottingham, prawie jak Shire :) ). Obraz został utrzymany w stonowanych kolorach (a nawet wyblakłych) podkreślających wojenny, a nie bajkowy klimat. Do tego walki i bitwy budzą mały podziw, szczególnie ta ostatnia, która wygląda niczym XIII wieczny „Szeregowiec Ryan” (choć warto zaznaczyć, że w całym filmie krwi jest tyle co kot napłakał). Ogólnie jednak, tak jak w kwestii fabularnej, tak i technicznej wszystko jest na swoim miejscu i... jest dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-_TCLa1jRI/AAAAAAAAAsQ/R4F7GTULsQo/s640/robin2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471824106656992530" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ridley Scott zrobił swoje - nowy "Robin Hood" nie zaskakuje, nie zawodzi, to po prostu dobry film. Problem w tym, że ta pierwsza, pozytywna myśl odnosi się do wszystkich filmów, jakie Scott nakręcił po rewelacyjnym „Gladiatorze”. Niewątpliwie "twórca nie tylko Gladiatora" cały czas trzyma poziom i jest gwarancją dobrego, niegłupiego kina, ale z drugiej strony „apetyt rośnie w miarę jedzenia” i zwyczajnie chciałoby się czegoś więcej. Z każdą kolejną produkcją mam coraz większe wrażenie, że sukces „Gladiatora” był dziełem przypadku, a poprzeczka, którą Scott sam sobie zawiesił jest dla niego nie do przeskoczenia. Ciekawe, jak długo w zwiastunach i na plakatach nowych filmów będzie dopisek „film Ridley’a Scotta, twórcy Gladiatora”? Od premiery minęło 10 lat, a Scott dalej nie potrafi powtórzyć jego sukcesu. „Robin Hood” niestety tego nie zmieni, choć warto go zobaczyć bo.. to dobry film, ale tylko na jeden raz.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 7/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2237936470481775679?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2237936470481775679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2237936470481775679&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2237936470481775679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2237936470481775679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/05/robin-hood-2010-kino.html' title='Robin Hood (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-_TB43uLZI/AAAAAAAAAsI/IsBbJHlGexc/s72-c/robin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-3324357005307694444</id><published>2010-05-12T00:25:00.001+02:00</published><updated>2010-05-12T00:27:10.659+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>ZNALEZIONE W SIECI: Janko Muzykant</title><content type='html'>&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ISGLd-UYAnc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ISGLd-UYAnc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-3324357005307694444?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/3324357005307694444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=3324357005307694444&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3324357005307694444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/3324357005307694444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/05/znalezione-w-sieci-janko-muzykant.html' title='ZNALEZIONE W SIECI: Janko Muzykant'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2989139528057035209</id><published>2010-05-06T18:10:00.002+02:00</published><updated>2010-08-26T15:37:25.385+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z historią kina za pan brat'/><title type='text'>Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: 12 gniewnych ludzi (1957)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-Lqfom0w1I/AAAAAAAAAro/QFz8x6zst5Y/s640/12.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468190726778307410" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nieprawdopodobny to film. 12 przysięgłych sądowych siedzi w jednym pomieszczeniu (wymiary 7x4m) i debatuje nad winą młodego chłopaka oskarżonego o morderstwo. Muszą jednogłośnie zadecydować o tym, czy chłopak popełnił zarzucany mu czyn czy nie. Jeden z przysięgłych (#8 Henry Fonda) ma wątpliwości i dlatego w pierwszym głosowaniu jako jedyny głosuje „niewinny”. Pozostała jedenastka nie jest w stanie tego zrozumieć, co prowadzi do burzliwej wymiany zdań. Albo on przekona wszystkich, albo wszyscy przekonają jego.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;I to właśnie cały film – przegadana debata w jednym, dusznym pomieszczeniu. Można by powiedzieć, że straszna nuda, bo co może być ciekawego w rozmowie, która trwa prawie 1,5 godz? Mało tego, finału można z łatwością się domyśleć. Pytanie, jakie automatycznie się nasuwa to: co takiego wyjątkowego i przykuwającego uwagę jest w tym filmie? &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/29DXaf0SE_8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="245" height="215" hspace="3" align="left"&gt;&lt;/embed&gt; Odpowiedź: Wszystko :) Finał nie ma większego znaczenia, bo już sam pomysł „jeden vs. wszyscy” zdradza oczywistą odpowiedź na pytanie „winny czy niewinny?”. Najważniejsze jest to, jak główni bohaterowie logicznie i jednogłośnie do ów końcówki dojdą. To właśnie rozmowa jest tym, co tak mocno przykuwa do ekranu. Genialne dialogi robią za wielką bitwę na argumenty, ale i na zdrowy rozsądek, rasistowskie przekonania, czy w końcu na krzyk i spokój. Słowa są tutaj jednocześnie akcją, dramatem i thrillerem. Nie potrzeba żadnych tanich chwytów typu: efekty specjalne, gonitwy czy pościgi. Wszystkie emocje zawarte są w gigantycznym minimalizmie – naturalna rozmowa 12 chłopa w zamkniętym pokoju.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Scenariusz jest perfekcyjny. Reżyseria znakomita. Aktorstwo wręcz genialne. Wszystkie te elementy składają się na ponadczasowość dzieła Sidneya Lumeta. I nie chodzi tylko o to, że film jest aktualny do dzisiaj, ale też o to, jak ten film się ogląda. Bo o tym, że „12 gniewnych ludzi” ma ponad 50 lat przypomina tylko czarno-biały obraz (na początku człowiek to widzi, ale potem film tak wciąga, że nie ma to żadnego znaczenia), a także kłująca w ucho przestarzała muzyka (która, na szczęście, pojawia się tylko na początku i końcu). Krótko mówiąc, nie oglądajcie uwspółcześnionych rimejków bo to nie ma najmniejszego sensu. Upływający czas nie zrobił na filmie Lumeta żadnego wrażenia, ba, ogląda się go lepiej niż niejedną, współczesną produkcję (co ciekawe, nakręcenie „12 gniewnych ludzi” zajęło 3 tygodnie..). Film jest obowiązkowy, Polecam!&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 9/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-Lqfy9BX6I/AAAAAAAAArw/MYP0y4AhDV8/s640/122.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468190729555763106" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2989139528057035209?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2989139528057035209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2989139528057035209&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2989139528057035209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2989139528057035209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/05/z-historia-kina-za-pan-brat-12.html' title='Z HISTORIĄ KINA ZA PAN BRAT: 12 gniewnych ludzi (1957)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S-Lqfom0w1I/AAAAAAAAAro/QFz8x6zst5Y/s72-c/12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8558759241779543767</id><published>2010-05-03T01:58:00.000+02:00</published><updated>2010-05-03T02:25:26.353+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekranizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='animacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Jak wytresować smoka (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S94SeSQWXkI/AAAAAAAAArY/M3YX06Kwq8M/s640/smok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466827309180149314" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Od dobrych kilku animacji DreamWorks Animation pikuje w dół chowając się w cieniu Pixara. Animacje stoją na najwyższym poziomie, jeżeli chodzi o technologię, ale cała reszta to już zupełnie inna bajka. Po ostatnim wybryku pt. ”Potwory kontra Obcy”, w którym wszystkiego było dużo za dużo (przekombinowane postacie, masa nieudolnych odniesień do kina SF, naciągany humor) definitywnie zwątpiłem w twórców Shreka godząc się z myślą, że ten typ tak ma – na siłę i bez umiaru. Mniej więcej z takim właśnie przekonaniem wybrałem się do kina na animację „Jak wytresować smoka” &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Bohaterem filmu jest nastoletni Wiking mieszkający na wyspie Berk, gdzie walki ze smokami są codziennością. Zbliża się właśnie czas inicjacji i jedyna szansa na udowodnienie plemieniu i ojcu swojej wartości. Kiedy jednak okazuje się, że zamiast wytresować smoka, nastolatek zaprzyjaźnia się z nim, cały jego świat staje na głowie. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/b3ut62Iqr_4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/b3ut62Iqr_4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;DreamWorks w końcu przebudził się ze swojego „szpanerstwa” i wykręcił świetną przygotówkę pozbawioną zbędnych dodatków. Bohaterowie nie atakują ciężkim i obleśnym humorem, nie są bardziej „cool” niż powinni i w końcu są to… ludzie (przynajmniej w większości). Fabuła, miast na każdym kroku niepotrzebnie nawiązywać do masy przeróżnych filmów (jest za to genialne nawiązanie do gierek RPG – przypomniały się stare dobre czasy :) ), smęcić oklepanymi morałami, całkowicie skupia się na prostej, acz porywającej przygodzie. I to chyba największa zaleta tej produkcji - nie odwraca uwagi przekombinowanymi fajerwerkami, nie męczy tekstami zapożyczonymi z innych filmów, krótko mówiąc, nie stara się być większą niż jest. W gruncie rzeczy aż trudno uwierzyć, że to DreamWorks, bo to nawet nie jest powrót do korzeni. „Jak wytresować smoka” nie ma nic wspólnego ze „Shrekiem” czy „Madagaskarem”, to zupełnie nowe oblicze, które bez mrugnięcia oka kupuje w całości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;„Jak wytresować smoka” nie jest, co prawda, żadnym przełomem, ale jak na animację dla dzieciaków znajdzie się tutaj kilka nowinek. Przede wszystkim sporym dla mnie zaskoczeniem było zakończenie, o którym nie sposób pisać jednocześnie nie spoilerując. Tak ogólnikowo, film czerpie z  oklepanych do bólu schematów (choć w ogóle to nie przeszkadza bo czyni to w sposób przystępny, mało inwazyjny) i od początku wiemy, jak opowieść się zakończy. Mimo wszystko twórcom udało się wprowadzić zaskakujący, ale przede wszystkim wzruszający i refleksyjny element, dzięki któremu happy end nabrał bardziej poważnego charakteru, a cała opowieść nieco głębszego wydźwięku. „Jak wytresować smoka” porusza bowiem kwestie wyrzeczeń i poświęcenia. Zaburza tym samym typową, bajkową drogę „od zera do bohatera” (gdzie zwykle wszystko dzieje się samo z siebie), bowiem pokazuje, że po pierwsze, najpierw trzeba się napracować, aby w ogóle do czegokolwiek dojść, a po drugie, satysfakcja z osiągniętego celu bywa niekiedy słodko-gorzka. Wg mnie, bez wyrazistej, i chyba dość mocnej końcówki, byłaby to kolejna animacja o walce ze złem, tylko tym razem w kontekście „być sobą i nie ulegać cudzym ambicjom”… Zaskoczyło mnie również to, że więcej w tej animacji sympatycznego, ale chwytającego za gardło rozczulania, aniżeli zwyczajnego humoru. Salw śmiechu na sali nie było, natomiast chóralnego wzdychania „OOOooooooo” (w kontekście „jaki słodki”) a i owszem” :). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jednak najważniejsza jest tutaj przygoda. Mowa oczywiście o przyjaźni pomiędzy głównym bohaterem o wdzięcznym imieniu Czkawka, i czarnym smoku, nazwanym Szczerbatkiem. Ten wątek udał się twórcom jak żaden inny w poprzednich animacjach DreamWorksa. Poprowadzony bez efekciarstwa, niespiesznie, ale jednocześnie dynamicznie i przejmująco. Szczerbatek, ze swoimi gigantycznymi zielonymi oczami z miejsca wzbudza olbrzymią sympatię. Z każdą kolejną minutą kibicowałem Czkawce coraz bardziej, i tak jak on, nie mogłem doczekać się kolejnej próby oswojenia niezwykłego smoka i poszybowania wśród chmur. A loty ze Szczerbatkiem, trzeba przyznać, robią wrażenie i to nie byle jakie! W rolach drugoplanowych przewija się tylko kilka postaci, ale wszystkie są sympatyczne i nie ma się do czego przyczepić (wspomnę tylko, że Astrid, czyli żeński obiekt westchnień Czkawki ma genialne w swojej prostocie wejście – strasznie mi się podobało, niezły ubaw :) ). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Maniacy epickiej audio-wizualnej akcji powinni być zadowoleni. Film obejrzałem w 3D i nie żałuje, a nawet polecam, bo jest na co popatrzeć (chociaż do wakacji zamierzam odpocząć od 3D - mam dość). W „Jak wytresować smoka” dzieje się naprawdę dużo, a końcówka swoim rozmachem zwyczajnie wbija w fotel. Do tego film jest rewelacyjnie udźwiękowiony (dubbing też na wysokim poziomie), a akcji przygrywa bardzo klimatyczna muzyka Johna Powella. Niczego więcej nie potrzeba, wszystko jest tak jak być powinno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S94SelsGrRI/AAAAAAAAArg/vhsXBvvS1I4/s640/smok2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466827314396835090" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kto by pomyślał, że animacja od DreamWorksa zostanie pozbawiona wszelkiego rodzaju efektownych zapychaczy i niewymuszenie będzie uderzać w rozumy, a także w serca młodych/starszych widzów. Mało tego, serwuje porywającą rozrywkę, po której jedyna słuszna myśl to „ja chce jeszcze raz!”. Mam nadzieję, że to nowe oblicze utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, chociaż zwiastun kolejnej animacji DreamWorska (z jakimś pomylonym alienem) nie daje ku temu nadziei (ale kontynuacji „Jak wytresować smoka” też sobie nie wyobrażam). Reasumując, bardzo duże i bardzo pozytywne zaskoczenie. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 8+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8558759241779543767?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8558759241779543767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8558759241779543767&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8558759241779543767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8558759241779543767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/05/jak-wytresowac-smoka-2010-kino.html' title='Jak wytresować smoka (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S94SeSQWXkI/AAAAAAAAArY/M3YX06Kwq8M/s72-c/smok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-5927080476168187939</id><published>2010-04-29T22:23:00.006+02:00</published><updated>2010-04-30T01:24:33.134+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>ZNALEZIONE W SIECI: Heineken</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Heineken zawsze miał zajebiste reklamy, &lt;br /&gt;ale ta akcja marketingowa to absolutne mistrzostwo świata!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tEqJV1acgN4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tEqJV1acgN4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-5927080476168187939?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/5927080476168187939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=5927080476168187939&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5927080476168187939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/5927080476168187939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/04/znalezione-w-sieci-heineken.html' title='ZNALEZIONE W SIECI: Heineken'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-8804707450964393720</id><published>2010-04-28T01:07:00.001+02:00</published><updated>2010-04-30T01:24:54.034+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przygodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Starcie Tytanów (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S9d0c28fGOI/AAAAAAAAArI/2ZcGQT8BLkk/s640/starcie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5464964711971756258" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jeden fatalny film nie czyni z reżysera najgorszego w swoim fachu, ale Louis Leterrier, gość bądź, co bądź od znośnych dwóch "Transporterów" i dobrego "Człowiek Pies" naprawdę się postarał. Gdyby „Starcie tytanów” było odrobinę mniej widowiskowe (ale tylko odrobinę) to mielibyśmy do czynienia z wypisz wymaluj Bollowską „mega produkcją”. Tak jest, Leterrier dokonał niemożliwego, bowiem porwał się z motyką na słońce i rzucił rękawice samemu Uwe Bollowi. Trzeba przyznać, że takiego starcia "tytanów" chyba nikt się nie spodziewał, a już na pewno Boll, który o mało co, a przegrałby konfrontacje ze swoim hollywoodzkim odpowiednikiem i nie byłby już najgorszym z najgorszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XLo4twAf3uo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XLo4twAf3uo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Oczywiste jest to, że filmy tego typu maja przede wszystkim huczeć i buczeć, a cała reszta ma drugorzędne znaczenie. „Starcie tytanów” pod tym i każdym innym względem wypada marnie, chociaż całkiem dobrze się zaczyna. Niezła muzyka, klimatyczny kobiecy głos narratora, fajna, ledwie 2 minutowa animacja i… to niestety tyle, jeżeli chodzi pozytywne aspekty filmu.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;„Dzieło” Leterriera obejrzałem w 3D i to nie dlatego, że chciałem tylko zwyczajnie nie miałem wyboru. Przy zakupie biletu (Cinema City Mokotów) poinformowano mnie, że film został nakręcony tylko i wyłącznie w technologii 3D i nie ma płaskiej wersji. Oczywiście jest to wierutną bzdurą, i to nawet nie ze względu na płaskie seanse w innych kinach, ale ze względu na sam film. Gołym okiem widać, że „Starcie tytanów” nie powstało pod 3D. Po pierwsze, w okularach &lt;i&gt;„wykonanych z niezwykłą precyzją, jak na taki sprzęt”&lt;/i&gt; film jest za ciemny. Sceny, nazwijmy je „słoneczne” tylko irytują, bo jeszcze jakoś ujdzie je oglądać, ale te „nocne” wkurrr…zają i to konkretnie. Ile razy na chwilę zdejmowałem okulary, aby „rozjaśnić sobie sytuacje” to tylko ja wiem i inne łosie, które dały się naciąć na seans 3D. Po drugie, 3D tak naprawdę nie ma, albo jest w ilościach znikomych. Prawdę powiedziawszy, cały film obejrzałbym bez okularów, ponieważ po ich zdjęciu obraz… był wyraźny! Jedyne co było rozjechane, a co za tym idzie upierdliwe to… napisy. Po prostu kosmos, człowiek płaci drożej za bilet na seans w 3D, w którym najbardziej 3D są żółte napisy...&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Efekty specjalne nie robią większego wrażenia. Raz, że film jest za ciemny i niewiele widać, a dwa, efekty komputerowe widoczną są w większości scen (swoja drogą większość tego ‘co najlepsze’ zostało pokazane w tragicznym trailerze filmu). Poza tym cała akcja, jej 'choreografia', opracowanie - wszystko jest bez wyrazu, bez jakiejś takiej finezji pozwalającej wczuć się w klimat. Tu i ówdzie twórcy silą się na epicki rozmach (sceny w zwolnionym tempie, krótka rozpierducha Krakena), ale ogólnie cały film sprowadza się do okrzyków bojowych typu  „aaadziaaaa” i bezmyślnego wymachiwanie mieczem. Nuda proszę Państwa, nuda. Za to ciut lepiej jest z muzyką, która momentami jest naprawdę niezła.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;„Starcie tytanów” męczy oczy, a tragiczny scenariusz kładzie film definitywnie. Doszukiwać się tu jakiejkolwiek logiki to jak szukanie igły w stogu siana, choć prawdę powiedziawszy zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Najgorsze jest to, że „Starcie tytanów” jest filmem totalnie nijakim – ani to obraz luźny, ani rozrywkowy, podczas seansu trudno się odprężyć, a moment w którym skończył mi się prowiant, przez co nie mając nic innego do roboty musiałem skupić się na ekranie, uznaje za krytyczny :) Dialogi wręcz powalają swoim drętwym minimalizmem, a cała intryga udowadnia tylko, że można zrobić scenariusz głupszy od drugiej części &lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/07/transformers-zemsta-upadych-2009.html"&gt;Transformersów&lt;/a&gt;. Filmu nie ratuje nawet obsada, która jak na takiego gniota jest omalże imponująca i wprost proporcjonalnie beznadziejna. Co w takim filmie robi Liam Neeson, Ralph Fiennes (na szczęście mało rozpoznawalny) czy Sam Worthington nie mam pojęcia. Oczywiście najgorzej wypada drętwy Worthington, który do filmu pasuje jak Chuck Norris do "Mody na sukces". Już Kevin Sorbo (taki drugi David David Hasselhoff) z serialu "Herkules" (wyprodukowanego 10 lat temu..) wzbudzał więcej emocji (większość śmiechowych, ale jednak) niż cały film Leterriera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S9d0dIUESUI/AAAAAAAAArQ/Mi7JGW3DW2o/s640/starcie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5464964716634065218" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nie spodziewałem się po tym filmie "bóg wie czego", ale takiej miernoty w ogóle nie brałem pod uwagę. Zażenowanie, rozczarowanie, dotkliwe poczucie wyrzuconej kasy w błoto - długo mógłbym wymienić cały wachlarz emocji jakie niewątpliwie wzbudził u mnie film Leterriera. Uwe Boll powinien być szczęśliwy - to starcie wygrał, dalej jest najgorszym z najgorszych, ale świadomość tego, że w końcu pojawił się człowiek, który może być gorszy od niego powinna dodać mu skrzydeł.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 2+/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-8804707450964393720?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/8804707450964393720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=8804707450964393720&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8804707450964393720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/8804707450964393720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/04/starcie-tytanow-2010-kino.html' title='Starcie Tytanów (2010 - kino)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S9d0c28fGOI/AAAAAAAAArI/2ZcGQT8BLkk/s72-c/starcie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-253959232860042123</id><published>2010-04-22T23:44:00.006+02:00</published><updated>2010-06-10T00:09:19.235+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka filmowa'/><title type='text'>Muzyczna zagadka #56</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.eko-bud.waw.pl/kinodvd/muzyka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kino-dvd.blogspot.com/2008/01/muzyczne-zagadki.html"&gt;&lt;b&gt;Kliknij tutaj aby przesłuchać wszystkie dotychczasowe zagadki będące listą  najciekawszych utworów filmowych. &lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-253959232860042123?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/253959232860042123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=253959232860042123&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/253959232860042123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/253959232860042123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/04/muzyczna-zagadka-56.html' title='Muzyczna zagadka #56'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2829885033760108418</id><published>2010-04-17T19:54:00.003+02:00</published><updated>2010-04-17T21:36:55.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='melodramat'/><title type='text'>Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (2008 - dvd)</title><content type='html'>&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S8oDpOtUYWI/AAAAAAAAAq4/KN1US9mnh6o/s640/ciekawy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461181504997843298" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Po wielu kontrowersyjnych decyzjach Akademii przyjęło się, że Oscarowe typy dzieli się na dwie kategorie: "Oscara dostanie:" i "Oscara powinien dostać:". W zeszłorocznych wyścigach o złotego golasa głównymi faworytami do nagrody w kategorii najlepszy film był "&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/slumdog-milioner-z-ulicy.html"&gt;Slumdog. Milioner z ulicy"&lt;/a&gt; Dannego Boyle'a oraz "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" Davida Finchera. "Slumdog" zrobił wielkie halo, przy czym na każdym kroku wytykano mu banalność, przerost formy nad treścią, więc logiczne jest, że ów tytuł lokowany był w kategorii "Oscara dostanie" (i dostał). Natomiast Button nie zrobił jakiegoś szczególnego halo, ale chwalono go za głębię, oraz genialną formę i nie mniej genialną treść. Siłą rzeczy produkcja Finchera lądowała w kategorii "Oscara powinien dostać" (no i nie dostał). Nie brałem udziału w tej małej wojnie, ale teraz, gdy w końcu obejrzałem „Buttona” mogę dodać swoje spóźnione dwa grosze: oba filmy nie specjalnie zasługują na Oscara, ale gdybym musiał nagrodzić jeden z nich, to wybrałbym... "Slumdoga".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="255"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/z5Hd418WJ78&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/z5Hd418WJ78&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="535" height="255"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;„Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” powala i to konkretne, ale tylko pod względem technicznym. Muzyka (Alexandre Desplat), charakteryzacja, kostiumy, scenografia, zdjęcia (w tonacji.. hmm.. takiego starego, brązowego papieru w blasku świecy), efekty komputerowe – wszystko można wrzucić do jednego wora pt. „rewelacja”. Chyba największe wrażenie zrobiły na mnie kompletnie niewidoczne efekty komputerowe. W całym filmie nie ma ani jednego momentu, który mógłby sugerować jakąkolwiek ingerencje komputera, a przecież występuje on w praktycznie każdej scenie! Żadna to oczywiście nowość, ale do tej pory, nawet w najbardziej realistycznych produkcjach człowiek wiedział, że jest to doskonała robota grafików i animatorów. W „Buttonie…” rzecz ma się inaczej, bowiem naprawdę trudno dostrzec granicę pomiędzy scenografią, charakteryzacją, a komputerem. To chyba pierwszy film, w którym efekty specjalne w ogóle nie zwracają na siebie żadnej uwagi (tak, jakby ich w ogóle nie było). &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jednak sama technika dobrego filmu nie czyni. Pozostaje więc tytułowy ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Ów historia, w gruncie rzeczy dość prosta, opowiada o człowieku, który urodził się jako 80cio kilkuletni staruszek. Żeby jednak tych dziwności nie było za mało, Benjamin z każdym kolejnym dniem zamiast się starzeć, młodnieje. I tak, przez kolejne kilkadziesiąt minut (czyli przez prawie 3 godziny) mamy do czynienia z wielką retrospekcją przedstawiającą życie Buttona (m.in. dzieciństwo w domu starców itp.). Szkoda tylko, że dziwna przypadłość Buttona nie ma większego znaczenia. Równie dobrze mógłby się urodzić jako normalne dziecko, zestarzeć się, umrzeć i wyszłoby na to samo. Niestety, pod płaszczem tej całej ambitnej otoczki kryje się… przeciętny dramat jakich wiele, traktujący o przemijaniu i śmierci. Końcu, którego prędzej czy później, niezależnie od wyjątkowości, boskości i bóg wie, czego jeszcze, każdy z nas doczeka. Grunt, aby maksymalnie wykorzystać dany nam czas, chwytać chwile i po prostu żyć tak, jakby każdy dzień był tym ostatnim. Pojawiają się motywy odrzucenia, niezrozumienia, ale trudno doszukiwać się w nich czegoś szczególnego. W „Buttonie” nie ma absolutnie niczego wyjątkowego (pomijając wspaniałe efekty itp.), niczego odkrywczego, ot zwykła historia, zwykłego człowieka. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jedyne, co mogło podbić ocenę Buttona, wyróżnić go na tle innych filmów jest sposób, w jaki ów historia mogła zostać opowiedziana. Są bowiem filmy banalne, oklepane, ale tak opowiedziane, że bez problemu można je oglądać po kilka razy. W „Buttonie” zdjęcia i muzyka robią swoje, a wolne, bardzo spokojne, sentymentalne tempo filmu może się podobać. Niestety, w pierwszej godzinie seansu mało brakowało, a kimnąłbym się w najlepsze. Jakoś nie mogłem się wczuć w akcje, losy Buttona były mi zupełnie obojętne. Później jest już odrobinę lepiej, przez ekran przewija się Tilda Swinton (chyba pierwsza rola, w której nie jest zimną, wyrachowaną babą), a potem wątek miłosny czyli zjawiskowa Cate Blanchett. Ale i tu wg mnie jest mały zgrzyt. Nie mam większych zastrzeżeń do Brada Pita (czasami jego akcent przypominał mi ten z Bękartów), zaś Cate Blanchett była bezbłędna, ale pomiędzy gwiazdami niestety nie iskrzy. Albo on jest chybiony, albo ona, nie wiem. Po prostu nie pasują do siebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S8oDpethwCI/AAAAAAAAArA/DVdZoLRvtxc/s640/ciekawy2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461181509293686818" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;To chyba najsłabszy film w karierze Finchera. Ani wzruszający, ani przejmujący, takie kolejne, dobre filmidło „do poduchy”. Gdybym ów film obejrzał w kinie, na pewno nie zdecydowałbym się na wydanie dvd. Raz w zupełności wystarczy. Natomiast ”&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/03/slumdog-milioner-z-ulicy.html"&gt;Slumdoga&lt;/a&gt;” widziałem w kinie, a potem 2 razy na dvd i jestem pewien, że na pewno do tego filmu wrócę. Też banał, ale za to jak się go ogląda..  Trudno zatem z czystym sumieniem polecać Buttona… No chyba, że ze względu na genialne wydanie DVD (pierwszy raz dodatki obejrzałem dwa razy)&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;::::::::::::::::: 6/10 :::::::::::::::::&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kilka słów o wydaniu DVD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;CENA: 49.90 (za wydanie 2-płytowe w metalowym opakowaniu)&lt;br /&gt;Format obrazu: 2,40:1&lt;br /&gt;Dźwięk: DD 5.1 lektor, DD 5.1 + napisy PL&lt;br /&gt;Wszystkie dodatki z polskimi napisami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Wstęp&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;David Fincher w niecałe 5 minut opowiada o scenariuszu w kontekście śmierci ojca. Przyznam, że opowieść zrobiła na mnie wrażenie, a cały wywiad utwierdził w przekonaniu, że ten facet wie, czego chce i wie jak to pokazać, (choć tym razem jego film do mnie nie trafił)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Rozwój i pre-produkcja&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;30 minutowy materiał o trudnych początkach ekranizacji opowiadania Fitzgeralda. Zaskakującą informacją był dla mnie fakt, że do nakręcenia Buttona przymierzano się już w roku 1987 (wtedy Universal wykupił prawa), czyli ponad 20 lat temu! Reżyserem filmu miał być m.in. Ron Haward, a nawet Steven Spielberg (w roli Buttona Tom Cruise). Inna ciekawa informacja - wstępny scenariusz dzisiejszego Buttona został skrócony o ponad 200 stron (pierwsza wersja wyglądała jak książka telefoniczna). Poza tym Fincher opowiada o pierwszych próbnych scenach, które miały przekonać wytwórnie do tego, że nakręcenie filmu jest w ogóle możliwe (oczywiście w ów sceny dostajemy pełen wgląd)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Poszukiwania lokalizacji&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;13 minutowy, dość zaskakujący materiał. Spodziewałem się opowieści o tym, jak trudno było znaleźć odpowiednie miejsca do filmowania, a tymczasem jest to zapis pracy ekipy w terenie. Lokalizacje są znalezione, a reżyser wraz ze współpracownikami ustalają, co, jak, gdzie, kiedy, po co i dlaczego. Nie ma żadnego lektora, ot amatorski zapis. Zdumiewające jest to, że wybrane przez nich lokalizacje są niepozorne, często brudne, pozbawione jakiegokolwiek klimatu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Produkcja – część pierwsza&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;30 minutowy materiał – połowa stanowi zapis z planu (tak jak w dodatku powyżej), połowa to wywiady z reżyserem, „efekciarzami”, obsadą. Ciekawe, że nakręcenie Buttona zajęło 145 dni, czyli dokładnie 32 dni więcej od „Zodiaca”  i tylko 8 dni więcej niż „Podziemny Krąg”. Ciekawostką było dla mnie pokazanie kamer, jakie zostały użyte podczas produkcji. Ekipa miała do wyboru kamery typu Viper i Red. Button został nakręcony przy wykorzystaniu kamer Viper co ekipa bardzo sobie chwaliła narzekając jednocześnie na Reda. Natomiast kamerach Reda dowiedziałem się w dodatkach do filmu „Gamer”, w których ekipa zachwalała cyfrową rewolucją i wyższość nad resztą filmowego sprzętu… :) Poza tym ciekawostka odnośnie statystów, którzy grają ciałem i często za bardzo wczuwają się w swoje role. Jaka na to rada? Zamęczyć, czyli przegonić ich po planie ze 20 razy powtarzając to samo ujęcie, poczekać aż mi się znudzi i dopiero wtedy zaczynają grać tak jak powinni :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Produkcja – część druga&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;To już bardziej szczegółowy materiał z planu (30minut). Pierwsze migawki z genialnej charakteryzacji Pitta i Blanchett oraz pokazanie sposobów na pokonywanie kolejnych problemów. Np. kręcenie w Paryżu było za drogie ze względu na kurs Euro. Co zrobiła ekipa? Zamknęła sporą część Montrealu, przerobili całą dzielnice na Paryż sprzed kilkudziesięciu lat i jakoś poszło… Tak samą z lodowatą Rosją, która również została nakręcona w Montrealu. Co z tego, że było 20C ciepła, a ekipa potrzebowała zlodowaciałej ulicy. Brało się wodę, lało, zamrażało, i po kilku minutach (po stopnieniu) operacje się powtarzało. To było chyba najdroższe lanie wody… :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Projektowanie kostiumów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10 minutowy wywiad z Jacqueline West, z którego wynika, że wszystkie stroje były podporządkowane guzikom. Masa zdjęć głównych postaci w najróżniejszych kreacjach z różnych epok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Technika Performance Capture&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy 10 minutowy dodatek poświęcony Oscarowym efektom. Jak z 3 aktorów zrobić jednego Brada Pita? Z pomocą przychodzi technologia, która robi nieziemskie wrażenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Efekty specjalne – Benjamin Button&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Efekty specjalne – młodnienie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;W sumie 25 minut. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć. Niewiarygodne, ile złożonych procesów, ile pracy dziesiątek ludzi składa się na jedno małe ujęcie, w którym ów pracy w ogólnie widać… To się nazywa realizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Efekty specjalne – Chelsea&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10 minut prawdziwego Hollywoodu. Ekipa zbudowała 64 tonowy statek, osadziła go na pneumatycznie kontrolowanej platformie i w ten sposób nakręciła wszystkie sceny z holownikiem w studiu Sony… Cenka opada. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Efekty specjalne – symulowany świat&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Genialny, 15 minutowy materiał, w którym pokazano ujęcia prosto z filmu, a potem te same ujęcia pozbawione efektów komputerowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Praca nad dźwiękiem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;15 minut. To chyba pierwszy dodatek poświęcony dźwiękowi, który w tak dobitny sposób pokazuje prace dźwiękowca. Zaskoczyło mnie to, że większość dialogów było zdubingowanych, nawet głos małej Daisy to głos Cate Banchett po przeróbce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Muzyka Desplata&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;15 minutowy wywiad z Desplatem. Ten gość jest hipnotyzujący, bowiem opowiada o muzyce w taki sposób, że zaraz po obejrzeniu dodatku wyszukałem jego muzykę w innych filmach (przyznam, że do tej pory jego nazwisko było mi mało znane). Poza tym sporo ujęć ze studia nagraniowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Premiera&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Podsumowanie całej produkcji. Każdy dział ekipy w dwóch słowach opowiada o emocjach podczas filmowania. Całość wieńczy skromna premiera w Nowym Orleanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;+ Galeria kadrów&lt;br /&gt;+ Galeria scenografii&lt;br /&gt;+ Galeria kostiumów&lt;br /&gt;+ Galeria produkcji&lt;br /&gt;+ Galeria zwiastunów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/2009/04/ciekawy-przypadek-benjamina-buttona.html#comments"&gt;+DODAJ KOMENTARZ - ZOBACZ KOMENTARZE+&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2829885033760108418?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2829885033760108418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2829885033760108418&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2829885033760108418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2829885033760108418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2009/04/ciekawy-przypadek-benjamina-buttona.html' title='Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (2008 - dvd)'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S8oDpOtUYWI/AAAAAAAAAq4/KN1US9mnh6o/s72-c/ciekawy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-2875839295606252503</id><published>2010-04-13T23:24:00.008+02:00</published><updated>2010-12-01T00:34:02.663+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#6 SHORT FILMS: The Sandpit</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;POMYSŁ&lt;br /&gt;+&lt;br /&gt;Nikon D3&lt;br /&gt;+&lt;br /&gt;Dwa obiektywy: Tamron 17-50mm f/2.8 oraz Sigma 50-150mm f/2.8&lt;br /&gt;+&lt;br /&gt;5 dni i 2 wieczory &lt;br /&gt;= &lt;br /&gt;Krótki, poklatkowy filmik (tzw. time lapse) z ponad 35,000 zdjęć &lt;br /&gt;wykonanych w technice tilt-shift (efekt miniaturek)&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Oglądajcie KONIECZNIE W HD, KONIECZNIE NA PEŁNYM EKRANIE i przynajmniej głośno :) Rewelacja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="301"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9679622&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9679622&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="535" height="301"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-2875839295606252503?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/2875839295606252503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=2875839295606252503&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2875839295606252503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/2875839295606252503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/04/short-films-sandpit.html' title='#6 SHORT FILMS: The Sandpit'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-7774774731738247874</id><published>2010-04-12T02:37:00.007+02:00</published><updated>2010-12-01T00:34:29.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='short films'/><title type='text'>#5 SHORT FILMS: Pixels</title><content type='html'>&lt;img style="float:left;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s535/short.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502819871715791170"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xcv6dv_pixels-by-patrick-jean_creation" width="535" height="300" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kino-dvd.pl/p/short-films.html"&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;B&gt;POPRZEDNIE KRÓTKOMETRAŻÓWKI&lt;/B&gt;&lt;/p&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/352040395260741378-7774774731738247874?l=www.kino-dvd.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kino-dvd.pl/feeds/7774774731738247874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=352040395260741378&amp;postID=7774774731738247874&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7774774731738247874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/352040395260741378/posts/default/7774774731738247874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kino-dvd.pl/2010/04/short-films-pixels.html' title='#5 SHORT FILMS: Pixels'/><author><name>maxcine</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07779675487004608125</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TPGt1hb0YhI/AAAAAAAAA2g/tNwj0wB7opY/S220/99360.1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/TF3xhKSUkUI/AAAAAAAAAvo/YAg8c9A1vWQ/s72-c/short.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-352040395260741378.post-5896138294327586087</id><published>2010-04-08T01:24:00.004+02:00</published><updated>2010-04-10T19:59:50.824+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dramat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='thriller'/><title type='text'>Wyspa tajemnic (2010 - kino)</title><content type='html'>&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_1B_ufRd_zGU/S70bnSzG9yI/AAAAAAAAAqo/fuEewZSJG4g/s640/wyspat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457548685317961506" /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, powiadam: nie oglądajcie zwiastunów, a przede wszystkim nie czytajcie recenzji/opinii przed obejrzeniem „Wyspy tajemnic”. Większość bowiem zawiera mniejsze bądź większe spoilery, a każdy (każdy!) szczegół ma niewyobrażalne znaczenie w A) rozszyfrowaniu zagadki B) delektowaniu się inteligentną manipulacją. Można powiedzieć, że o „Wyspie tajemnic” się nie pisze, tylko się dyskutuje :) Zostaliście ostrzeżeni. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Rok 1954, Zatoka Bostońska, wyspa Shutter Island. Z pilnie strzeżonego szpitala dla obłąkanych przestępców ucieka jedna z pacjentek, Rachel Solando (skazana za morderstwo własnych dzieci). Agenci Teddy Daniels (Leonardo DiCaprio) i jego partner Chuck Aule (Mark Buffalo) przybywają na wyspę, aby przeprowadzić śledztwo i wyjaśnić okoliczności tajemniczego zniknięcia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;object width="535" height="253"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Kle267BM4Ak&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Kle267BM4Ak&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3
